IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar
Wiedźma
Posty : 83
Data dołączenia : 05/09/2015

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Wrz 19, 2015 5:30 am

Dziewczyna niespecjalnie przejmowała się temperaturą, ponieważ o tym jej brat zdążył już pomyśleć. Z drugiej strony nie wspominała o niej również dlatego, że obniżyła się dopiero w momencie przybycia Drake’a. Wniosek chyba jest więcej niż dziecinnie prosty. Jeśli ktoś niesie za sobą chłód musi być powiązany ze śmiercią lub lodem. Mało prawdopodobne, by było to coś innego. Nie mogła również zapytać wprost. Szczególnie przy Asmodeuszu byłoby to więcej niż niezdrowe zainteresowanie osobą drugą. Między innymi z tego powodu powstrzymała się dalej trzymając fason. Jeśli chodziło o jej brata to nie miała pojęcia, jakie temperatury mógł wytrzymać, jednak skoro nie trząsł się z zimna, chyba nie było tak źle. Przynajmniej taką miała nadzieję, bo będzie się czuć okropnie z wiedzą, iż ten oddał jej swoje okrycie wierzchnie.

-Zdaje sobie z tego sprawę, ale jak sam widzisz, nie jestem sama – z jej twarzy nawet na chwilę nie zniknął uśmiech, chociaż ostatnie zdanie nieco ją zaskoczyło – To naprawdę urocze z twojej strony.

On chyba specjalnie chciał przyciągnąć jej uwagę, bo chociaż starała się naprawdę nie obnosić zbytnio ze swoim zainteresowanie, to jednak ten wyraźnie zdawał się, co chwile wyskakiwać z czymś nowym. Musiała się naprawdę wziąć w garść, by nie dać się ponieść sytuacji. Nie mogła ryzykować niezadowolenia Asmo, dlatego nawet w odpowiedziach starała się używać, jak najmniej pytań lub słów, które mogłyby zakwestionować jej aktualne preferencje. Nie, żeby sam brat poszedł nagle w odstawkę. Po prostu jego znała nie tylko osobiście, ale i podczas ich korespondencji wiele mogła się dowiedzieć. Drake za to był zupełnie nową osobą. Dodatkowo brak możliwości pozyskania bezpośrednich informacji naprawdę mocno ją ograniczało i wręcz powoli irytowało. Cały czas powtarzała sobie tylko to, że musi się uśmiechać, wtedy wszystko powinno pójść dobrze. Jak na razie, właśnie tak było.

Na podstawie słów SoulStealer’a mogła wywnioskować, że „coś” wie, jednak nie wszystko. Jeśli miasto wciąż się zmienia, zdaje się jeszcze bardziej intrygujące. Nie powiedziałaby, że jej to nie cieszy. Wręcz przeciwnie, była tym zachwycona i zaczynała powoli się zastanawiać, jak mogła nigdy nie wpaść na pomysł przeprowadzki. To miejsce było dla niej idealne od góry do dołu. Tak wiele tajemnic, sekretów i wszystko wręcz czeka na odkrycie. Coś wspaniałego. Oczywiście, odnalezienie drugiego brata było nadal priorytetem. Tak samo, jak spędzenie czasu z niebieskookim, którego również długo nie widziała, a nawet straciła nadzieję, że go znowu spotka. Mimo wszystko, nie było szansy, by odpuściła sobie samotne wyjście w teren. Miała to zrobić dzisiaj, jednak przeszkodził jej brat. Nie, żeby narzekała.

-Będzie nam bardzo miłe cię gościć – odpowiedziała zgodnie z prawdą.

Asmo będzie pracował, a to doskonała chwila, pochwycić Drake’a i móc swobodnie porozmawiać na odpowiadające jej tematy. To mogło brzmieć nieco źle, nawet jeśli to tylko myśli dziewczyny, jednak nie było to nic złego. Przynajmniej w teorii tak się mogło wydawać. Midori nie była w żaden sposób agresywna, tylko czasem, jeśli coś zbytnio ją zainteresowało, nie potrafiła tego odpuścić. Ktoś mógłby to nazwać nawet prześladowaniem lub nawet nachodzeniem, w końcu potrafiła nie odpuszczać „wybrańca” na krok, mimo to, z pewnością ani razu nie miała niczego złego na myśli. Każdy ma swoje słabe i gorsze strony. U niej było to właśnie niezdrowe zainteresowanie. Kolejne pytanie skutecznie przerwało potok myśli, który po raz kolejny dzisiejszego dnia dawał o sobie znać. To zaskakujące, jak zwykłe pytanie może wybudzić drugą osobą, która sama nagle zaczyna zastanawiać się, czy faktycznie coś lubi.

