IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Miłosne Zagrania [Castaneis]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

Gość

#1PisanieTemat: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Nie Wrz 20, 2015 12:02 am

Ciaszka napisał:
Kto? Castaneis
Gdzie? Death City
Poziom trudności? Średnie
Rodzaj? Niefabularna


Castaneis nigdy nie radziła sobie z miłością i z pieniędzmi. Uczucia były dla niej swoistą przeszkodą nie do przeskoczenia, zaś każda kolejna praca kończyła się fiaskiem - bo odrzuciła zaloty zakochanego w niej synalka szefa, bo wyśmiała mężczyznę, który zwrócił się do niej o pomoc przy wyborze kwiatów, bo zrzuciła ze schodów "adwokata" swojego wielbiciela.. dlatego zdziwił ją fakt, że ni stąd ni zowąd przed jej drzwiami pojawił się kupidyn we własnej osobie. Zaoferował jej pracę dorywczą, w której miała wykonać proste (jego zdaniem) zadania, których głównym celem było zjednoczenie dwóch skłóconych/przypadkowych/nieszczęśliwie zakochanych/samotnych/będących w fz osób.
Największą trudnością w tej robocie miał być fakt, że Castaneis zaważy o ich losie i zobaczy co się z nimi stanie. Za każdy udany wybór dostanie naklejkę-serduszko, a gdy uzyska ich dopiero całe 10, otrzyma nagrodę. Może pomóc 10 osobom skutecznie i tak zakończyć swoją pracę, ale może się zdarzyć też tak, że dopiero za 15-stą osobą uda jej się uzbierać wszystkie naklejki! Jest też możliwość otrzymania dwóch na raz, ale tylko, jeśli kupidyn tak zechce lub przy specjalnej okazji. Wszelkie podpowiedzi od kupidyna będą przekazywane przez SMSy, więc pilnuj komórki.


Otrzymałaś wiadomość!


Kupidyn napisał:
Widzimy się pod fontanną, czeka cię pierwsze zdanie. Wybieraj mądrze, skarbie!


///Na czas misji otrzymujesz strój oraz eq w postaci łuku i strzał. Castaneis na każdą misję ma w tym chodzić, nawet jak nie chce! XD
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#2PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Nie Wrz 20, 2015 9:16 am

Bycie psem w zasadzie nie jest męczące... Dopóki ktoś nie próbuje cię przybrać w jakieś przesłodziutkie ubranka. W zasadzie do samego stroju nic nie mam, tylko... Z tymi moimi ciut umięśnionymi rękami i nogami wyglądam w nim jak Pudzian w leginsach... Niby okej, ale jednak coś tu nie pasuje.
Jeszcze ten łuk... Pierwszy raz mam coś takiego w rękach. Prościej byłoby mi pewnie walczyć przy pomocy łyżeczki do cukru, bo celność będę mieć dopiero na odległości dwóch metrów.
Włożyłam na siebie strój, na plecy założyłam kołczan ze strzałami, a tuż obok niego łuk. Pogładziłam na sobie to wdzianko... O dziwo leżało na mnie całkiem nieźle.
Jeszcze raz zerknęłam na wiadomość od mojego nowego różowiutkiego jak noworodek pracodawcy. Fontanna... Fontanna? Fontanna!
Tylko... ""skarbie""? Westchnęłam i pokręciłam głową. Ej.... momento... gdzie tu są kieszenie!?!
Jedynym miejscem, w którym mogłam zmieścić swoją komórkę i jej nie zgubić był mój "biustonosz dla ubogich" - biały bandaż okręcony w wiadomy sposób. Zamorduję tego różowiutkiego gostka. Albo nie.
Muszę się zastanowić.
Wyszłam z mieszkania chwilę później. Droga do fontanny powinna mi zająć kilkanaście minut, nie więcej. Raczej nie miałam się tutaj czego obawiać, ale mimo wszystko zdecydowałam się zachowywać uwagę na wszystko, co dzieje się wokół.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#3PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Sro Wrz 23, 2015 7:43 pm

