IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Berlin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Berlin   Sro Sty 20, 2016 2:34 pm

Co czynią oddziały policji w Berlinie, gdy w grę wchodzi porwanie dokonane przez istotę nadludzką? Co, gdy nie są w stanie przeprowadzić śledztwa, z powodu strachu przed nieznanym? Amon, nauczyciel z akademii Shibusen, właśnie dowiedział się, że wtedy wzywani zostają doświadczeni ludzie z tejże zawodówki.
Gdy przybył do Berlina i dotarł na miejsce przestępstwa, zastał oczekujących go policjantów. Teren, na którym dokonano porwania, został oddzielony żółto-czarną taśmą policyjną, oświetlało go kilka lamp. Księżyc wisiał już wysoko na niebie, co zapewniało całej sytuacji klimat znany ze starych filmów kryminalnych. Tym razem jednak, wszystko działo się naprawdę.
- Pan Amon, jak mniemam - powiedziała do nauczyciela jednak z funkcjonariuszek. - - Witam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za przybycie. Zostałam poproszona o przedstawienie sytuacji. W miejscu otoczonym taśmą policyjną widnieją ślady walki, a nagrania z kamer monitoringu pokazują postać porywającą jakąś kobietę. Nie jesteśmy w stanie zidentyfikować twarzy... nie, jesteśmy w stanie, ale to na nic. Nie ma go w żadnym rejestrze, to wampir.
Wzięła głęboki wdech, ona także była widocznie przerażona tym, że ściga istotę nadludzką.
- Teren został przeszukany, ale jeśli Pan sobie życzy to pozwalamy Panu zrobić to samodzielnie. Jeśli nie to zabierzemy Pana na komendę i powiemy co i jak ze szczegółami, a także pokażemy domniemane nagranie.


Ostatnio zmieniony przez Insert Nickname dnia Czw Sty 21, 2016 2:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Sro Sty 20, 2016 5:21 pm

Spokojnie dotarł na miejsce przestępstwa paląc w zamyśleniu papierosa. Berlin, miejsce, które przywołuje wspomnienia. Dawno już w nim nie był. Jak widać policja jest nadal tak samo bezradna jak i była wcześniej wobec, że tak to ujmując, zjawisk paranormalnych. Coż, co poradzić, zwykli ludzie raczej sobie nie radzą z takimi sprawami, choć zdarzają się rzadkie wyjątki. Jak widać jednak tym razem potrzebna była pomoc kogoś doświadczonego z Shibusena, dzięki czemu miał pracę. Ciężko było narzekać, przynajmniej nie będzie się tak nudzić. Prowadzenie zajęć dla niewielkiego grona średnio zainteresowanych tematem dzieciaków trochę go znużyła. Dobrze było się czasem rozerwać i rozruszać zastałe kości. No, ale nie mógł teraz przebywać myślami gdzie indziej tylko powinien się skupić na zadaniu. Rozejrzał się po zaznaczonym taśmą terenie i stwierdził, że atmosfera jest wprost cudowna do prowadzenia śledztwa. Chwilę później podeszła do niego funkcjonariuszka. Przysłuchał się powitaniu słuchając wszystkich informacji z ciekawością. Zatęsknił za czasami kiedy towarzyszyła mu partnerka do pomocy. Teraz jednak nie miał czasu na sentymenty. Odpowiedział kobiecie racząc ją spokojnym choć nieco zachrypniętym głosem, jakby od dawna go nie używał wyciągając na chwilę papierosa z ust
- Dobry wieczór, nie trzeba dziękować, taka praca. Mimo wszystko zechciałbym obejrzeć to miejsce dokładnie, zawsze coś można przeoczyć prawda ? Nikt nie jest idealny. Będe wdzięczny jeśli po tym jak się odrobinę rozejrzę będę mógł obejrzeć rzeczony materiał - Ciekawy był po czym postawiono szybką diagnozę o wampiryźmie porywacza, ale mało się tym przejmował. Czy tak jest czy nie, zweryfikuje się w trakcie. Po chwili uznał, że przydałoby się zwiększyć nieco morale  kobiety, więc dodał - Nie ma się czego obawiać, taka sytuacja zdarza się nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Poradzimy sobie - Nie liczył zbytnio na pomoc policji, prawdopodobnie jak wielu z bohaterów kryminałów będzie pozostawiony sam sobie, ale kto wie ? Życie jest pełne niespodzianek. Kto wie co się może wydarzyć. Po tym krótkim dialogu uznał, że czas się rozejrzeć, na razie jego zwiększona czułość w wykrywaniu fal duszy nie była mu raczej potrzebna, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Nigdy nie wiadomo co się znajdzie. Zabrał się do uważnego rozglądania nie czekając na odpowiedź funkcjonariuszki, jak będzie chciała coś powiedzieć to powie, przecież nadal ją słyszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Czw Sty 21, 2016 3:25 pm

