IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Brama

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Brama   Sob Lis 14, 2015 2:39 pm

Po pokonaniu ogromnej ilości schodów, odetchnięciu na dziedzińcu i przemierzeniu także tego, ogromnego terenu każdy odwiedzający zawodówkę, a więc najczęściej nowi uczniowie i pracownicy Shibusen, dociera do ogromnej kolumnady, za którą znajduje się wejście do szkoły. Ogromne, podwójne wrota mieszczą się tuż za zębami wielkich czaszek zdobiących frontalną część budynku oświaty. Pomimo ich topornej aparycji drzwi wcale nie są ciężkie, chociaż i tak przeważnie nie trzeba się z nimi siłować, gdyż w zwykłe dni nauki po prostu stoją otworem. Mosiężne klamki są zawsze wypolerowane na glanc i prócz funkcji użytkowej spełniają również funkcję estetyczną, ponieważ obydwie posiadają wygląd złotych, zdobionych i oczywiście idealnie symetrycznych czaszek. Co ciekawe, jeszcze za czasów rządów Shinigamiego jakiś dowcipniś zrobił długaśną i głęboką rysę na prawych odrzwiach, ale już kilka minut później na drugich pojawiła się dokładnie taka sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Brama   Nie Lis 15, 2015 2:40 am

Miał zamiar w trakcie przerwy skoczyć do miasta po coś do jedzenia, bo stołówkowe 'dania' wciąż i z premedytacją bojkotował, jednak już w tym miejscu opuścił go cały entuzjazm. Pracował w Shibusen już ponad rok, a mimo to zawsze zapominał o schodach i związanej z nimi męce wspinaczki. O dziwo przypominał sobie zawsze dopiero jak je zobaczył, czyli tuż za drzwiami, pod czaszkową kolumnadą. Jak do tej pory szedł szybkim, pewnym krokiem, tak teraz zatrzymał się i westchnął z dezaprobatą. Ruszanie do sklepów w centrum Death City, czy nawet kiosków tuż koło szkoły było kompletnie bez sensu. Wysiłek nie warty świeczki, nawet tak wielkiej jak te stanowiące integralną część budynku zawodówki. Oparł się o środkową kolumnę i zamyślił. Wszystkie jego aksony skupiły się na zadaniu wyliczenia, czy jego umęczony nauczycielskimi obowiązkami organizm wytrzyma jeszcze te kilka godzin na resztkach kawy z termicznego kubka. Ostatecznie zwyciężyło lenistwo i to tak zaawansowane, że nawet nie wrócił do gmachu, a jedynie przysiadł na podstawie kolumny opierając się plecami o jej trzon i wyciągnął lekturę na dziś. "Zaawansowane techniki trucia przy użyciu czarnej magii" oprawione w niepozorną, niezwracającą uwagi i nudną okładkę almanachu mitologicznych istot wodnych całkowicie go pochłonęły. Nie tak bardzo aby nie usłyszeć dzwonka na własną lekcję oczywiście, jednak na razie miał całkiem sporo czasu i chciał go spożytkować na czymś, co nie pozwoli mu myśleć o jedzeniu, ani powrocie do domu i bezwładnym walnięciu się na łóżko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Uczeń NOT
Posty : 171
Data dołączenia : 03/09/2015
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Brama   Wto Lis 17, 2015 9:12 pm

Tsu nie miała większego pomysłu gdzie powinna się udać po ostatnich zajęciach profesora Hokoriego. Co prawda z jej ręką juz jest w miarę dobrze. Zdjęła bandaże a na jej ręce pozostały jedynie kilka niewielkich stropów po oparzeniach. Rana nie była głęboka ani z tych rzeczy wiec na pewno szybko się zagoi. Westchnęła pod nosem wychodząc ze szkoły i truchtem w lekkich podskokach pokonywala kolejne schody w jej szkole. Kiedy tak szła swawolnym krokiem rozgladala się lekko na boki ciekawa czy spotka kogoś znajomego. Po chwili zatrzymała się widząc profesora siedzącego na ziemi i czytającego jakąś lekturę.
- Anoo przepraszam profesorze? - spytała łagodnie kiedy do niego pochodziła jak wcześniej lekkim truchtem. Splotla ręce za plecami i uśmiechnęła się niepewnie do profesora. Była kilka kroków od niego by nie stać nad nim by nie czuł się nieswojo.
-Przeszkodziłam? - spytała po chwili. Na sobie miała luźne spodnie oraz koszulkę. Na wierzch miała zapinana niebieska bluzę z zamkiem. Stała niepewnie, bo nie miała okazji wcześniej rozmawiać z żadnym nauczycielem wiec nie miała pojęcia nawet o czym powinni rozmawiać. Będzie się tym chyba martwić później...


