IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mechaniczny zamek {Rhoshan}

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Mistrz Gry
Posty : 103
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Mechaniczny zamek {Rhoshan}   Wto Lis 10, 2015 4:21 am


Dzień był piękny. Pogoda w Death City zdecydowanie dopisywała, na niebie nie znajdowała się ni jedna chmurka, drzewa w sile wieku szumiały, prezentując piękne liście, a ptaszki ćwierkały radośnie, wyprowadzając Rhoshana w kierunku tylko jemu znanemu. Tak naprawdę chłopak zwyczajnie wracał ze swoich codziennych, żmudnych ćwiczeń do małego pokoiku w akademiku, gdzie miał spędzić popołudnie, a także wieczór, przy nauce i płakaniu, że nie zda się do następnej klasy. Nie dane mu było jednak, by dotrzeć do swojego upragnionego celu. W ramach tego chłopak poczuł uderzenie w tył głowy, a następnie stracił przytomność.

Obudził się... nie wiedział gdzie właściwie. Miejsce to nie przypominało mu niczego, co mógłby kojarzyć. Dokładniej rzecz ujmując leżał na platformie, która unosiła się w powietrzu. Wokół znajdowały się przeróżne przedmioty, niektóre małe, inne całkiem spore. Ciekawym zjawiskiem na pewno okazało się też oświetlenie miejsca, a raczej jego brak. Mimo tego, że znajdował się w ciemnej przestrzeni, której jedynymi jasnymi kolorami była lekka mgła, wszystko widział doskonale. Mógł nawet dostrzec lekki żółtawy poblask właściwie znikąd.

Przed nim rozpościerał się ogromny zamek. Jedyna droga, jaką mógł obrać, prowadziła właśnie do niego. Budynek był dziwny zupełnie jak wszystko inne. Wystawała z niego masa pokracznych kominów, które cały czas wypuszczały dziwny dym, a także wyglądał, jakby był stworzony z blach, połączonych wielkimi gwoździami. Widok istnie dech zapierający w piersi.

_________________


Prowadzę misję dla:

Viviki i Anzelma
Ikiego i Tsubaki
Rhoshana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Uczeń NOT
Posty : 58
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Mechaniczny zamek {Rhoshan}   Pią Lis 13, 2015 6:04 pm

