IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Salon Gier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar
Potwór
Posty : 60
Data dołączenia : 25/08/2015
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Wto Paź 13, 2015 10:59 pm

Pokazałam ząbki w odpowiedzi.
- Jasne, że jesteśmy. - powiedziałam z przekonaniem w głosie. Sama zaczęłam się śmiać. Dalej, cholera, przestać o tym myśleć, już! No dalej...
Czułam się coraz lepiej. Nie, nie zapomniałam... Po prostu... Jakoś tak znalezienie kogoś, kto potrafi mnie odciągnąć od tego wszystkiego... I jeszcze chce to zrobić... Było dla mnie jak zbawienie.
- No jasne, o niczym innym nie marzę! - odarłam na jego pytanie. Uśmiechnęłam się szerzej i spojrzałam w górę, prosto w jego oczy. Moment szczęścia na tym łez padole. To było jak cud.
Cholera, chyba zbawi mnie mój rudogrzywy anioł... To wcale nie jest śmieszne!
Moment, co się dzieje?
Wszystko pociemniało... Do tego jakiś dziwny zapach... Sssooo...
Przyćmiło mi mózg. Lekko kontaktowałam co prawda, ale nie do końca panowałam nad tym, co robię. Moje nogi dostały watowatości i padłam sobie jak słodki, piesełowaty kawał drewna na mojego bezskrzydłego anioła. W zasadzie nie przejmowałam się za bardzo tym, co się wokół mnie dzieje. Miałam człowieka pod sobą... Był miękki... I ciepły... Wtuliłam się w niego, bo tak jakoś... Przyjemnie było. Ocierałam się głową o jego klatkę piersiową, bo w sumie dlaczego nie? Zaczęłam mruczeć jak nie pies a kot prędzej. Roześmiałam się w przypływie nagłego szczęścia. Mój ogon merdał jak szalony. Mój pan jest przy mnie! Wow! Tulimy pana! Pan ciepły! Pan miękki! Pan pogłaskał! Wow pan! Ukochać pan!

/// ja chcę przepis na te ziółka XD ///

Efekty działające na postać:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t618-castaneis

avatar
Mieszkaniec
Posty : 49
Data dołączenia : 26/08/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Sro Paź 14, 2015 8:25 pm

Coś wyniuchał, zobaczył, że kobietę mu zamroczyło od tego niecnego zapaszku to od razu zaprzestał oddychania. Prawy rękaw bluzy zjechał w dół i zasłonił usta oraz piegowaty nos, ale ta zdecydowała runąć się na niego jak długa przygniatając biednego rudego i zamykając w uścisku stól-dziewczyna. Poczuł jej boobies na swojej klatce piersiowej i aż uszy Kofu przyjęły bardziej pasujący odcień do rudego niżeliby wcześniejsza białość skóry - tzw. czerwień rumiana, blush czy jak kto woli.
No, rude to i jakoś niespecjalne zabsorbowane wykorzystaniem zaistniałej sytuacji, więc z zaciętością żyletki postarał się o uwolnienie ze sideł zjaranej koleżanki. Trudne to było, bo dziewczyna zdecydowała się na tzw. chwyt sumo - objąwszy również jego ramiona, a raczej jedno, bo drugie wcześniej schowane w górnych partiach nie udało się ścisnąć razem z brzuszkiem. Musiał mimo wszystko znaleźć jakiś sposób, bo czuł, że ruda prywatność rudego została mocno nadgryziona, nadmacana i nadprzytulnięta.
- Castaneis, też cię lubię, ale nie wiem czy to tak wypada. - powiedział trochę niewyraźnie i wtem rzucił spojrzenie pełne czystej nienawiści w stronę baru. Barmanki tam nie znalazł, ale wiedział, że to pewnie jej sprawka. Rude chciało się tylko zakumplować, a nie od razu inwestować w przyszłość i ilość dziatki narodu. O nie, Kofu chciał skończyć szkołę, znaleźć kobietę marzeń i dopiero wtedy spłodzić dom, drzewo i dziecko. To nie dziś, on się nie da! Niech sądzą, że jest prawiczkiem, ciotą, ale już woli być uznawany za geja niż zmarnować życie biednego psiaka, który właśnie z czystą euforią ocierała się o niego jak nie pies a kocica.
- Ja to bym wolał najpierw na jakąś randkę pójść, dwie, trzy, kino, pożywienie, a nie tak teraz, już, natychmiast.. Opanuj swoje zwierzęce instynkty, ja jestem rudy! Nie chciałabyś takiego bejbi! - odparł dodatkowo, wyswobodził rękę wcześniej złapaną i lekko popatał ją po głowie. No przecież kobiety nie znokautuje, a jest na 100% pewny, że to ona ma więcej siły w kciuku niż on w barkach.