Policjantka, najwidoczniej prowadząca tą sprawę, zezwoliła Amonowi na przejście za taśmę policyjną w celu przyjrzenia się miejscu zbrodni. Obszar ten był niewielki, a obok niektórych z poszlak poustawiane były tabliczki z cyframi od jeden do cztery. Były to, w kolejności 1-4: ślady krwi, srebrny pierścionek, jakiś mały, zwęglony płatek - który domagał się dokładniejszych oględzin - i blond włos.
Powiewało tandetą, sposób oznaczania poszlak i same poszlaki jeszcze bardziej wpływały na ten dziwny klimat obecny w starych filmach kryminalnych. Funkcjonariuszka policji towarzyszyła Amonowi poprzez kroczenie u jego boku i opowiadanie mu tego i owego na temat niektórych poszlak.
- Poszlaka numer dwa to pierścionek wykonany ze srebra, zaś poszlaka numer trzy - wskazała na zwęglony płatek - To skóra, jest zwęglona i prawdopodobnie odpadła od ciała atakującego po tym jak zetknął się on z pierścionkiem, widać kontakt na wspomnianym przeze mnie filmie. To właśnie pozwala nam twierdzić, że sprawcą był wampir.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Czw Sty 21, 2016 6:32 pm

Przysłuchiwał się słowom funkcjonariuszki. Po chwili zatrzymał się przy kawałku skóry i zdecydował się na głębsze przyjżenie przedmiotowi. Przyklęknął i założył białą nylonową rękawiczkę by przyjrzeć się przedmiotowi. W międzyczasie zadał kilka pytań
- Jaki był czas tego przestępstwa ? Wiadomo już czyja to krew oraz czyj włos ? Zakładam, że krew należy do ofiary, ale potwierdzić hipotezę zawsze wypada. Są jacyś świadkowie zdarzenia ? - po dokładnym przyjżeniu się kawałkowi skóry wstał, nie widział już nic godnego jego uwagi
- Na resztę informacji poczekam aż dotrę do komisariatu. Wypada jednak mieć podstawowe pojęcie o zaistniałej sytuacji. A tak z drobnej ciekawości, z kim mam przyjemność rozmawiać ? - Zapytał uprzejmie zwracając na chwilę uwagę na kobietę. Tak, zdecydowanie prowadzenie dochodzeń i śledztw sprawiało mu sporo przyjemności. A ten klimat był naprawdę przestarzały, ale mu nadzwyczaj odpowiadał.  Cóż, teraz po przejżeniu miejsca incydentu powinien ruszyć na komisariat dowiedzieć się co i jak oraz poznać resztę potrzebnych informacji. Ciekawy był też czy kobieta będzie mu towarzyszyć.To trochę niebezpieczne dla niej, nie bez powodu dostał od kolegi przezwisko "Wdowiarz". Spora ilość kobiet która z nim współpracowała zginęła albo zaginęła. Czekając aż zostanie dostarczony do celu zdjął rękawiczkę i zapalił następnego papierosa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Pią Sty 22, 2016 12:01 pm

Kawałek skóry, któremu przyjrzał się Amon, był dość małych rozmiarów, dało się jednak wyczuć, że jest niezwykle twardy, a w pewnym miejscu, gdy przyjrzeć się bliżej, się regenerował.
- Przestępstwa dokonano o godzinie mniej więcej dwudziestej trzeciej. Krew należy do ofiary, jak wynika z nagrania, nie jesteśmy za to w stanie określić do kogo należał włos, nagrania z kamer są czarno-białe, przez co mamy w tym trudności. Co prawda, na takich nagraniach im jaśniejsze są włosy tym większe prawdopodobieństwie, że są blond, ale obie postacie takowe mają. Świadków nie ma, nagrania nie pokazują nikogo poza porywaczem i ofiarą, wypytanie osób mieszkających w pobliżu także niewiele dało.
Funkcjonariuszka, słysząc, że Amon skończył swoje oględziny, poprowadziła go ku radiowozowi, którym to zamierzała dostarczyć mężczyznę na komisariat. Po drodze odpowiedziała mu na jego kolejne pytanie, tym razem niedotyczące sprawy.
- Sarah Schwertfeger, prowadziłam to śledztwo, ale na komendzie uznano, że lepiej będzie przekazać je komuś kto ma doświadczenie z potworami. Bardzo się cieszę, że pomoże nam Pan w tej sprawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Pią Sty 22, 2016 12:52 pm