Ostatnio zmieniony przez Tsubaki dnia Czw Lis 19, 2015 5:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t658-tsubaki#3812

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Lis 19, 2015 4:39 am

...pijawki należy gotować przez 12 godzin, mieszając przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Ślaz można zacząć zbierać już po trzech dniach. Całość połączyć ze sproszkowanym paznokciem starej wiedźmy, żółcią wściekłego kota domowego i startymi liśćmi grimerowca. Podawać doustnie, najlepiej z chrzanem, który zabija nieprzyjemny zapach...
- Nie, w żadnym wypadku. - odparł ciepło na pytane dziewczyny, zamykając przy tym książeczkę z cichym trzaskiem i chowając ją do kieszeni płaszcza. I tak już powoli zaczynało mu się nudzić, w końcu była to raczej słaba lektura, ale przynajmniej zabijała apetyt. Po prostu idealna pozycja dla wszystkich anorektyczek i to nie dlatego, że papier dobrze zapycha żołądek. Iki nie był anorektyczką, a dosyć głodnym potworem nauczycielem, może nawet zjadłby taką Tsubaki jakby należał do innej rasy. Podłóżkowe potwory nie miały naturalnie takich zapędów, więc jedynie skarcił się w myślach i wstał.
Lubił tę dziewczynę, pracowita, pilna, nigdy nie wszczynała burd, przynajmniej na terenie szkoły, a i o tych poza nic nie słyszał. Może była czasami nierozgarnięta, albo przysypiała, lub rysowała na jego wykładach, ale czego się spodziewać po klasie NOT i jego własnych, nudnawych lekcjach. Przynajmniej na nie uczęszczała. Ważne, że się starała i nie próbowała wszystkim wokoło udowodnić swojej 'niesamowitej' siły, jak to niektórzy uczniowie mają w zwyczaju.
- Masz do mnie jakąś sprawę? - zapytał otrzepując spodnie, a następnie splatając ręce na klatce piersiowej. Kiedy ktoś do niego przychodził to zazwyczaj chodziło albo o przełożenie sprawdzianu, albo o wieści z sekretariatu i dodatkowe godziny zajęć, albo o sprawy wychowawcze. Z rzadka ktokolwiek chciał po prostu porozmawiać, nawet nie o jego przedmiocie, a o czymkolwiek. Nauczyciel nie kojarzy się raczej z przyjemnym rozmówcą, a na pewno nie nauczyciel z rogami. Hokori miał głęboką nadzieję, że tym razem nie będzie musiał prowadzić żadnych przymusowych zastępstw. Własne lekcje są spoko, ale odbębnianie czyjejś roboty już nie bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Uczeń NOT
Posty : 171
Data dołączenia : 03/09/2015
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Lis 19, 2015 4:44 pm

Ucieszyła się, że nie przeszkadza profesorowi w niczym. Choć z drugiej strony raczej żaden uczeń nie pyta nauczyciela co porabia w czasie wolnym od zajęć. No cóż Tsu też nie zamierzała, ale, że dostrzegła profesora to jakoś tak wyszło, że zagadała do niego.
-Naprawdę? To dobrze, ciesze się - stwierdziła spokojnie. Uśmiechnęła się do nauczyciela po czym podeszła nieco bliżej wsuwając po chwili swoje ręce do kieszeni spodni.
-Nie. Znaczy przechodziłam i tylko się chciałam przywitać. Nie mam zamiaru prosić o przesunięcie sprawdzianu czy czegoś takiego - ostatnie zdanie dodała nieco szybciej. W końcu ktoś inny pewnie by o to prosił, ale nie ona. Chodzi na zajęcia jak każdy inny, ale mimo to raczej nie wyróżnia się od innych niczym specjalnie. Tak jej się przynajmniej wydawało.
-Co pan czyta? -spytała po chwili trochę ciekawa. Widziała jedynie jakąś okładkę książki więc nie bardzo wiedziała o czym była. W końcu to nie był jej interes prawda? Ale zanim zdążyła zamknąć buzię z jej ust padło pytanie. Ugryzła się lekko w język.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t658-tsubaki#3812

