IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość

Gość

#26PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Pon Paź 26, 2015 11:49 pm

Jej bieganina za potworkiem niewiele pomogła, ale przynajmniej inni byli bardziej pomocni od niej samej. Usiadła po chwili ciężko na krześle widząc, że ten urwis w końcu siedzi w swojej klatce. Tak się musiała nalatać za nim, trochę bezsensu, nawet jeżeli miał by to być pokaz to był ciekawy, tylko szkoda, że cała klasa musiała za nim latać jak głupia. No cóż przynajmniej wszystko dobrze się skończyło wytarła por z czoła wierzchem swojej bluzy, kiedy profesor podszedł oddać jej notatki podziękowała cicho.
-Dziękuję Profesorze Hokori. Nikomu nic się nie stało więc nie ma o czym mówić - odpowiedziała spokojnie lekko się kłaniając. Po chwili jednak wstała i biorąc swoje rzeczy wyszła z klasy. Zajęcia się skończyły więc będzie miała teraz chwilę dla siebie, może się gdzieś wybierze, albo coś w tym stylu? Sama jeszcze do końca nie wiedziała gdzie pójdzie, pewnie wszystko wyjdzie u niej w praniu jak zawsze.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#27PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Wto Paź 27, 2015 7:35 am

Demonik sprzątnięty, mamy spokój. W końcu ten nicpoń trafił do klatki, głównie dzięki nieocenionej szybkości Leone. Spojrzał się na nią kątem oka kiedy zabierała liliputa, jednakże nie powiedział niemalże nic, co miałoby ją chwalić czy karcić. Zainteresowała go, chociaż widział wyraźnie, że ma już grono adoratorów i zazdrosnych broni, więc nie miał, co startować. Z resztą, jakie startować? Przecież już miał partnerkę. Do tego przez "startowanie" miałam na myśli, że Millenium z pewnością uczyniłby z niej sługę (dobre sobie).
Co jak co, ale wypadałoby pozbierać to, co było jego, więc w czasie przemówienia profesora, on pozbierał swoje zakładki i schował do księgi. Trzeba będzie zrobić sobie nowe przed następnymi zajęciami, ale taki los czasem bywa, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Wciąż, wewnątrz kipiał ze złości po tym, co chochlin wyrobił, jednak starał się utrzymywać w ry[d]zach swoją niepohamowaną złość. Potrafiłby każdego w tym momencie uderzyć, więc... trzeba było się uspokoić. Tak więc udzielono im pozwolenia, Amarantos wyszedł z sali z księgą pod pachą. Oddychał głęboko, choć mogło być to bez sensu, powinien liczyć do dziesięciu.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#28PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Wto Paź 27, 2015 8:55 am

Kiedy dziewczyna pochwyciła potworka i schowała go to klatki białowłosy wyprostował się i rozluźnił mięśnie. Znowu wydawał się bardziej smukły. Przeczesał dłonią włosy i schował nóż pod płaszcz. To samo zrobił po wyjęciu z drzwi maczety i wypuszczeniu już dwójki uczniów. Rzucił im coś krótkiego na pożegnanie i podszedł do reszty jeszcze obecnych. Uśmiechnął się spokojnie podchodząc do Leo. Pochwycił Ją delikatnie za podbródek.
- Świetna robota, nie mogę się doczekać aż znowu będziemy mogli się spotkać, ale już tym razem sami - mruknął jej ciepłym głosem do ucha i pocałował w policzek.
Wypuścił jej podbródek a do kieszeni niezauważenie wetknął karteczkę ze swoim numerem telefonu. Nie spojrzał nawet na broń dziewczyny, nie bardzo go interesował ten zazdrośnik.
Zwrócił się teraz do nauczyciela. Podał mu dłoń i uścisnął dość mocno. Taki już był, uznawał tylko mocne uściski dłoni.