Po dłuższej chwili zgasił papierosa i wsiadł do radiowozu. Nie był pewien czy dobrze usłyszał. Nie byli pewni i w żaden sposób nie sprawdzali próbek DNA ? A co to, XVI wiek, że nie istnieją laboratoria kryptologiczne ? Przecież są w samym Berlinie, jak mogli nie wpaść na taki pomysł ? - Spokojnie, może po prostu narazie nie zdążyli - Uspokoił się w myślach i zapytał
- Przepraszam bardzo, ale zamierzacie zidentyfikować te próbki DNA prawda ? Bo mogą dostarczyć nam dużo potrzebnych danych. O wyglądzie być może porywacza, albo o tym kim jest porwana. To też dobrze wiedzieć, może był jakiś głębszy motyw porwania. Kto wie, czasem się tak zdarza
Spojrzał przez okno. Zostało mu już poczekać aż dowie się reszty. Sprawa ta wydawała się mu miłą odskocznią, czasem nie ma nic lepszego niż klimatyczne nie nazbyt banalne śledztwo. Choć nie spodziewał się też fajerwerków i niesamowitych zwrotów akcji. To na razie nie wchodziło w rachubę. Po chwili zastanowienia znów przemówił
- To miło mi poznać panią Sarah. No cóż, cieszę się z tego powodu. Dzięki temu mogę czasami pobyć detektywem zamiast nauczać. To też nie jest złe, ale do mojego przedmiotu mają dzieciaki strasznie lekkie podejście - Tak, odkąd pojawił się w Akademii zwykle niewielka grupa uczniów postanawiała się pojawić na jego zajęciach. Trochę go to irytowało, wiedza to wiedza, każda z lekcji kiedyś się im może sprzedać. Małe kretyny, które mimo wszystko lubił
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Sob Sty 23, 2016 2:32 pm

Radiowóz pędził przez puste ulice, po tym co tutaj zaszło, mało kto wychodził na zewnątrz o tej godzinie. Porwanie wywarło spore wrażenie na zwyczajnych mieszkańcach, którzy obawiali się kolejnych ataków ze strony istoty nadludzkiej.
- To na nic, dobrze wiemy kim jest ofiara, to Elina Blix. Została rozpoznana na nagraniu przez jej rodziców, którzy dzień po porwaniu przyszli na komisariat i zgłosili zaginięcie. Pokazaliśmy nagranie z porwania i zapytaliśmy czy rozpoznają ofiarę jako swoją córkę. Sprawdzanie DNA wampira może co najwyżej potwierdzić, że to istota nadludzka, czyli coś co już dobrze wiemy.
Kilka minut po tych słowach, Sarah zatrzymała samochód pod komisariatem. Wyszła z auta i, gdy Amon także to zrobił, zamknęła je. Następnie wskazała na siedzibę policji, rzuciła krótkie "zapraszam" i skierowała się w stronę wejścia do środka, aby tam porozmawiać o szczegółach porwania i pokazać nagranie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Sob Sty 23, 2016 3:10 pm

- No to nie jest tak źle jak myślałem - Mruknął Amon bardziej do siebie niż do towarzyszącej kobiety. Jechał przez chwilę w milczeniu i zamyśleniu po czym wysiadł z radiowozu kiedy tylko się zatrzymali. Odetchnął głęboko po czym ruszył w wskazanym kierunku nie mogąc się doczekać by poznać resztę informacji. Szedł przed siebie powoli i spokojnie niezbyt się szpiesząc. Przy okazji rozglądał się z ciekawością po odwiedzanym miejscu. W końcu kiedy się szpieszy to się diabeł cieszy, nie ma co przesadzać w pośpiechu. Zresztą sam jest po podróży i musi jeszcze nieco oczyścić umysł, którym będzie zapewne musiał niedługo nieźle popracować. Ciekawiło go, jakie dokładniej ma zadanie, ale jakie jeszcze są informacje których jeszcze nie udało mu się poznać. No cóż, za parę chwil na szczęście jego ciekawość zostanie zaspokojona. Wszedł powoli do komisariatu i dał się zaprowadzić tam gdzie miał trafić. Nadszedł czas poznania wszystkich ważnych faktów. Jakieś przydatne dane, ciekawostki, hipotezy. Wszystko go niezmiernie ciekawiło. Taka przyjemna rozrywka jaką jest odgrywanie Sherlocka Holmesa nie dana mu jest na codzień więc zamierzał jak najdłużej się cieszyć tą sprawą. Bo potem znów będzie musiał wrócić do nauczania nieco niewdzięcznych i niechętnych dzieci. Jeszcze teraz, kiedy przez mróz prawie nikomu się nie chce przychodzić na zajęcia. Eh, życie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Nie Sty 24, 2016 3:05 pm