-Oczywiście. Są piękne, mają cudowny zapach i, jak każda żywa istota, potrzebują nieco czułości, by wyrosnąć na silne i zdrowe –wyraźnie wyraziła swoje myśli.

To również nie był sekret. Wiele osób uwielbiało rośliny. Tyle samo jest istot zajmujących się tym zawodowo. Ona miała o tyle lepiej, że wspierała ją pod tym względem magia. Miała to we krwi, jeśli można to tak nazwać. Inna sprawa, iż sama Hana lubiła autentycznie kwiaty za ich piękno. Między innymi z tego powodu przyozdabiała nimi włosy. Idealny dodatek, według niej, dodający tylko urody. Z pewnością nic nie ujmował. Może dlatego wydawała się naprawdę oczarowana tworem Drake’a. Odbierając od niego lodową różę, przyjrzała się jej z bliska. Co prawda nie mogła konkurować z żywymi odpowiednikami, jednak na swój sposób posiadała piękno, mogące zachwycić niejedną osobę.

-Jest śliczna –powiedziała zachwycona prezentem.

On naprawdę wystawiał jej ciekawość na próbę. Jeśli tak dalej pójdzie cały plan bycia dobrą i kochającą siostrą pójdzie z dymem. Musiała szybko zadziałać, chociaż jednocześnie wcale nie chciała tego robić. Najwyższa pora wziąć się w garść i szybko coś z tym zrobić. Przez chwilę poczuła się dosyć podle. Bolało ją to, że chciała uciec od odpowiedzialności, ale wszystko dla wyższych celów. Musiała przełknąć swoje małe słabości. Przynajmniej na razie. Chcąc się jakoś odwdzięczyć, Midori chwyciła w lewą rękę lodową róże, po czym podeszła bliżej nowego towarzysza, ignorując chłód bijący od niego, i stając nieco na palcach, musnęła jego policzek, wymawiając chwilę po tym prawie bezgłośnie adres swojego miejsca zamieszkania i dodając mimochodem:

-Porozmawiamy na osobności –kiedy jej usta odsunęły się od skóry Drake’a, stanęła już prosto i użyła zwykłego, wesołego tonu, by nie wzbudzać zbytnich podejrzeń u wiadomej osoby – Dziękuję za różę. W ramach podziękowania również dam ci coś od siebie – sięgnęła do jednego z kwiatów, które ozdabiały jej włosy, składając na jego płatkach delikatny pocałunek i przekazując go SoulStealer’owi – Nie musisz się o niego martwić. Tak samo, jak twoja róża nie stopnieje, tak i on nie zwiędnie. My niestety musimy już iść, ale chętnie spotkamy się z tobą jeszcze nie raz. Będziesz musiał mi nieco opowiedzieć o tym mieście.

Od razu chwyciła brata za ramie ciągnąc go do miasta i nie pozwalając Asmodeuszowi na chociażby jedną małą reakcję. Nie miała zamiaru wywołać w nim żadnej zazdrości. Musiała po prostu dyskretnie przekazać wiadomość, a to wydawało się najbardziej odpowiednie wyjście. Dodatkowo zabierając mężczyznę, pozbawiła Władającego możliwości oddania wierzchniej części odzienia z powrotem ich towarzyszowi. Oczywiście, było to zaplanowane. Ich nowy znajomy mógł nazwać to zaproszeniem ze strony Hany. Wiedziała, że to, co zrobiła i powiedziała już mogło zdradzić parę informacji, jednak czasami warto coś poświecić, by móc dowiedzieć się ciekawych rzeczy. Czy zauważyła, ze Drake coś podejrzewa, w związku z jej zachowaniem? Możliwe. Obserwował rodzeństwo dosyć uważnie, mimo że odpowiadał ciepłem na ich słowa. O ile można nazwać osobę, która sprowadziła spore obniżenie temperatury, ciepłą. Z pewnością chciała go jeszcze spotkać i porozmawiać w cztery oczy. Ciekawe, co jeszcze kryje w sobie za tym chłodem.