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Brama   Czw Lis 19, 2015 9:08 pm

Ręce w kieszeniach podczas rozmowy z nauczycielem? Chyba Iki będzie musiał zweryfikować swoje poglądy i postrzeganie tej uczennicy. Albo musiałby, gdyby przywiązywał wagę do takich drobnostek, ostatecznie jeśli naprawdę nie pochłonęło go wczuwanie się w rolę restrykcyjnego belfra, to nawet tak karygodna czynność, jak żucie gumy podczas wymiany zdań z kimś kto powinien być autorytetem, zupełnie mu nie przeszkadzała. Tym co przykuło jego uwagę i odrobinę go zaskoczyło była jakby namolność białowłosej. Normalnie przywitanie się z nauczycielem ograniczało się do skinięcia głową, lub zdawkowego "dobry psorze", a ona zagadała jedynie po to żeby, jak twierdzi, go pozdrowić. Dziwne. No chyba, że miała ukryty cel. W końcu wysłannik grupy, która chce przesunąć sprawdzian też początkowo owija w bawełnę i krąży wokół właściwego pytania, badając czy Iki ma dobry humor i czy jest jakiś, chociażby niewielki cień szansy, że się zgodzi.
Mimo stanowczego zapewnienia ze strony dziewczyny, że to właśnie nie o tę sprawę chodzi przygotował się na stos głupich pytań poprzedzających to najważniejsze, którego był niezmiernie ciekawy. Pojedyncze płaty jego mózgu właśnie obstawiały możliwe opcje. Poprawa oceny? Nie, nie pamiętał, żeby wystawił Tsubaki coś nieakceptowalnego. A może została wysłana przez kogoś innego, bo to ją nauczyciel "bardziej lubi", a więc ona "na pewno więcej wskóra"? W sumie Nico ostatnio się kłócił o punkty za frekwencję, ale on już wie, że za tchórzostwo i wyręczanie się koleżankami z klasy są dodatkowe kary. O szczególne zainteresowanie przedmiotem i chęć pogłębiania wiedzy podczas indywidualnej dyskusji też jej nie posądzał. Nie była Milleniumem, a raczej typem osoby, która nauczy się wymaganego tematu na cztery, trochę zasmuci się, że nie z plusem, ale zaakceptuje i przyjmie taką notę z uśmiechem. No nic, zaraz się dowie, tylko musi najpierw przebrnąć przez pytania o pogodę, samopoczucie, opinię o Death City, ulubioną kawiarnię i... czytaną przed chwilą książkę.
-Erm... - Iki na moment się zawiesił. Mógł się przecież spodziewać nawiązania do wykonywanej przed chwilą czynności. Doskonale wiedział też jaki tytuł ma właściwa lektura, ale właśnie po to opakowywał ją w okładki z innych tomów, żeby tego nie zdradzać. Niestety do tych opakowań nie przykładał zbyt dużej wagi i właśnie teraz nie miał najmniejszego pojęcia co, pozornie, czytał. Zamrugał kilka razy, wyciągnął egzemplarz z kieszeni, następnie obrócił go w dłoni, bo okazało się, że jest do góry nogami i przyjrzał się jakby w ogóle pierwszy raz w życiu go widział - "Mitologiczni mieszkańcy zbiorników słono i słodkowodnych, tom trzeci." - odczytał ze zdziwieniem. Był praktycznie pewien, że zakładał coś zupełnie innego i stąd takie zaskoczenie. Ze strony Tsubaki mogło to wyglądać co najmniej dziwnie, szczególnie, że po przeczytaniu tytułu nauczyciel wciąż wgapiał się w okładkę z uniesionymi brwiami. No to żeś się wopał  durniu, wyglądało bardzo naturalnie i w ogóle nie podejrzanie. Skarcił się w myślach, gdy już zarówno jego stan psychiczny jak i mimika powróciły do standardowej, życzliwej obojętności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Uczeń NOT
Posty : 171
Data dołączenia : 03/09/2015
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Brama   Pią Lis 20, 2015 12:10 pm