Sarah, ignorując komentarz ze strony Amona, zaprowadziła mężczyznę do wnętrza komisariatu. Od razu po wejściu trafiało się do czegoś na wzór poczekalni, było stanowisko dla posterunkowych i kilka krzeseł pod ścianą, dalej była para dębowych drzwi, jedne prowadziły na lewo, drugie na prawo.
Amon został poprowadzony przez funkcjonariuszkę policji na lewo, stąd trafiało się do korytarza z jeszcze większą ilością drzwi, wszystkie miały plakietki informujące o tym do czego służą pomieszczenia za nimi. Przez jedno z nich, podpisane jako "archiwum", został przeprowadzony nauczyciel.
Było to spore pomieszczenie ze sporą ilością szafek, były one podpisane datami, informacjami o sprawie i tym czy ta jest zamknięte. Z szafki podpisanej datą sprzed jednego dnia, Sarah wyjęła kartę pamięci schowaną do jednej z kopert. Następnie włożyła daną kartę do laptopa, który był podłączony do telewizora.
- Jest to nagranie z monitoringu, na którym widać jak Elina zostaje porwania - poinformowała go krótko i odtworzyła film.
Na ekranie telewizora pokazało się czarno-białe nagranie, które policjantka przewinęła do odpowiedniego momentu. Amon mógł teraz zobaczyć kobietę, która widocznie gdzieś zmierzała. Nad jej głową przeleciał nietoperz, chwilę po tym jak zwierzę zniknęło z kadru, Elina została zaatakowana przez wysokiego mężczyznę. Próbowała się bronić, gdy dotknęła ręką jego twarzy, ten odskoczył niczym poparzony. Niewiele to jednak dało, bowiem od razu ponownie się na nią rzucił i powalił na ziemię jednym, mocnym uderzeniem w głowę. Zrobiwszy coś z jej dłonią, zabrał ją na ręce i uciekł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Nie Sty 24, 2016 7:21 pm

Wpatrywał się z ciekawości na wideo puszczone mu przez funkcjonariuszkę. Było przydatnym dowodem, choć niewiele się z niego dowiedział. Podstawową myślą bylo jak na razie:  "Przydałoby się zaopatrzyć w srebrne kule, albo coś w tym guście", po krótkiej chwili zapytał się na spokojnie
- A więc znam już przebieg wydarzeń. Czy jest coś jeszcze czego mógłbym się dowiedzieć ? Czy to już wszystko ? A noi czy posiadają państwo coś srebrnego ? W razie spotkania tego potworka przydałoby się mieć coś skutecznego do obrony - Westchnął cicho, na razie to nie wiele danych. Wie już jaki stwór porwal kogo, ale dlaczego i dokąd ? Ciężko będzie wydedukować. Chociaż może jest coś ciekawego w biografii rzeczonej porwanej damy. A może jest jedynie posiłkiem. Kto wie, ale z tego co wywnioskował podczas powitania dowie sie jeszcze kilku rzeczy więc jak na razie oczekiwał uprzejmie aż wszystko zostanie mu przedstawione. No chyba, że to już tyle, wtedy będzie musiał zasypać ich gradem pytań. Więc chyba lepiej dla nich by byli przygotowani
- Będzie mi pani towarzyszyć w sprawie ? - Zapytał zaciekawiony. Choć kryła się w tym pytaniu lekka troska. Był najgorszym partnerem na którego ktokolwiek mógłby trafić. Na tyle często kobietom w jego otoczeniu działa się krzywda, że odczuwał lekkie współczucie za każdym razem jak następna trafiała w jego pobliże. Lubił towarzystwo kobiet, szczególnie tych inteligentnych i pomocnych. Czasami jednak miał wrażenie, że ich obecność w jego towarzystwie nie spodobalaby się Espeth. No ale trudno, ona już nie żyła, a czas płynął dalej. Westchnął ciężko i czekał na dalsze słowa kobiety
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Pon Sty 25, 2016 2:56 pm

Amon ułożył sobie już kilka pytań, przemyślał to i owo, a w tym czasie Sarah odłożyła kartę pamięci z kamery na jej miejsce w szafce. Następnie zerknęła przez ramię na mężczyznę, który już zaczął zadawać swoje pytania.
- Tak, to już chyba wszystko. Z przesłuchania, przeprowadzonego na rodzicach porwanej, nie wynika, by miała z kimkolwiek jakieś zatargi, więc to pewnie zwykła kobieta, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiednim czasie - poinformowawszy Amona, wyprowadziła go z archiwum do jej biura. - Mamy tutaj kilka srebrnych przedmiotów, ale lepiej będzie ubezpieczyć się w takowe u jakiegoś łowcy wampirów. Mamy tutaj takich wariatów, kilku prosiliśmy o pomoc, ale wymagają od nas zbyt wielkich opłat. Poza tym nie są utalentowanymi detektywami.
Sarah usiadła przed swoim biurkiem i zaczęła wszystko na nim układać, zupełnie jakby taki mały nieporządek, bowiem trudno było tu dopatrzeć się bałaganu, w jakiś sposób jej przeszkadzał.
- Muszę Panu towarzyszyć, oficjalnie ja prowadzę to śledztwo, nawet jeśli jest ono oddane w Pańskie ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Pon Sty 25, 2016 5:14 pm

