IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ishina in Wonderland [Ishina]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Mistrz Gry
Posty : 178
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Ishina in Wonderland [Ishina]   Sob Kwi 18, 2015 11:38 am

W Zawodówce na tablicy z misjami wisiała sobie samotnie jedna kartka. Najwyraźniej każdy bał się tknąć tego oczojebnego różu, a tym bardziej otworzyć tego (była zwinięta w rulonik i zapięta pieczęcią w kształcie króliczka). Najwyraźniej nikt nie traktował tak wyglądającego ogłoszenia poważnie, ale jak Ishina je otworzyła to jej oczom ukazała się ładnie napisana treść zadania. Całość była pisana praktycznie we wszystkie kolory tęczy. Praktycznie każde słowo było innym kolorem pisane.
Treść: Uprzejmie prosimy, by Zawodówka Śmierci znalazła źródło problemów  z herbatą w mieście  Hurdur. Herbatka nam znika w bardzo  dziwnych okolicznościach,  a łapserdak zostawia po sobie jedynie karty do gry oraz czekoladki. Prosimy o pomoc.
***
Naszej bohaterce po dwóch dniach podróży pociągiem ukazało się owe miasteczko. Budynki były tu niewysokie, poza ratuszem i kościołem które miały swoje wieże. Ratusz miał zegarową oczywiście, a kościół dzwonnicę. Isshina wychodząc z pociągu i zapewne targając swoje walizki podróżne (albo targając torby whatever) mogła zobaczyć, że jest on praktycznie pusty. W sensie nie było tu zbyt wielu ludzi poza dziewczynką, która bawiła się pluszowym białym królikiem. Najwyraźniej czekała tu na kogoś i zabijała w ten sposób czas. Na oko nie wykraczała ponad 140 cm wzrostu, była dosyć niska i najwyraźniej też w wieku I gimnazjum maks.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Ishina in Wonderland [Ishina]   Czw Maj 07, 2015 12:54 am

Dziewczyna widząc ilość tęczy zawartą w karteczce, zaczęła się zastanawiać na co się tak naprawdę porywa. Mimo, że wyglądało to całkiem zabawnie, to nawet pod takimi zleceniami mogły się kryć haczyki tak nieprzyjemne, że ból pojawiał się na samą myśl o nich. Władająca tylko potrząsnęła głową, wyrzucając z niej wszystkie myśli. Teraz wolałaby skupić się na zadaniu...
Ishina wyszła z pociągu ze sporą torbą. W sumie miała w niej wszystko i nic - broń, naboje do niej. Sporo jedzenia, trochę ubrań i różnych pierdół, których nie warto wymieniać. Władająca w pierwszej kolejności zobaczyła dziewczynkę. Rozejrzała się przez moment, ale nikogo poza nią nie zobaczyła. Nie zostało jej nic innego, jak podejść do niej i zapytać się o swoje zadanie, albo kogoś kto może jej coś więcej powiedzieć.
- Hej, jestem Ishina i przybywam z Zawodówki Śmierci. Jestem tutaj w sprawie herbatki, czy mogłabyś mi pomóc? - Dziewczyna starała się być grzeczna, jak to zwykle kiedy poznaje nową osobę.
Powrót do góry Go down

avatar
Mistrz Gry
Posty : 178
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Ishina in Wonderland [Ishina]   Czw Maj 07, 2015 1:32 am

Dziewczynka tylko kątem oka zerknęła kiedy Ishina wysiadała ze środku transportu i po chwili wróciła do zabawy. Zapewne nie spodziewała się, że kobieta do niej zagada albo że może być tu tylko przejazdem. Ishina jednak podeszła do dziewczynki i zagadała, a na sformułowanie „Zawodówka Śmierci” brunetka uniosła głowę i spojrzała na blondynę. Zwłaszcza ten grzeczny ton był na plus, bo dziecko lubi jak zwraca się do niego w sposób równy, a jeszcze lepiej się dzieje kiedy sprecyzuje się że może coś zrobić. Ba, że jest niezbędne do zrobienia jakiejś czynności – Cześć, jestem Alison – wyciągnęła w jej stronę rękę w celu uściśnięcia dłoni – a to Pan Wrabbit – wskazała na maskotkę białego królika, który jak na maskotkę był ubrany całkiem gustownie. Miał zapewne ręcznie uszyty czarny surducik, a pod tym kamizeleczkę w zieloną kratę. Do łebka miał przyszyty niewielki czarny kapelusik, a zamiast prawego oka miał coś co chyba było miniaturką monokla. Ogólnie maskotka dawała wrażenie jakby była ręcznie szyta patrząc po szwach czy chociażby różnych odcieniach materiału. Jednak rodziło się pytanie… czy to dziewczę nie jest za stare na pluszaki i nadawanie im imion? Po chwili dziewczynka wstała i spojrzała na walizki, a potem na królika do którego przemówiła – Pomożemy nieść? – pokiwała główką królika – Pomożemy! – powiedziała uśmiechnięta i podeszła do jednej walizki – Więc przyszłaś rozwiązać nasz problem z herbatką? – jakież bezczelne dziecko, bo od razu przeszło na „Ty”, zwłaszcza że Ishina na pewno była starsza, a raczej tak mogło się jej wydawać – Pan Wrabbit był bardzo smutny, bo ktoś kradł naszą herbatkę i zostawiał tylko puste pudełeczka, czekoladki oraz karty, ale króliki nie mogą jeść czekoladek dlatego był niepocieszony. – w momencie kiedy dziewczynka mówiła, władająca mogła wyczuć czyjąś obecność. Jakby ktoś ich obserwował jednak jak się pojawiło tak szybko zniknęło to uczucie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Ishina in Wonderland [Ishina]   

Powrót do góry Go down
 
Ishina in Wonderland [Ishina]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ishina in Wonderland [Ishina]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Off-top :: Eventy :: Zawieszone-