//Kisnęłam jak głupia pisząc tego posta, dobra odskocznia od uczenia się matmy, propsik dla mg. <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t619-nakatomi-kofu

avatar
Mistrz Gry
Posty : 90
Data dołączenia : 04/09/2015

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Sro Paź 14, 2015 11:37 pm

Wszyscy przecież wiemy, że rude jest seksowne, prawda? Z każdą chwilą zioła w świecach działały coraz mocniej nie ciało dziewczyny rozgrzewając je coraz mocniej. Chłopak też powoli zaczął odczuwać ich działanie, zaczęło robić się mu cieplej, tracił siły w mięśniach. Cóż za piękny dzień na chwilę ciepła i bliskości, czyż nie?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Potwór
Posty : 60
Data dołączenia : 25/08/2015
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Czw Paź 15, 2015 12:14 pm

///kocham was xD ///

Jeśli kiedykolwiek chcieliście sprawdzić jak zachowuje się spizgany pieseł, to to jest całkiem dobra okazja żeby to sprawdzić. Naprawdę, druga taka sytuacja może się nie powtórzyć.
Pan głask pieseł! Jej! Pan lubi tulić!
Jego zapach był ciekawy - nie wiem czy ogólnie czy przez mój stan. Nieważne jednak co było powodem - chciałam tego więcej... Podciągnęłam się na nim, by głową sięgnąć do jego szyi. Ponownie wciągnęłam jego zapach w swoje nosdrza. Moje uszy poruszyły się - zapach pana jest przyjemny chyba dla każdego psa! Mój ogon merdał z częstotliwością pracy procesora. Nagle mój mózg stwierdził że w zasadzie mój pan nie potrzebuje tego dziwnego cusia na sobie! No i do tego mnie to przeszkadza, więc panu także...
Jako dobry pies stwierdziłam więc, że "pomogę" panu poradzić sobie z tym jakże nieprzyjemnym dodatkiem jakim jest bluzka...
Problem w tym, że moje zwierzęce instynkty nie do końca mówiły mi jak to się robi (I forgot how to human, plz). Wyszło więc na to, że koszulka nie została ściągnięta, tylko podwinięta. Pan wolny! (Prawie...!)
Położyłam się na nim. Znowu. Moje instynkty oddziaływały bardzo mocno, ale były hamowane prawdopodobnie przez moją podświadomość. Robiłam więc coś pośredniego pomiędzy gwałtem na chłopaku a próbą przytulenia go.
To było nocą, gdy księżyc jasno świecił...

Efekty działające na postać:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t618-castaneis

avatar
Mieszkaniec
Posty : 49
Data dołączenia : 26/08/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Czw Paź 15, 2015 3:12 pm