W milczeniu przyglądała się Sensei'owi oczekując na pytanie, które w sumie nie powinna zadać. W końcu to była jego prywatna sprawa, ale cóż była ciekawska, chyba jak każdy w tej szkole. Ale nie każdy chyba ma odwagę zagadać do nauczyciela, który jest potworem i ma rogi i w dodatku siedzi sobie czytając  książkę. W sumie ktoś musi mieć coś nie tak z głową żeby zagadywać potwora. Chociaż z drugiej strony widziała Dullahana, której głowa odpadała za każdym mocniejszym szturchnięciem, więc chyba teraz za wiele już ją nie zdziwi.
-Zwierzęta wodne, hm? Ciekawie brzmi - odpowiedziała spokojnie i lekko się uśmiechnęła pod nosem. Lubiła wodę i różne ryby, nawet znała kilka podstawowych jak okoń, szczupak czy leszcz, ale innych nie znała. Mogłaby wypożyczyć kiedyś książkę o takich zwierzętach. Obróciła lekko głowę w bok zastanawiając się nad tym, jednocześnie w zamyśleniu uśmiechała się lekko do profesora.
-Ne, Ne sensei wie pan czy jest ktoś z NOT władającym? Ale nie mający Magicznej broni? - spytała nagle ni z gruchy ni z pietruchy. W sumie była tego ciekawa. Znaczy chciałaby znaleźć jakiegoś władającego, ale mija ostatnio wielu ludzi. I jej poszukiwania idą na marne. Hokori jako nauczyciel w szkole powinien wiedzieć coś na ten temat prawda? Ostatnio nie mogła nikogo znaleźć by z kimś porozmawiać i było to dla niej dziwne trochę, ale nic nie mogła na to poradzić. Westchnęła cicho i po chwili wyjęła ręce z kieszeni, bo mogło to trochę głupio wyglądać, kiedy rozmawiała z nauczycielem. Niektórzy nawet zwracają uwagę na to, mimo że jest już po lekcjach, więc nie była by bardzo zdziwiona gdyby czarnowłosy postąpił tak samo. Podrapała się lekko po policzku w lekkim zakłopotaniu. Wiedziała, że nie powinna o to pytać, ale teraz miała szansę więc czemu nie. A jej nauczyciel wyglądał raczej na sympatycznego człowieka, więc nawet rozmowa z nim nie wydawała się taka straszna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t658-tsubaki#3812

avatar
Mistrz Gry
Posty : 103
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Brama   Sob Lis 21, 2015 7:01 am

Zawsze wiedziałem, że staruszek odwali jakąś aferę, tak samo zdawałem sobie sprawę z tego, że osobą, która będzie musiała po nim sprzątać zostanę ja. Przez ostatnie lata próbowałem się do tego przygotować, najpierw kończąc Akademię, potem szkoląc się w Azji i trzymając wszystko tam pod kontrolą. Nie przypuszczałem jednak tego, że trójka uczniów będzie zmuszona, by przyjechać do mnie przez pół świata, zdesperowana, by ściągnąć mnie do Shibusen. Dostałem wszystkim po kolei w twarz. Licznymi morderstwami, wszechogarniającym chaosem, a także strachem. Strachem tych wszystkich młodych ludzi zostawionych na pastwę tego lekkomyślnego idiotę - mojego ojca. Wchodząc przez bramę miasta, gdy wspomnienia zaczęły napływać do mnie, poczułem coś na kształt pustego smutku, odbijającego się echem gdzieś w moim sercu. Wiedziałem bowiem jeszcze coś. Pomimo tego, że byłem zły na tatę za to co zrobił… nie zobaczę go już nigdy. Nie chciałem tego, o nie. Jeśli tak by się stało, musiałbym go zabić. A tego nie przeżyłbym sam.