Piękny dzionek, słoneczko grzeje, liście szumią, a ptaki usypiają swoim śpiewem. Nic tylko położyć się pod drzewem i usnąć. Tak pewnie Rhoshan by zrobił, gdyby nie to iż musiał powrócić do swojego domu. Początkowo odruchowo wróciłby do swojego mieszkanka, które dzielił z lokatorem, jednak jako że teraz trwa tam dezynsekcja z powodu karaluchów które przybyły z poselstwem, śląc dwa nagie miecze Rhoshanowi od jego sąsiada to chłopak musiał wybyć na czas wojny ze szkodnikami. W sumie mieszkał sobie w akademiku męskim, jak na każdego porządnego ucznia przystało. Zastanawiał się całe życie po co takie rozgraniczenie? Przecież obok dziewczyny również można spać, bo ani nie kopie, ani nie śmierdzi jej z ust, a człowiek jak człowiek. Może to kwestia tego, że niektórzy się wstydzą? Ale w czym problem, skoro w łóżku się śpi, a nie robi dziwne rzeczy! Tak, był czysty jak nieosrana przez krowy łąka dlatego tego jeszcze nie rozumiał. Czasami również nie łapał żartów kolegów z klasy, zwłaszcza tych o podtekście seksualnym. Może dlatego wolał spędzać czas na drzemce? W sumie wypadałoby, aby przyswoił sobie dział z wykładu na którym przysnął. W shibusen na szczęście poza EAT i NOT nie było rozdzielenia na klasy, chociaż można było jakoś nie zdać. W NOT zwykle uczono przedmiotów z typowej szkoły, czyli matematyka, geografia i inne takie oraz podstawy walki. Coś, by władający i bronie umieli nad sobą zapanować, natomiast EAT było dedykowane uczniom którzy chcą faktycznie łowić te dusze, a nie zostać księgowym. Bądź co bądź Zawodówka Śmierci miała status szkoły, praktycznie każdy mógłby się tam dostać no może poza wiedźmami i czarodziejami, bo tych szkoła raczej ścigała. Można powiedzieć, że ten twór jest jakąś dziwną hybrydą szkoły ponadgimnazjalnej oraz szkoły specjalnej. Rozmyślałby nad tym znacznie dłużej, gdyby nagle nie urwała mu się świadomość. Zrobiło mu się ciemno przed oczami i przez moment poczuł ten ból towarzyszący ciosowi w głowę. Nie było żadnych efektów świetlnych podobnych do gwiazdek z kreskówek, a zwyczajnie upadł na ziemię lub ktoś go złapał. Tego nie wiedział, wiedział że jest nieprzytomny a w tym stanie zwykle nie ma się snów więc obudził się jakby zaraz potem.
- Ała… moja głowa – złapał się za bolący tył głowy i przeszedł do pozycji siedzącej rozglądając się wokół. Miał jeszcze chwilę ten moment, kiedy przed oczami były mroczki jednak zaraz się z tego otrząsnął. Leżał, a właściwie siedział na jakiejś platformie. Latała ona w powietrzu, a Rhoshan wstał i nie zaczął klaskać, a otrzepywać się. Było tu ciemno, a zarazem jasno i chyba przez tą jasną mgiełkę, która tu była. W sumie wzrok z czasem przyzwyczaja się do ciemności. A co jeśli… on umarł i to wizja pośmiertna? Nie może iść w stronę światełka, na pewno tam nie pójdzie. Przez chwilę chciał uciekać przed tym żółtawym poblaskiem, jednak kiedy wyłonił się ogromny zamek Rhoshan aż otworzył swój otwór gębowy wydając z siebie onomatopeję przypisaną zdziwieniu zmieszanemu z zachwytem.
- Wooooo – wydusił z siebie i przyglądał się budynkowi, który na swój sposób wyglądał jak synteza zamku oraz fabryki. Z racji tej masy kominów, dymu oraz blachy. Widział kiedyś jakieś anime, chyba nazywało się Chodzący Zamek Hauru czy coś takiego, a to był Ruchomy Zamek Hauru. Nigdy nie wywyższał żadnego studia, ale ta bajka mu się całkiem podobała. Nie pamiętał tylko czemu. Chłopak tak czy siak podszedł jak najbliżej tego zamku, a raczej na tyle ile ta platforma pozwalała. Z ciekawości potupał i też sprawdził czy jest ona z jakiegoś metalu czy też blachy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t128-rhoshan

avatar
Mistrz Gry
Posty : 103
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Mechaniczny zamek {Rhoshan}   Wto Lis 24, 2015 7:05 am

Nie wiadomo po co Rhoshan tupał, zamiast po prostu wejść do środka, nie to żeby miał jakiekolwiek inne wyjście w tej sytuacji. Jednakże chłopak zwyczajnie stał przed wejściem tam, gdzie został wyrzucony, oraz oddawał się niewątpliwej przyjemności stukania w blachę pod sobą. Dźwięk, który słyszał, nie przypominał mu absolutnie nic znajomego, a także nic nie zadziało się od tych czynności. Zamek wciąż stał, mgła wciąż się unosiła, powietrze jakimś cudem wciąż istniało.

_________________


Prowadzę misję dla:

Viviki i Anzelma
Ikiego i Tsubaki
Rhoshana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Uczeń NOT
Posty : 58
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Mechaniczny zamek {Rhoshan}   Wto Lis 24, 2015 4:21 pm

Cóż gdy władający się już upewnił, że podłoże również jest litą blachą i raczej nie powinno się pod nim zawalić, ruszył w kierunku zamku. Na pewno to nie był sen, a jeśli był to musi zmienić dilera to całkiem realistyczny jak na sen. Najgorsza jednak była ta mgła, która redukowała widoczność momentami. Chociaż może lepiej powiedzieć, że to para wodna? Dokładnie ten sam efekt a i do metalowego zamku rodem ze steam punku pasuje. W każdym razie władający udał się w stronę możliwego wejścia do tegoż zamku. Pewnie ma jakieś wielkie wrota, a pośrodku nich jakieś mniejsze. Nie to, żeby był ekspertem od architektury średniowiecznej, ale chyba takie było rozwiązanie na wpuszczanie pojedynczych osób na teren.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t128-rhoshan
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Mechaniczny zamek {Rhoshan}   

Powrót do góry Go down
 
Mechaniczny zamek {Rhoshan}
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wrota (Zamek Pyke)
» Zamek w Dover
» Zamek Rodu Grossherzog [RFN]
» Zamek Królowej Kier
» Zamek Cerwyn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Eventy i Misje :: Trwające :: Trwające Misje-