Kofu był rudy, był ciotą i był prawiczkiem. Te trzy czynniki, a w szczególności pierwszy sprawiły, że afrodyzjak działał tylko na pusty brzuch, który chciałby się zapełnić dobrym żarełkiem. Widocznie jego działanie miesza się tak jak zioło, bez szwanku zjarania na rudą barierę, a odwzajemniając się wilczym głodem, tzw. gastro.
- Castaneis, ja cię proszę.. - zaczął, a ta nagle zerwała z niego koszulkę. Nie tak, że jakoś się tego spodziewał, bo nie było jak się spodziewać tak spontanicznej akcji. Kofu zawsze sądził, że nie jest jakoś specjalnie atrakcyjny.. no i właściwie to wciąż sobie nie dodawał, bo zachowanie psiaka było uwarunkowane instynktem macierzyńskim i afrodyzjakiem. Chłopak chyba płodny był,bo po dzisiejszym ataku kijem musiałby się nad tym trochę zastanowić. Wiedział, że zwierzęta zwykle nie szukają w seksie zaspokojenia swej żądzy, a zwykłej reprodukcji. A Kofu się napatoczył, jednak nie zamierzał zostać ogierem rozpłodowym.
W końcu stwierdził, że nie ma tak i musi zacząć działać. Złapał ją za dłonie zręcznie unikając pazurków, odwrócił ich i pchnął ją lekko na stół bilardowy, przygniatając chwilę sobą. Potem odskoczył i.. jak to na ciotę przystało, począł zwiewać w stronę drzwi.
- POŻAR. - krzyknął. - POŻAR NAMIĘTNOŚCI, ALE PARZY. - powtórzył. Polubił Castaneis i nie miał najmniejszej ochoty napocząć jej biednego dziewictwa, swojego zresztą też nie chciał. Najprawdopodobniej nie była sobą i potem mogłaby mieć wyrzuty sumienia. On zresztą też, więc nie wykorzysta tej okazji. Może się powtórzyć, ale woli uchodzić za geja niżeliby za gwałciciela! Homosie mają więcej przyjaciółek, a Kofu lubił swoją reputację miłego chłopca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t619-nakatomi-kofu

avatar
Mistrz Gry
Posty : 90
Data dołączenia : 04/09/2015

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Czw Paź 15, 2015 7:26 pm

Paniczny krzyk chłopaka narobił im tylko jeszcze większych kłopotów. Najwidoczniej system przeciwpożarowy był ultra (nie)inteligentny i na słowa młodzieńca zablokował wszystkie wyjścia z sali bilardowej i zalał was deszczem zimnej wody wywołując nieplanowany konkurs na Miss i Mistera mokrego podkoszulka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Potwór
Posty : 60
Data dołączenia : 25/08/2015
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Czw Paź 15, 2015 8:41 pm

Rzut psem na małe odległości to nowy sport olimpijski wynaleziony przez niejakiego Kofu z Sapporo. Sport ten zdobył uznanie szerokiej publiczności zarówno w Ameryce, jak i poza nią, świat oszalał na jego punkcie i wszyscy żyli długo, dziani i szczęśliwi!
Nie no, nie wybiegajmy tak daleko do przodu.
Powiedziałabym, że mnie rzucił, ale bardziej poprawnym stwierdzeniem byłoby, że rzucił mną.
Nie powiem, mojemu mózgowi spodobało się to, jednak jego późniejsza ucieczka spowodowała tak mocne zdziwienie że zastygłam w bezruchu...
... z którego wyrwał mnie nagły, zimny prysznic. Zaczęłam piszczeć jakbym zobaczyła swojego idola... Nie, to tylko zimna woda. Cholera jasna!
Stuliłam uszy po sobie i próbowałam uciec jak najdalej od tych chędożonych małych cweli, które wylatywały z jakiegoś chędożonego gówna i jak pijane uderzały w moje uszy, szyję, włosy i inne części ciała. Wcale nie spanikowałam. No skąd.

Efekty działające na postać:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t618-castaneis

avatar
Mieszkaniec
Posty : 49
Data dołączenia : 26/08/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Czw Paź 15, 2015 8:57 pm