Do fontanny przybyłaś bez większego stresu, chociaż wzrok ludzi wpatrujących się w ciebie jak w
a) dziwadło
b) bóstwo
c) obiekt wszelakich zbereźności
mogło cię trochę.. rozproszyć czy tam poirytować. Pewnie zastanawiałaś się co ty do cholery tutaj robisz, paradując jak podrzędny porno cosplayer? A właśnie, wytłumaczę ci - po pierwsze, potrzebujesz pieniążków.  Po drugie, ale się do tego nie przyznasz, sądzisz, że to doświadczenie pomoże ci w późniejszych romantycznych podbojach. Po trzecie.. twoje życie ostatnimi czasy było zbyt nudne, by pozwolić takiej okazji uciec koło nosa.
Przystanęłaś obok fontanny i zauważyłaś stojący na niej pachnący, jeszcze cieplutki kubełek z kfca. W tym samym momencie też poczułaś sygnał smsa, który trochę różnił się od tego co miałaś ustawiony wcześniej..


Kupidyn napisał:
Ładnie ci w tym wdzianku, buziaczku. Chcę cię sprawdzić, bo przecież nie przyjmuje się do pracy psa w worku, prawda? Zobaczysz dziś trzy pary i masz wybrać, która z nich jest w sobie zakochana, ale tak naprawdę. Bardzo możliwe, że żadne z nich nie będzie idealną parą, musisz to uargumentować i podesłać mi SMSkiem.
Pozderki, twój misio.
Ps.: Ten kubełek to dla ciebie ode mnie. Na miłe rozpoczęcie pierwszego dnia pracy. :**  

W parku było pełno osób, pogoda ładna to i ludzie wyruszyli na podbój promyków pełnych witaminy D. Par również sporo, więc Castaneis musiała wytężyć wzrok, by znaleźć te odpowiednie. Trudne to nie było, ale warto podkreślić, że to nawet nie pierwsza misja, a swoisty tutorial. Na pierwszy rzut oka odnalazłaś trzy pary, które mogły kochać się bardziej lub mniej.
1) Kobieta z dzieckiem w wózku, obok niej mężczyzna popalający e-papierosa o zapachu miętowym. Nawet na siebie nie spoglądali, kobieta miała wzrok utkwiony w wózku, a mężczyzna przyglądał się niebu. Nawiązała się między nimi króciutka rozmowa, której nie usłyszałaś, mężczyzna wstał, podszedł do małego kiosku stojącego na skwerku, kupił wodę i przyniósł ją kobiecie, po czym poszedł zadzwonić i już nie wrócił.
2) Ok. 17-letnia para cały czas robiąca sobie słodkie fotki, miałkają nieustannie o tym jak bardzo się kochają. Chłopak wciąż zapewnia dziewczynę, że jest piękna i niesamowicie wygląda na zdjęciach, a ona rumieniąc się jak piwonia, odpowiada co rusz, że on też jest megaprzystojniak.
3) Dwie dziewczyny nieśmiało trzymające się za ręce na ławce. Rozmawiają, śmieją się, słuchają razem muzyki z jednych słuchawek - jedna słucha na obydwu, a druga przykłada ucho do jednej z nich i przysłuchuje się komentując odpowiednie momenty. Gdy nikt nie widzi, wykonują między sobą dość skryte i drobne jak poprawienie kosmyka włosów drugiej czy oparcie głowy o ramię pierwszej.

Po chwili przyszedł jeszcze jeden, krótki SMS.


Kupidyn napisał:
Do dzieła, przekonaj mnie!
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#4PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Sro Wrz 23, 2015 9:40 pm

Nienawidzę być przedmiotem ciekawości nieznanych mi ludzi... Ogólnie nie lubię być w centrum uwagi. Szczególnie w tym.... Stroju. Ja rozumiem że taki Kupidyn to jest przyzwyczajony do latania w czymś takim i jemu to nie straszne, ale ja mam jakieś swoje granice!... Chyba...
No dobra, kasa mi się przyda mimo wszystko. Mam nadzieję, że on uwzględnia takie coś jak "straty moralne ze względu na wyglądanie jak różowy kurczak". Nie, chyba niestety nie...
Prychnęłam. Nieważne. Skupić się. Reszta nie jest ważna.
Nagle stanęłam nieruchomo.
Niemożliwe.
To nie może być prawda!!!