- No cóż, to cieszę się, że nie zostanę z tym sam. Tylko uprzedzam panią, że koledzy nie bez powodu nazywają mnie "Wdowiarzem", dlatego prosiłbym by zachowała pani należytą ostrożność - Powiedział pół żartem pół serio. Chwilę zastanowił się nad następnymi pytaniami by zadać tylko te istotne oraz sensowne po czym zaczął gradobicie pytań
- Czy podobne sytuacje zdarzały się w ciągu ostatnich kilku miesięcy ? Czy mogę być powiązane z tym ? Czy w pobliżu są jakieś opuszczone bądź nieużywane budynki mosty albo coś w tym guście ? - Zastanowił się jeszcze przez chwilę. Następnym ruchem powinno być załatwienie sobie tych sreberek, na pewno się przydadzą. Przy okazji może uda się trochę podpytać sprzedawcę, może wie coś przydatnego. Zaraz jak o tym pomyślał powiedział do kobiety
- No cóż, z tymi samymi faktami niewiele wydedukuje, Sherlockiem niestety nie jestem więc trzeba będzie zapewne udać się w teren. Jako pierwsze miejsce proponuje miejsce gdzie możemy się wyposażyć w srebrne kule i tym podobne antywampirze gadżety. W końcu, przezorny zawsze zabezpieczony. Może przy okazji dowiemy się czegoś ciekawego. W dalszym punkcie proponuje udanie się do najbardziej podejrzanych o bycie siedzibą potworka miejsc. Może się coś znajdzie. Jak pani uważa ? - Dodał uprzejmie na końcu. Rzadko był na tyle miły, więc kobieta mogła się poczuć jaby wygrała milion na loterii. Ogólnie patrzył na nią nieco zwrokiem typu "Szkoda mi jej, może uda jej się przeżyć". No ale co poradzić, nie bez powodu się tak zachowywał. To, że tak nazwać, przekleństwo było prawdziwe i nic nie dalo się z tym zrobić. Takie życie. Nie spieszyło mu się, chociaż uznał, że współczuje porwanej kobiecie, zapewne została wybrana następnym posiłkiem. Nie było się jednak co przesadnie spieszyć, jeśli nie zabił jej do tej pory, może nie zabije i dłużej. A jak już tak, to tym bardziej nie ma co się pospieszać. Przez pośpiech popełnia się błędy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Wto Sty 26, 2016 2:16 pm

Kobieta, gdy Amon mówił i zadawał pytania, sprawdzała coś na komputerze, najpewniej szukała odpowiedzi na jego pytania. Odczekała chwilę, a gdy ten zakończył swój wywód, zaczęła mu odpowiadać.
- Nie umrę. - zaczęła bardzo pewnie. - Bo widzi Pan, jestem perfekcjonistką, każdy mój dzień jest taki sam i nie za bardzo lubię kiedy coś się zmienia. W pracy policjantki codziennie czekają mnie jakieś zmiany, ale jedno jest pewne. Nie zamierzam tracić życia, takowa zmiana byłaby dla mnie zbyt nieznośna.
Uśmiechnęła się pod nosem i wstała, była niezwykle pewna tego co mówi, miała głowę uniesioną do góry, a jej twarz przyozdabiał coraz szerszy uśmiech.
- Najbliższy, opuszczony budynek znajduje się mniej więcej siedem kilometrów od miejsca zdarzenia, możemy go odwiedzić kiedy już poczynimy przygotowania. Nie odnotowano podobnych sytuacji, jeśli się wydarzyły to po prostu my o tym nie wiemy. Tak jak Pan uważa, na początku powinniśmy uzbroić się w odpowiedni sprzęt, następnie dopiero poszukać za wampirem. Niech mi Pan powie, gdy będziemy gotowi by odjechać. Wiem gdzie jest najlepszy łowca wampirów w tym mieście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Wto Sty 26, 2016 11:47 pm

- Niezmiernie się cieszę słysząc te słowa. Pewność siebie w tej sprawie na pewno się przyda - Odpowiedział zadowolony z jej postawy i przysłuchiwał się jej dalszym słowom wpatrując się w nią badawczym spojrzeniem. Kiedy skończyła mówić zastanowił się przez chwilę po czym powiedział
- Możemy ruszać już od razu, nie widzę zbytniego powodu by przedłużać męki porwanej - Po czym dodał żartobliwie - Do Batmobilu
Chwilę później skierował swoje kroki do wyjścia. Zastanawiał się jeszcze między czasem czy o niczym nie zapomniał. Miał nadzieję, że nie. Westchnął cicho, uznając, że trudno, i tak sobie jakoś poradzi, nawet jeśli czegoś zapomni. W drodzę do wyjścia nadal rozglądał się z ciekawością po komisariacie, badając wzrokiem czy się przypadkiem funckjonariusze nie obijają by w razie czego zwrócić im uwagę. Nauczycielski nawyk, od co. Na partnerkę zbytnio nie czekał, uznał, że kobieta dostosuje się do jego tempa i będzie szła tuż za nim. A jeśli nie była na tyle szybka, w co szczerze wątpił to miała spory problem. Tak czy siak się nią zbytnio nie przejmował, jeśli chce przeżyć to sobie musi jakoś radzić, nie ma zmiłuj się. Jak na razie sprawiała naprawdę dobre wrażenie, dzięki czemu podniosło to nieco optymizm Amona. Może nie będzie tak źle i jakoś sobie poradzą, dadzą radę uratować tą biedną kobietę a policjantka przeżyje ? No cóż, mógł mieć tylko taką nadzieję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Sro Sty 27, 2016 1:39 pm