Kofu lubił deszcz, ale taki cieplutki i milutki. Mimo wszystko, gdy zimno polało się z góry jak z cebra, czuł się jak usposobienie człowieka ocalonego przed napaścią na tle seksualnym. Woda skutecznie ocuciła dziewczynę, a afrodyzjak obficie rozpylony w powietrzu opadł razem z jej wcześniej rosnącym podnieceniem.
Po chwili poczuł, że zaczyna marznąć. Rozdarta koszulka klaty nie chroniła, mógł się tylko opatulać ciężką, mokrą bluzą, która nie dawała za grosz ciepła. Stał tak jak kołek szczękając zębami, gdy Castaneis panikowała i latała z kąta w kąt.. Co miał teraz zrobić? Nie obleje jej przecież wodą, żeby się ogarnęła, bo to chyba nie miałoby sensu w tej sytuacji. Spojrzał ze smutkiem na swoją bluzę, zdjął ją i podszedł ją tak, by niecnie zarzucić ją jak sieć na zwierzynę. Kaptur wylądował na jej głowie, a cała reszta w okół niej obejmując dziewczynę w pasie i przy okazji krępując dłonie.
- Zaraz przestanie, spokojnie. - mruknął, chociaż czuł, że dostanie w ryj za to. Jest jednak możliwość, że się uspokoi, więc tyle dobrze. Zawsze te 10% szans na przeżycie, ale może będzie mógł składać o odszkodowanie.
Chciał dobrodusznie zaproponować ulotnienie się stąd, ale potem przypomniał sobie, że mieszka w akademiku, nie w domu do którego mógłby przyprowadzić kobietę i obejść się bez komentarzy. Może ona miała mieszkanie..? Shibusen było kilkanaście minut drogi stąd, więc prędzej zamarznie niż przeżyje w drodze przez tą pizgawicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t619-nakatomi-kofu

avatar
Mistrz Gry
Posty : 90
Data dołączenia : 04/09/2015

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Pią Paź 16, 2015 12:52 am

I... Przestało, tak jak zapowiedział to wielki szaman plemienia Rudosławii, Kofu. Drzwi zostały odblokowane a w głośnikach rozległ się komunikat:
Witajcie moje małe ptaszki. Przepraszam za niedogodności, ale będziemy już zamykać z powodu awarii sprzętu przeciwpożarowego. Zapraszamy ponownie w ciągu kilku kolejnych dni.

Fajnie się z wami bawiłem :) To koniec interwencji zboczonego MG, dostajecie za nią 10 dusz na łepka. Polecam się na przyszłość.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Potwór
Posty : 60
Data dołączenia : 25/08/2015
Wiek : 18

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Pią Paź 16, 2015 10:03 pm

/// Dziękuję, było bardzo fajnie! :D ///
Było mi zimno. Chciałam jak najszybciej uciec z tego nieprzyjemnego miejsca... Byle dalej, gdziekolwiek...
Drżałam, pomimo tego że Kofu (w pewnym sensie) dał mi swoją bluzę.
No dobra, to wyjdźmy, skoro już drzwi są otwarte!
Otrzepałam się tuż po wyjściu, zapominając zupełnie o tym, że jest obok mnie Kofu. Miejmy nadzieję, że wybaczy mi ten zimny prysznic zmieszany z zapachem mokrego psa...
Zaczęliśmy podążać w jakimś mniej lub bardziej znanym nam kierunku... Gdzie nas nogi poniosą?

[z/t] XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t618-castaneis

avatar
Mieszkaniec
Posty : 49
Data dołączenia : 26/08/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Salon Gier   Pią Paź 16, 2015 10:15 pm

Castaneis się uspokoiła, wszystko było pod "kontrolą", więc musiał coś w końcu z tym fantem zrobić. Wyszedł za nią, drżąc delikatnie z zimna, chociaż bardziej zdradzała go gęsia skórka. Jakaś loszka widząc go tak przemokniętego, rzuciła mu swój szalik, a że często się tu widywali to pewnie oczekiwała zwrotu. Tyle dobrze, że coś cieplutkiego się znalazło..
- Jedziem. - odparł z leciutką chrypką i wyszedł z salonu spoglądając tylko z ukosa na szyld. Przychodząc tu dzisiaj w życiu nie sądził, że wyjdzie stąd z mokrą kobietą.. Oczywiście bez skojarzeń, sam w lepszej sytuacji nie był. Marzył tylko o kubku ciepłej herbaty i kocu, który teraz czekał na niego na parapecie wraz z paczką chipsów chili. Tylko.. co zrobić z psiakiem? Do schroniska przecież jej nie odda, a późno i pewnie do domu daleko.

Z/T
//Sankyu za fajniuchną interwencję, ubawiłam się nieźle. :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t619-nakatomi-kofu
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Salon Gier   

Powrót do góry Go down
 
Salon Gier
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Bar i salon gier "Chaco Taco"
» Bar i salon gier "Chaco Taco"
» Mały salon
» Główny Salon
» Pokój Dzienny - Salon II - Parter

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Centrum miasta-