~*~

Młody mężczyzna szedł uliczkami Death City samotnie. Jego ciało okrywał czarny, prosty płaszcz z kapturem, zarzuconym teraz na głowę tak, by przysłaniał także twarz. Pod kapotą miał prosty strój złożony z dżinsów i koszuli. Do paska od spodni przytroczony został długi miecz. Postać przesuwała się w dość szybkim tempie w stronę akademii. Nowy dyrektor, już spóźniony. I to o dobre parę miesięcy, podczas których stało się wiele nieodwracalnych rzeczy. Czy gdyby pojawił się w tym miejscu wcześniej, to dałby radę zapobiec tym wszystkim zgonom? Nie wiedział i nie chciał się też nad tym rozwodzić. Musiał w końcu obmyślić plan działania. Jakikolwiek. Teraz tylko to miało znaczenie. Przechodząc przez bramę Akademii zatrzymał się. Zobaczył dwójkę ludzi. Właściwie to potwora, który trącił czymś, czego nie umiał zidentyfikować, a także prawdopodobnie uczennicę. Magiczną Broń. Zdjął kaptur i podszedł do nich zdecydowanym krokiem.
- Witam - przywitał się nawet ładnie, patrzcie go.



_________________


Prowadzę misję dla:

Viviki i Anzelma
Ikiego i Tsubaki
Rhoshana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Brama   Sob Lis 21, 2015 4:30 pm

W ogóle się nie zorientowała, że Iki plącze się we własnych zeznaniach? Albo jest mało spostrzegawcza, albo nadzwyczaj ufna i tolerancyjna. Tak czy siak, obydwie opcje były dla niego korzystne, on tu jest tylko szarym nauczycielem niezbyt liczącego się przedmiotu. Kontakt z wiedźmami zerwał już ponad rok temu i nie licząc jednej, nie miał zamiaru ich odbudowywać. Nie ważne jak bardzo narzekał na aktualną robotę lubił ją wykonywać. Miał po prostu roszczeniowe i ironiczne nastawienie do świata, przez co mogło się wydawać, że nic mu się nie podoba. Ale nie, właśnie nauczanie, nawet kompletnych głąbów, sprawiało mu przyjemność, tym większą jeśli pośród całkowitych idiotów stale przekonanych o własnej racji znajdowała się taka Tsu rodzynka. Miła, uczynna, wiecznie uśmiechnięta i trochę nieporadna. Sielanka. ...byłaby, gdyby nie musiał odganiać natrętnej myśli o celu, dla którego został stworzony. Zniszczenie Shibusen i śmierć tych wszystkich ludzi, do których żywił szczerą sympatię. Dobrze, że de Fiore nie powiódł się eksperyment i wyszedł bezużyteczny potworek o własnej woli.
No i ostatecznie dotarła do celu całej tej rozmowy: poszukiwanie władającego. Tylko czemu tak się kręciła wokół tematu? Przecież to nic wstydliwego, że w klasie NOT nie ma się stałego partnera. Tam jest przecież stała rotacja i to nie tylko dlatego, że uczniowie giną na misjach.
- Nie mam zielonego pojęcia. Mój przedmiot nie ma nic wspólnego z kontaktami pomiędzy bronią, a władającymi i nigdy się nie interesowałem, czy moi uczniowie mają partnerów. Może jakbyś się zapytała o to samo, ale nauczyciela synchronizacji duchowej otrzymałabyś jakieś pewniejsze informacje. Jestem nawet gotów założyć się, że jest on regularnie zasypywany podobnymi. - powiedział uśmiechając się, bynajmniej nie dlatego, że było to zabawne, lecz dzięki świadomości, że nauczyciele 'ważniejszych' przedmiotów mają zdecydowanie więcej roboty. - Albo... wystarczy pójść na jego zajęcia. Samotni władający z pewnością też w nich uczestniczą. - dodał jeszcze puszczając jej oczko. Doskonale wiedział, że na ostatnich była jedynie garstka uczniów oraz że Tsubaki do niej nie należała. Pewnie dodałby jeszcze coś umiarkowanie uszczypliwego, jednak w tym momencie do rozmowy włączył się tajemniczy chłopak.
- Ano, dzień dobry. - Iki miał wrażenie, że jest on jakby znajomy, ale zignorował to przeczucie zakładając, że to po prostu kolejny ze sporadycznie uczęszczających na jego wykłady uczniów. A może jest nawet władającym, który właśnie poszukuje broni. To byłby praktycznie cud i szansa dla białowłosej 'szarej myszki', no ale nie powinien bezpośrednio pytać o takie rzeczy, szczególnie, że nawet nie przypominał sobie, czy w ogóle zna jego imię. - Z kim mamy przyjemność? - zapytał w celu nadrobienia karygodnych zaległości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Uczeń NOT
Posty : 171
Data dołączenia : 03/09/2015
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Brama   Sob Lis 21, 2015 7:20 pm