Amon ruszył w stronę wyjścia z komisariatu, nie zważając na jego partnerkę w śledztwie. Ta natomiast kroczyła u jego boku, toteż nie mężczyzna nie musiał przejmować się tym, że sobie nie poradzi, nawet jeśli taka sytuacja była dość absurdalnym porównaniem do radzenia sobie w późniejszych etapach śledztwa.
Na komisariacie nikt się nie lenił, głównie dlatego, że mało kto na nim przebywał, spora liczba policjantów nadal badała miejsce zbrodni, toteż na komisariacie została zaledwie garstka, będąca jednak w stanie pomóc, gdy dojdzie do kolejnego przestępstwa.
Po wyjściu z komisariatu, Sarah przejęła prowadzenie i wpuściła Amona do radiowozu, którym - gdy ten już wsiadł - udała się w stronę wspomnianego wcześniej łowcy wampirów. Milczała przez cała drogę, głównie dlatego, że nie było o czym rozmawiać, a sama podróż nie trwała zbyt długo, toteż nie trzeba było umilać jej rozmową. W końcu kobieta zatrzymała pojazd obok jakiegoś szeregowca, po czym wyszła i zapukała do drzwi.
- Tutaj mieszka - poinformowała Amona krótko.
Drzwi otworzył jakiś wysoki, chyba nawet dwumetrowy, mężczyzna w długich włosach i o posturze zawodowego zawodnika MMA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Sob Sty 30, 2016 8:03 pm

Przez całą drogę pozostawał skupiony na tym co wiedział i zastanawiał się nad różnymi rzeczami związanymi z śledzctwem. Kiedy już dotarli do celu ich podróży spokojni i niespiesznie opuścił pojazd. Następnie lustrując otoczenie wzrokiem ruszył w kierunku wejścia do budynku, który był celem ich obecnej wycieczki. Nic nie odpowiedział na słowa towarzyszki bo i nie było po co. Podszedł do wejścia gdzie spotkał się z człowiekiem o nieprzeciętnej posturze. Nie żeby mu imponował jego wyglą, dla niego był to mało interesujący obywatel, który miał jednak coś przydatnego. Po krótkiej chwili wyjaśnił cel ich pojawienia się na jego terenie
- Dzień dobry, przyjechaliśmy z żoną na małe zakupy. Mógłbym zobaczyć produkt ?
- Spojrzał spokojnie na tego prawdopodobnie łowcę wampirów zamierzając od razu wejść kiedy im na to olbrzym pozwoli. Mimo, że mu się niekoniecznie spieszyło nie chciał też przesadnie marnować czasu. Miał nadzieję, że uda się mu zakupić porządane rzeczy i może przy okazji dowie się czegoś ciekawego. Od razu też jak tylko mógł wejść zamierzał zapalić papieros, chwilowo dobrze wspomagał u niego koncentrację i pracę mózgu, a zawsze się to przdawało. No a przy okazji był od nich odrobinę uzależniony
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Pon Lut 01, 2016 4:06 pm

Sarah, po usłyszeniu słów Amona, uderzyła go, ze średnim impetem, łokciem w bok. Nie zamierzała go skrzywdzić, a jedynie dać do świadomości, że jeden taki żart to już za dużo i następnym razem nie będzie aż tak pobłażliwa.
Łowca wampirów zaśmiał się głębokim, gardłowym głosem, gdy zobaczył tą sytuację. Odsunął się na bok i gestem ręki zaprosił Amona, a także jego partnerkę, do środka. Uśmiechał się przy tym, odsłaniając swoje zaniedbane zęby.
Po wejściu do jego domu, w oczy od razu rzucał się nietypowy bałagan tu panujący. Było pełno kusz, pistoletów, pudełek podpisanych "naboje", butelek z wodą święconą, mieczy, a także wiele, wiele innego syfu tego kalibru. W powietrzu unosił się zapach czosnku i cebuli.
Mężczyzna zebrał kilka przedmiotów i przedstawił je nauczycielowi z Shibusen, były to: sztylet wykonany ze srebra, pudełko z nabojami ze srebra, pistolet MAG-08 i cegła.
- Jeżeli wbije się srebrny sztylet w cień wampira to ten ucieknie w przestrachu, ran od srebrnych naboi nie zregeneruje w wampirzym tempie, a strzał w serce odbierze mu życie. Wepchnięcie cegły do jego przebrzydłej gęby zabije go na miejscu. Ceny do ustalenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Czw Lut 04, 2016 5:43 pm