[zt x2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t672-zielony-kwiatek?nid=1#3923

avatar
Potwór
Posty : 25
Data dołączenia : 11/09/2015

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Wrz 19, 2015 12:27 pm

Uśmiechnął się ciepło na słowa Hany. Było mu miło, że nie uznała tych słów za głupie czy coś podobnego. Nic nie dopowiedział. Jego odpowiedzą na jej słowa był owy uśmiech. "Może będę miał okazję zobaczyć ją jak zachowuję się w sytuacji kiedy nie ma jej brata." zastanowił się chwilę. Wiedział, że to jak prezentuję się teraz jest spowodowane obecnością Asmodeusza, ale nie tylko ona zachowywała się nie tak jak zawsze. On sam zawsze przy ludziach inaczej się zachowuję. Chociaż jego zachowanie nie różni się zbytnio od tego, jak zawsze się zachowuję. Bardziej chodzi o jego wygląd. Wygląda jak człowiek tylko i wyłącznie dlatego, że ma na siebie rzucone zaklęcie, zmieniające jego wygląd. Raczej jeśli podszedłby do kogoś w swojej prawdziwej formie nie miałby okazji porozmawiać. Ktoś uciekłby, albo zaczął z nim walczyć kiedy by go ujrzał.
-Mi również będzie miło spędzić trochę czasu z wami.-powiedział miło.
Może na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że Hana i Asmodeusz go nie interesują, ale jest wręcz przeciwnie. Asmodeusz jest po części jak otwarta księga, ale napisana dziwnym językiem, a Hana jest jak nowo odkryty teren, który trzeba zbadać dogłębnie. Po części jest to jego ciekawość do ludzi, a po części zainteresowanie się jako lisz, ale ono było o wiele mniejsze.
Jego mniemania na temat tego czy dziewczyna lubi kwiaty było poprawne czyli tak jak przepuszczał. Ucieszyło go iż spodobała jej się lodowa róża, (Tu jak wygląda., wcześniej nie pomyślałem o tym)którą stworzył. Lubi sprawiać innym przyjemniść, a jeśli jeszcze doszło do tego dzięki jego mocy, sprawiało mu to jeszcze więcej radości. Dlaczego? Bo okazywało się, że jego magia nie koniecznie musi służyć czemuś złemu, bądź śmierci.
-Cieszę się, że ci się podoba.-powiedział z ciepłym uśmiechem.
Wtedy dziewczyna zbliżyła się do niego, poczuł lekkie ciepłe muśnięcie na policzku, a następnie usłyszał adres. Zapewne jej zamieszkania. Po tych słowach odsunęła się i podarowała mu kwiat. Zanim jednak wziął go do ręki, poprawił rękawiczkę dokładniej zaciągając ją na dłoń. Po co spytacie. Przeważnie większość żywych organizmów jaki dotknie umiera, a nie chciałby stało się to z prezentem od Hany.
Pomimo tego, że on chciał jeszcze porozmawiać z dwójką, oni musieli już iść. No nic, trudno się mówi. Nie przejął się tym zbytnio, gdyż wiedział, że będzie miał jeszcze okazję porozmawiać z nimi.
Stworzył lodowego wróbelka i posłał go za nimi. Nie miał na myśli szpiegowania ich. Nie chciał tego robić. Więc dlaczego? Owy wróbelek miał wrócić do Drake'a jeśli coś zagrażałoby Asmodeuszowi i Hanie. Kiedy dotrą na miejsce miał się stopić.
Pomachał im na pożegnanie i poszedł w swoją stronę.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t696-kroczacy-miedzy-smiercia
 
Ścieżka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Ścieżka górska
» Numerologia
» Julius Nott
» Ścieżka
» Ścieżka z polanki do statku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Peryferie-