- Butelki miodu stoją u mnie, jak się zdecydujesz to daj znać - rzucił do niego z uśmiechem. Każdy kto spędził z nim chociaż odrobinę czasu w boju stawał się bratem.
Puścił jeszcze raz oczko do dziewczyny i wyszedł z sali. Oddalił się a jego ciężkie kroki powoli oddalały się od znajdujących w sali.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#29PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Sro Paź 28, 2015 9:41 pm

Uśmiechnęła się tylko złowieszczo, kiedy Nicolas przyznał jej rację i „ostrzegł” stwora, że to wcale nie był żart. Wtedy jednak podszedł do niej Farirran, który pochwycił ją za podbródek i wymruczał jej do ucha pochwały. Zarumieniła się lekko, gdy ucałował jej policzek, jednak nic nie powiedziała i spojrzała tylko, jak chowa jej coś do kieszeni. Tym „czymś” najprawdopodobniej był numer telefonu, ale mogła zgadywać tak długo. Pomachała mu na pożegnanie i zwróciła się do Nicolasa – Tylko nie bądź zbytnio zazdrosny, bo nie zamieniłabym Cię na żadną inną broń – pogłaskała go po policzku i zgrabnym krokiem ruszyła w stronę drzwi, ciągnąc go za sobą.
[z/t]
// Wiem miało być wczoraj, ale nie dałam rady ;-;
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#30PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Czw Paź 29, 2015 11:53 am

Gdy odwrócił się do dziewczyny zobaczył bardzo ciekawą scenkę.
~Jeszcze brakuje jeszcze tylko całuska w ustka
- powiedziała Liz, a następnie wykrzywiła usta w dziobek, zamknęła oczy i zaczęła imitować pocałunek. - O! Czyżby jednak był ten długo wyczekiwany całus? Nie, to tylko w  policzek. Nico masz jeszcze szansę nie przejmuj się -powiedziała z rozbawieniem.
~ Rozumiem, że ciebie to bawi Lis ale mogłabyś przestać? W sumie, to o czym ty mówisz? Ja... ja... nie...- nic więcej nie powiedział. Ale przed jego siostrą trudno było coś ukryć, zwłaszcza emocje, do których miała bezpośredni dostęp.
Gdy dziewczyna zwróciła się do niego to trochę był jej za to wdzięczne przez co wywołał na twarz uśmieszek.
Natomiast, gdy potworzyca złapała go i pociągnęła za sobą, to zaskoczony i zdezorientowany, a za to bardzo spokojny nawet nie stawiał oporu. Tak oto nadal ciągnięty po ziemi zmierzał w stronę drzwi.

[Z/T]
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#31PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Czw Paź 29, 2015 10:43 pm

Dostałam niesamowicie niewdzięczne zadanie, zważając na to, że ja nie tylko w pewnym sensie prowadziłam wam tę fabułę, ale również w niej uczestniczyłam, czyli ocenę waszej piątki. No to "bawimy" się w nauczyciela!
Próbowałam być obiektywna, więc moimi kryteriami (zgodnie z sugestią Eli) była długość i jakość posta oraz (UWAGA Nico!) szybkość odpisu. Przyznawałam za to punkty w każdej kolejce, względem najszybszego i najlepszego posta. Po jednym punkcie za zwlekający względem reszty dzień i po jednym za stopień jakości. To znaczy im mniej punktów ktoś ostatecznie zebrał tym lepiej. Widząc wynik Nico... nie chciałam być okrutna i nawet planowałam jeden dzień punktować połowicznie, ale to odbiłoby się na Tsu. Ostatecznie ranking wygląda tak:
- Millenium 5pkt -> 10 dusz
- Farirrlan 6pkt -> 10 dusz
- Tsubaki 7pkt -> 10 dusz
- Leone 9pkt -> 10 dusz
- Nico 23pkt -> 9 dusz
Sorki kurczaku, ja wiem, że w privie stało: "Nie bawi mnie karanie ludzi za niepisanie inaczej niż truciem dupy na cb.", ale to byłoby tak bardzo nie fair wobec reszty, że po prostu nie mogę. Jak chcesz się szybko dostać do EATu to pisz szybko posty ~ rada prof. Ikiego.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#32PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   Pon Lis 02, 2015 6:31 pm

Hokori Iki - 10 dusz.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


#33PisanieTemat: Re: Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)   

Powrót do góry Go down
 
Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Całkiem luźny wykład, z którego nie będzie kolokwium (Hokori Iki)
» Kryształowe jeziorko
» Panny Wandzi przygody nad kociołkiem
» Sonea Hastings
» Do którego bohatera z książek o Harrym pasujesz najbardziej?

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Off-top :: Eventy :: zakończone lekcje-