- Tu nie chodzi o to, żeby go wstraszyć, chodzi o to by się go pozbyć - Powiedział patrząc swoimi obojętnym spojrzeniem po czym zerknął na towarzyszkę
- Wybór broni i negocjacje ceny zostawiam tobie, nie znam się na handlu. Wybierz coś, co jest najlepszym wyborem do jak najszybszego pozbycia się tego stwora. Liczę na twoją intuicję
Następnie rozejrzał się pobieżnym wzrokiem po całym tym miejscu a następnie spojrzał znów na sprzedawcę
- Proszę mi powiedzieć, nie sądzi pan, że wampir, jeśli pojawił się w okolicy, jako bazę znajdzie sobie zapewne miejsce opuszczone, gdzie będzie mógł w spokoju wypoczywać ? Zapewne jakiś opuszczony budynek, fabrykę, coś w tym guście ? Czy może moje wnioski są zbyt bardzo wzięta z literatury ? I gdzie lepiej celować ? W serce czy mózg ?
Zapytał obojętnym glosem, jak gdyby rozmawiali o mało ważnych przyziemnych sprawach. Jednocześnie spojrzał na swoją partnerkę, nie zaierzał się bawić w kupca. Nie znał wartości pieniądza bo i mało go obchodził. Ważna była broń, dlatego liczył, że kobieta załatwi dla niego coś co jest przydatne. Miał nadzieję, że była w stanie tego dokonać. Westchnął cicho, miał nadzieję, że schwytają wampira bez żadnych zbędnych ofiar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Pon Lut 08, 2016 2:08 pm

Sarah, zgodnie z poleceniem Amona, zabrała się za poszukiwanie inwentarza, który mógł się im przydać w walce z poszukiwanym wampirem. W trakcie, gdy ta robiła swoje, jej towarzysz zdecydował się na pogawędkę z łowcą, w końcu to on miał tutaj doświadczenie w zakresie walki z tymi nadnaturalnymi istotami.
- Wampiry to inteligentne stworzenia, są nawet mądrzejsi od ludzi, to nie zwierzęta, nie mają określonych terenów zamieszkania. Jednakowoż, biorąc pod uwagę ich niedogodność jaką jest potrzeba unikania słońca, można spekulować, że chowa się w miejscach, do których promienie słoneczne nie docierają. Jednakże, Berlin to duże miasto, a takowych miejsc tutaj wiele. Pomyślmy więc nad tym głębiej, wampir musi unikać ludzi i miejsc, w których pozostają chociażby ślady mocy boskiej. To zawęża nasze poszukiwania do opuszczonym budynków komercyjnych, w dzielnicach, w których mało kto żyje - mężczyzna podszedł do mapy Berlina, zawieszonej na ścianie, i markerem leżącym obok zaznaczył trzy punkty. - Szukajcie w tych dzielnicach, a na pewno coś znajdziecie. Co do reszty pytań, wampir nie umiera po zniszczeniu jego mózgu, to bzdurny mit. Jeżeli chcesz go zabić to po prostu rozwal jego serce na kawałki albo wykończ srebrem. Ewentualnie możesz urżnąć łeb i położyć między nogami jego martwego ciała, wtedy na sto procent nie wstanie. A jeśli to nadal za mało, napchaj mu do ryja czosnku, cebuli albo po prostu wpierdol do niego cegłę. To zawsze działa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Sob Lut 13, 2016 8:34 pm

- Hmm.. tak sądziłem. Bardzo dziękuje za informację. Cóż, czas już na nas, Sarah powiedz panu co wybieramy i zapłać proszę. Potem ci swoją część oddam
Powiedział a jego umysł w zawrotnym tempie studiował mapę okolicy i zaznaczał w pamięci wszystkie miejsca. Dodatkowo analizował międzyczasem wszystkie dane jakie zweryfikował o zabijaniu wampirów i przygotowywał w myślach najlepszą taktykę w razie spotkania ich. Poczekał aż formalności dobiegną końca w spokoju utrwalając sobie wszystko w pamięci. Kiedy dobjianie targu się zakończyło przyjął swoje nowe wyposażenie od partnerki. Następnie ruszył przed siebie powiewając kitlem lekarskim
- Jeszcze raz dziękuje za przyjemnie spędzony czas. Dowidzenia
Wkrótce wyszedł z pomieszczenia i skierował się do radiowozu. Ciągle niespiesznie choć głęboko w sobie nie mógł się doczekać aż spotka sprawcę całego zajścia, a obecnie jego ofiarę. Nie zamierzał próbować go unieruchomić przecież i zawieść do sądu. Była jedynie jedna opcja rozwiązania tej sprawy a mianowicie zabicie wampira, czego się w sumie Amon odda z ochotą. Kiedy już znaleźli się oboje w radiowozie powiedział Sarah by zawiozła ich do budynku, w którym było największe prawdopodobieństwo odnalezienia celu ich misji. Teraz kobieta mogła dostrzec znaczącą różnicę w jego zachowaniu. Obecnie był zupełnie poważny oraz skupiony na swoim zadaniu. A żelazne spojrzenie mówiące, że byłby w stanie torturować i zabić każdego kto mu zostanie w misji zlecony mogło nawet przerażać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Pon Lut 15, 2016 10:18 am