W sumie nie była do końca pewna czy powinna pytać o to nauczyciela, który naucza o potworach, w sumie przydał by się ktoś inny, ale mówi się trudno. Można powiedzieć, że akurat Hokori był pod ręką więc go zapytała.
-W sumie ma pan rację, przepraszam za takie głupie pytanie - uśmiechnęła się trochę nerwowo i lekko wzruszyła ramionami na to wszystko. W sumie niby zauważyła, że nauczyciel kłamał, a przynajmniej starał się, ale wyglądała tak jakby w ogóle nie zauważyła, że on to robi. Cóż, nie zwróciła na to uwagę specjalnie i tyle.
-Kiedy będą tylko te zajęcia, pójdę na nie - dodała po chwili. Odwzajemniła uśmiech profesora. Po chwili jednak zjawił się tajemniczy nieznany gość, który się przywitał. Spojrzała na niego trochę podejrzliwie.
-Dzień dobry - przywitała się z lekkim ukłonem. już chciała spytać kim jest owy tajemniczy facet, ale uprzedził ją nauczyciel. Uśmiechnęła się jedynie w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t658-tsubaki#3812

avatar
Mistrz Gry
Posty : 103
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Brama   Wto Lis 24, 2015 6:52 am

Mężczyzna uśmiechnął się do siebie. Przyglądając się tej krótkiej konwersacji mógł zdecydowanie stwierdzić, że jedno z nich było nauczycielem. Aż tak kadra nauczycielska się zmieniła od mojego odejścia? Pomyślał i wsunął ręce do kieszeni, rozglądając się wokół siebie. Dziewczyna prawdopodobnie była uczennicą, to by wyjaśniało też dlaczego właściwie jest taka malutka.
- Nowy dyrektor Akademii Shibusen - przedstawił się, kłaniając. Zwyczaj podchwycony z Azji. - Raphael Elliot. Moglibyście mnie zaprowadzić do reszty nauczycieli oraz wyjaśnić obecną sytuację? Tu liczę głównie na ciebie, profesorze - uśmiechnął się lekko, nie pokazując wcale, że w głębi jest skupiony i analizujący każde słowo Hokoriego i Tsubaki.

_________________


Prowadzę misję dla:

Viviki i Anzelma
Ikiego i Tsubaki
Rhoshana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Brama   Sro Lis 25, 2015 3:23 am