Kubełek. Kurczaków. W panierce. ONE SĄ TAKIE PYSZNE.
Zapomniałam na moment o wszystkim. Samotny kubełek wzywał mnie swoim kurczakowym głosikiem. Chciał mnie i wiedział, że ja chciałam jego. Kurczak jest miłością... Kurczak jest życiem.
Dobra, nie zamierzam się może wypinać i dawać wypełnić miłością kubełkowi z KFC, ale...
Moment, czy ja to... Mogę?
SMS
Mogę.
Walić całą resztę wiadomości.
Rzuciłam się na kubełek jak żyd na starą kamienicę.
To wyglądało pewnie dziwnie - pieseł w różowiutkim jak pupka niemowlaka stroju niby-mahou shoujo wchrzaniający skrzydełka kurczaka z kejefsa w tempie dwudziestu papajoministrantów na sekundę kwadrat. Mój ogon majtał się na wszystkie strony. Nie wiem skąd on wiedział, co lubię najbardziej, ale chyba go wyściskam i ozłocę...
No, wracając do całej sprawy.
Przysiadłam sobie na brzegu fontanny, w dalszym ciągu dokańczając kubełek. Zmusiłam swoje oczy do pracy na maksymalnych obrotach. Wykryłam trzy pary, które mogę uwzględnić...
Zmierzyłam wzrokiem każdą z nich. Drugi. I trzeci. Westchnęłam.
Zaczęłam gryźć jedną z kostek, pozostałe wrzuciłam do pojemniczka i stworzyłam kubełkową incepcję, wywalając kubełek do kubła.
"Nigdy nie byłam zbyt dobra w ocenianiu innych. O miłości nawet nic nie mówię." - stwierdziłam, próbując zacząć SMSa do Kupidyna. Stwierdziłam, że zdam się na instynkty.

Castaneis napisał:
Moim skromnym zdaniem wybrańcami wybrankami powinny zostać dziewczyny reprezentujące parę numer 3. Są pocieszne, delikatne, widać, że się kochają i moim zdaniem to ich miłość jest prawdziwa.
PS.: Jeśli dasz mi jeszcze jeden kubeczek z KFC, to mogę dołączyć do grona zakochanych <3
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#5PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Nie Wrz 27, 2015 3:02 pm

Prawie od razu przyszła odpowiedź, prawie jakby kupidyn wiedział co dziewczyna stwierdzi.

Kupidyn napisał:

Pusiaczku!
Powinnaś wiedzieć, a jeśli nie wiesz to ci wybaczę, że każda miłość ma swoje stadia rozwoju, które wspólnie przez parę są levelowane.

1. Zauroczenie - moment, w którym ktoś ci się podoba, ale charakter tej osoby nie jest jeszcze wystarczająco odkryty; jest się zainteresowanym bardziej wyglądem i bladym całokształtem, zwykle bez zaglądania w szczegół.
2. Zakochanie - nie widzisz jeszcze wad tej osoby, wyświęcasz jej zalety; jest się zajaranym wizją związku, ale wciąż nie można powiedzieć, że jest to coś prawdziwego i nie do złamania; pod koniec tego stadium powoli zauważasz wady osoby, ale to już od ciebie zależy czy je uszanujesz czy uciekniesz gdzie pieprz rośnie.
3. Miłość - znasz już zarówno wady jak i zalety swojego kochania, akceptujesz je lub pomagasz bezinteresownie z walką z takowymi przywarami; rzeczy materialne stają się mniej ważne, zaczynasz okazywać miłość nie tylko przez gesty i słowa, a przez czyny, co przy wcześniejszych stadiach stricte raczkowało; jesteś pewny tego uczucia.

Po chwili przyszedł drugi sms.


Kupidyn napisał:

Oczywiście istnieją też stadia pośrednie jak friendzone, zaborczość, obojętność, fetyszyzmy, patologie, które też są pewną formą miłości, chociaż często toksycznej, ale o tym kiedy indziej może..

I kolejny.