- Tak, do widzenia, zakładając, że wyjdziesz cało ze starcia z wampirem - łowca zaśmiał się i zamknął za Amonem drzwi.
Przygotowania zostały poczynione, teraz pozostało jedynie upolowanie bestii. Sarah kupiła wszystko co potrzebne, jeden z pistoletów, załadowany już nabojami ze srebra, podała Amonowi w parze z dwoma zapasowymi magazynkami. Poza tym podarowała mu także woreczek z czosnkiem i sztylet ze srebra. Sobie zakupiła bardzo podobny zestaw, z tym, że zamiast czosnku, miała cegłę. Jej mundur zapewniał miejsce na dogodne ulokowanie jej.
Nie minęła chwila, a dwójka ta już była w drodze do jednej ze wskazanych przez łowcę dzielnic, w trakcie podróży towarzyszyła im tylko ekscytacja wymieszana z kapką niepewności, mogli bowiem nie wrócić z tego polowania żywi.
- Nie musisz mi płacić, wystarczy żebyś po akcji oddał to co dostałeś, zrobimy z tego prywatny ekwipunek policji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Sob Lut 20, 2016 10:19 am

- To w porządku - Odpowiedział krótko wyczerpując temat. Nie miał nic więcej do powiedzienia. Wpatrzył się w oko radiowozu zastanawiając się nad wampirem oraz najskuteczniejszym sposobu jego zabicia. Nie było w tym momencie nic lepszego do roboty niż przygotować się mentalnie na poszukiwanie nory stwora oraz pojedynek z nim. Przy okazji zerknął na swoje wyposażdnie. Spojrzał z lekkim powątpieniem na worek czosnku. Bardziej do gustu przypadł mu sztylet. A zdecydowanie pistolet. Przyjżał się mu a następnie schował w łatwo dostępnytm dla nim miejscu. Magazynki równierz, w taki sposób by nie wypadły ani też by nie było trudności z ich wyciągnięciem. Dobre przygotowanie było kluczem do sukcesu. Westchnął cicho i nieprzerwanie czekał skupiony na dotarcie do miejsca docelowego w całkowitym milczeniu. Dopiero po bardzo długiej chwili kiedy uznał, że są już prswie na miejscu zdecydował się powiedzieć
- Nie wiem co tam na nas czeka, w trakcie walki mogę się wydawać nieczuły, oraz jakby nie zależało mi na twoim życiu. Po prostu nie mam ochoty grać głównej roli w tragicznych wyborach w szantażu zabij wampira a przy tym partnerkę albo się poddaj. Więc prosiłbym abyś we mnie nie wątpiła. Calkowite zaufanie, bez tego współpraca w takich sprawach nie ma żadnych szans. Jasne? - Spojrzał na nią przez moment wyczekując odpowiedzi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a

avatar
Nowy
Posty : 13
Data dołączenia : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Berlin   Sob Mar 05, 2016 4:19 pm

Im bliżej celu był radiowóz, tym bardziej wyczuwalna stawała się ta ciężka atmosfera. Walka z nadludzką istotą z każdą sekundą i z każdym pokonanym kilometrem była coraz bliżej. Amon był na nią gotowy, to samo można było powiedzieć o jego partnerce, gdy tylko spojrzało się na jej wyraz twarzy. Zdecydowany i pewny siebie, tak właśnie powinna prezentować się policjantka. W końcu radiowóz się zatrzymał, byli na miejscu, tuż obok opuszczonego budynku szpitalnego.
- Dobrze wiem na czym polega współpraca, nie przejmuj się. Pora na wykonanie naszej roboty. - Sarah wyszła z pojazdu i zatrzymała się przy drzwiach. - Może to być prawdopodobna pułapka. Masz jakiś sposób na sprawdzenie czy ktoś jest w środku? Jeśli tak to możesz go teraz wykorzystać, na pewno się przyda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Nauczyciel
Posty : 19
Data dołączenia : 06/01/2016
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Berlin   Sro Kwi 27, 2016 6:48 pm

- Mam co nieco. - Odparł krótko i przygotował się. Skupił mocno swój umysł na budynku jak i na pozostałym pobliskim otoczeniu. Oddychał spokojnie i głęboko oraz zamknął na chwilę oczy. Oczyścił swój umysł z niepotrzebnych myśli i użył techniki "Zmysł detektywa". Rozszerzyło to bardzo mocno jego umiejętność wyczuwania fal duszy jak i różnych magicznych anomalii. Od razu podzielił się na głos z swoją towarzyszką wszystkimi swoimi spostrzeżeniami. Starał się jednak nie mówić za głośno. Jak tylko już oboje znali podstawowe dane wywiadowcze, Amon postanowił uzgodnić najbardziej efektywny plan działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t864-najstraszniejszy-lek-uczniow-a
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Berlin   

Powrót do góry Go down
 
Berlin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Reszta Świata :: Europa :: Niemcy-