"Dyrektor"!? Iki nawet nie próbował kryć zaskoczenia. Całkowicie zapomniał o swojej masce życzliwej obojętności, a więc każda część jego ciała, czy też każdy fragment twarzy wyrażał głębokie zdziwienie. Ten młokos? Pomyślał, chociaż biorąc pod uwagę swoją osobę nie powinien oceniać innych po wyglądzie, a na pewno nie szacować wieku, czy umiejętności. Przez moment rozważał możliwość, że chłopak kłamie o swojej tożsamości, jednak za nic w świecie nie potrafił dojść jakie korzyści mogłoby mu takie zachowanie przynieść. Wprawdzie ostatnio wszystkie tematy nauczycielskich zebrań kręciły się wokół przymusu odszukania syna Śmierci i powstrzymania ogarniającego świat szaleństwa, jednak on sam nie przywiązywał dużej wagi do tych desperackich poszukiwań i wcale nie oczekiwał szybkich rezultatów. W jego przypadku obecność dyrektora, czy wicedyrektorki i związane z nią rzeczywiste zagrożenie demaskacji była bardzo niekorzystna. Nic nie planował, ani nie miał zamiaru podnosić ręki na uczniów, no ale niestety był nośnikiem tego całego szaleństwa, którego Akademia tak się obawiała i raczej nie tolerowałaby w swoich szeregach.
- Hokori Iki. Jak już sam... Pan zauważył, nauczyciel. - odpowiedział ze skinięciem głowy. Podawanie ręki gdy rozmówca się kłania byłoby raczej swoistym foux pas. Nie bardzo wiedział jak dużo szacunku powinien okazywać Elliotowi. Do tej pory był ze wszystkimi poza wiedźmami, kilkoma czarodziejami i samym Shinigamim na ty. - Grono pedagogiczne nie zostało uprzedzone o Pańskim powrocie - chyba że coś przegapiłem - a więc każdy wykonuje teraz swoje obowiązki, prowadzi lekcje, albo posila się na stołówce. Powinniśmy odwiedzić każdego z osobna, czy może  spróbować zebrać wszystkich w pokoju nauczycielskim? - zapytał uprzejmie, głosem, w którym wyjątkowo nie dało wyczuć się ani śladu ironii, czy wywyższania się. - Jeśli chodzi o aktualną sytuację, to wydaje mi się, że nauczyciele o wyższym stażu i bardziej zaangażowani w wydarzenia spoza Death City będą w stanie więcej powiedzieć. - dodał wymownie spoglądając w kierunku Tsubaki. Upublicznione informacje były raczej bardzo okrojone i ostro cenzurowane, aby zapobiec rozrastaniu się atmosfery niepokoju wśród uczniów, a takich nie należało przekazywać kierownikowi tego całego burdelu na kółkach. Natomiast te prawdziwe nie były przeznaczone dla uszu uczniów takich jak Tsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Uczeń NOT
Posty : 171
Data dołączenia : 03/09/2015
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Brama   Sro Lis 25, 2015 1:09 pm

Stała w milczeniu przez dłuższą chwilę przyglądając się najpierw nauczycielowi, potem nieznajomemu. Sama nie potrafiła ukryć zaskoczenia słowami nieznajomego. Nowy Dyrektor szkoły?! COOOOO?! zamrugała kilka razy zaskoczona. Po chwili pochyliła się lekko do przodu w geście przywitania, choć trzeba było przyznać, że gest przywitania uradował dziewczynę. Niby coś drobnego, a potrafi kogoś ucieszyć.
-Tsubaki - powiedziała cicho nie bardzo wiedząc czy powinna coś powiedzieć, a najlepiej sobie gdzieś pójść. Z drugiej strony dawno  nie widziała wicedyrektora, ani kogoś podobnego na to stanowisko, trochę to wydawało jej się podejrzane. Kiedy nauczyciel zaczął mówić jej słuch wyostrzył się, a w dodatku, średnio jej się podobało to, że profesor coś kryje przed uczniami. Z drugiej strony jednak pewnie jest to dla ich bezpieczeństwa, choć nie mogła stwierdzić czy to prawda czy też nie. Po chwili widząc wzrok nauczyciela odwróciła wzrok w bok marszcząc brwi domyślała się pewnie, że nie powinna czegoś wiedzieć, albo gdzieś odejść. Skoro już tu stała to mogła chociaż posłuchać. W tej sytuacji nie bardzo wiedziała co powinna ze sobą zrobić, dlatego też w milczeniu przyglądała się to na jednego, to na drugiego.

z.t

EDIT ide sobie, nie będę czekać pierdolonych dwóch miesięcy na odpis MG
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t658-tsubaki#3812
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Brama   

Powrót do góry Go down
 
Brama
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Brama Miłości
» Brama wejściowa
» Brama [ZAMKNIĘTA] / Podwórze
» Brama wejściowa [Podwórze]
» Brama Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Akademia Shibusen-