Kupidyn napisał:

Numer jeden to miłość, ale wypalona, straciła to co najważniejsze w związku. Bardzo prawdopodobne, że jedna ze stron już znalazła sobie coś zastępującego, np. pracę, kochankę, używki. To co było tutaj piękne już dawno poszło w niebyt.

I jeszcze dwa.


Kupidyn napisał:

Numer dwa to typowo szczeniackie zauroczenie, które jest niestałe jak liście na jesiennym drzewie. Mocniejszy powiew wiatru z postaci kłótni, zazdrości zdmuchnie je z łatwością, o ile nie będą mocno sie trzymać. Typowe dla młodocianych, którzy dopiero próbują wyczuć grunt pod stopami, jeśli chodzi o te pierwsze, nieśmiałe relacje.

Kupidyn napisał:

Numer trzy to dopiero raczkująca miłość, bo dziewczyny nie są jeszcze pewne tego uczucia na 100%. Gdyby tak było, pewnie zachowywałyby się bardziej otwarcie wobec siebie, ale nie wobec nietolerancyjnego świata. Gdy się kogoś naprawdę kocha, moment okazania uczucia jest pewny na 102%, nawet jeśli wszyscy są przeciwko nam. Pewnego dnia może jeszcze raz je spotkasz i jeśli poradzą sobie z przeciwnościami i zaakceptują swoją niepewną orientację, wtedy będzie to miłość bardzo prawdziwa.

I w końcu ostatni.


Kupidyn napisał:
Wybrałaś najbardziej prawdopodobną opcje, ale nie spodobało mi się to jak ich scharakteryzowałaś. Potrzebuję argumentów, a nie tego, że są słodkie. Słodki to może być cukierek, którego masz teraz w kieszonce, a miłość powinna mieć fundament z masy cukrowej, a nie być tylko słodka!
Oceniam na 4+, oczekuj kolejnego zadania. Nigdy nie wiesz kiedy wybije godzina x!

Możesz wrócić do domu, możesz iść się przejść, możesz iść na kawę czy na herbatę. Zrób co chcesz, a kupidyn najprawdopodobniej wykorzysta sytuejszyn, więc stay tuned. Z czasem załapiesz logikę kupidyna, to był tylko mały tutorial.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#6PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Pon Wrz 28, 2015 5:15 pm

Westchnęłam. Nie mogło być inaczej. Z ocenianiem ludzi jest jak ze strzelaniem do zająca z łuku: czasem trafisz, czasem nie... Częściej to drugie.
Nie za bardzo chciało mi się ruszać z miejsca. Wsadziłam jedynie telefon do jego poprzedniego "miejsca pobytu" i usiadłam na skraju fontanny. Założyłam jedną nogę na drugą, a rękami złapałam swoje wyższe kolano, żeby się nie przekrzywić i nie wpaść do wody. Zajeżdżanie mokrym psem to nie jest coś, co uznaję za przyjemne tak dla mnie, jak i dla otoczenia.
Ponownie spojrzałam po wszystkich ludziach. Wewnętrznie poczułam, że czegoś mi brakuje. Tak... teraz.
Zerwałam się nagle i poszłam w kierunku parku.
Nie chciałam patrzeć na tych wszystkich ludzi połączonych w pary. Komu to potrzebne? Przecież to jest związywanie sobie rąk. A przecież tymi rękami można jeść. Na przykład. Opierać się na nich. Robić nimi cokolwiek. Ale nie, najlepiej sobie ją przywiązać jak do kaloryfera, czemu nie?
Kurde blaszka, samą siebie oszukuję, tego jeszcze nie grali.
Szybkim krokiem przeszłam kilkaset metrów.
Ludzie w dalszym ciągu patrzyli się na mnie jakby widzieli nie psołaka w stroju czarodziejki, tylko włochatą fokę na monocyklu, recytującą Hamleta w oryginale przy akompaniamencie pisków i poszczekiwania. A to przecież tylko ja. Dziwnie bo dziwnie wyglądająca, może ciut jaskrawie się prezentująca, ale jednak... To miasto widziało przecież tyle dziwów, że ja nawet wolę się nie domyślać ile.
Nagle zauważyłam perfekcyjne drzewo. Podbiegłam do niego i zaczęłam się na nie wdrapywać. Wydłużyłam pazury żeby ułatwić sobie to zadanie. Weszłam na wysokość kilku metrów. Ludzie nie patrzą w górę... Prawie nigdy. Będą mnie widzieli jak świnia niebo.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#7PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Pon Wrz 28, 2015 9:36 pm

