IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój nr 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość

avatar
Mieszkaniec
Posty : 49
Data dołączenia : 26/08/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6   Nie Sty 24, 2016 6:45 pm

Gdy zobaczył ten pancerny czołg przerobiony na komórkę, brwi wyjechały mu na kark. Dawno nie widział takich, kiedyś jego babcia miłowała się z pociskach tego typu, ale szybko Gekko kupił jej czoś mniej szkodliwego. Tamta komórka spadając na podłogę, sprawiała, że pół domu się trzęsło. Ta Castaneis, na szczęście, aż tak inwazyjna nie była, więc tylko się uśmiechnął pobłażliwie.
- Niezłe cacko. - odparł tylko i szybko zapisał sobie jej numer do kontaktów, puścił cynka i oddał właścicielce. Chwilę po fakcie, praktycznie z zaskoczenia, zrobił jej zdjęcie, by ustawić na obrazku, który będzie się pokazywał, gdy ta zadzwoni. Wyszczerzył zęby w nikczemnym uśmiechu.
- I wszystko fajnie. Możemy iść spać! - Odłożył komórkę na szafkę i z wyskoku wpadł do swojego wyrka sprawiając, że kołdra uniosła się w górę i powoli spadała na leżącego już rudzielca. Takie magie się tu odprawia, a co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t619-nakatomi-kofu

avatar
Potwór
Posty : 60
Data dołączenia : 25/08/2015
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6   Nie Sty 24, 2016 9:27 pm

Prawie wybuchłam śmiechem, kiedy zobaczyłam jak Kofu reaguje na widok mojej broni zaczepnej. Na moje szczęście, bądź nie, zdołałam się ograniczyć do stłumionego ręką chichotu.
- Wiem, że niezłe... A gdybyś widział jak szybko można tym "cackiem" powalić człowieka! - uśmiechnęłam się na wspomnienie tej akcji... Jakiś nastolatek stwierdził chyba że jestem łatwym celem i podwędził mi mój plecak... Zanim zdążył odbiec na piętnaście metrów, nagle coś go powaliło. Może miał wrażenie, że niebiosa go pokarały... Prawda była jednak znacznie bardziej przyziemna... Po prostu moja cegiełka zbiegła się torem lotu z jego głową. Kurtyna.
Kiedy już wymieniliśmy się numerami (a Kofu zrobił mi zdjęcie... nie wiem co mu za to zrobić), rzeczywiście przyszedł czas na spanie...
- No dobrze... - wyszczerzyłam się ciut. - Dobrej nocy, Kofu. - powiedziałam i wskoczyłam do łóżka nieco mniej gwałtownie. Tak... Dzisiejszy dzień był całkiem ciekawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t618-castaneis
 
Pokój nr 6
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Akademiki :: Akademik męski-