Nikt nie widział Castaneis, ale Castaneis widziała wszystko i w tym rzecz! Kupidyn mając wolne nudził się przepotężnie, więc nie mogąc sobie pozwolić na pozbawienie dziewczyny i przede wszystkim siebie, odrobiny zabawy. Zaczął się ze swojej chmurki rozglądać po parku w poszukiwaniu dobrego punktu zaczepienia. Nikt go oczywiście nie widział z psiarą włącznie, bo przecież nikt nie patrzy w górę. Tylko magiczne świnki, nie takie normalne!

Kupidyn napisał:
Masz szczypawicę na prawym ramieniu. Nie dziękuj, skarbeńku.

Bawił się z nią, nie mógł inaczej. Kupidyni byli jak bogowie miłości, a wszyscy wiedzą, że bogowie to pracoholicy, zaś sam Bóg jest znanym, choć nie najlepszym pisarzem. Pisze dramaty, komedie, romanse, horrory - a ludzie biorąc w tym wszystkim udział, w zamian dostając dobro i nie raz świetny angaż. Nasz kochany lokowany miał ochotę chociaż przez chwilę pobawić się w takiego Boga. Nie do końca oczywiście, ale chciał poczuć jak to jest komuś dyktować warunki, sprawdzać jego zaangażowanie i chęci.


Kupidyn napisał:
Widzisz te dwie pary nad jeziorkiem? Chcę zacząć w końcu zabawę. Zobaczysz dwie pary, potem po kolei wcielisz się w po jednej osobie z pary. Otrzymasz też dialog, który będzie łańcuchem skutkowym. Czy się uda czy nie, dostaniesz też drugą parę, więc masz szansę na dwa serca za jednym zamachem.

Dla przykładu:
Czerwony marsjanin i zielona marsjanka siedzą na ławce i jedzą lody.
Pies sądzi, że sobie ufają, bo lubią jeść razem lody.
Czerwony marsjanin przypada tobie.
Ona mówi: Chcesz spróbować mojego loda?
Ty mówisz: Nie.
Jej reakcja: Okej.
ZAKOŃCZENIE NEUTRALNE
Ona mówi: Chcesz spróbować mojego loda?
Ty mówisz: Wolałbym, żebyś spróbowała mojego.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ona mówi: ( ͠° ͟ʖ ͡°)
ZAKOŃCZENIE
FATALNE
Ona mówi: Chcesz spróbować mojego loda?
Ty mówisz: Nie, dziękuję, jedz. Widzę, że ci smakuje.
Ona mówi: Kochany jesteś.
ZAKOŃCZENIE
POZYTYWNE

Fatalne - 0 naklejek
Neutralne - 0, ale dogrywka łagodząca
Pozytywne - +1

ARE YOU READY?
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#8PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   Pon Wrz 28, 2015 10:38 pm

Po przeczytaniu SMSa zamarłam.
Zdejmcie. Mje. To. Ze. Mnie.
Najpowolniej jak się tylko dało obróciłam głowę w kierunku swojego prawego ramienia. Nie było na nim nic.
Możliwość 1: Ta szczypawica jest teraz gdzie indziej. Uciekać jak najszybciej.
Możliwość 2: Ten różowy panocek się ze mnie nabija. Kiedyś mu uwalę te krótkie, różowe nóżki...
Postanowiłam nie reagować. Prawie.

Castaneis napisał:
Bardzo. Śmieszne.

Po chwili, gdy już przeczytałam drugiego smsa, ponownie odpowiedziałam.

Castaneis napisał:
Zaczynajmy, różowiutki bożku!

Powrót do góry Go down
Sponsored content


#9PisanieTemat: Re: Miłosne Zagrania [Castaneis]   

Powrót do góry Go down
 
Miłosne Zagrania [Castaneis]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Off-top :: Eventy :: Zawieszone-