IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia "Cafe Day"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Lut 20, 2015 8:10 pm

Cafe Day to niewielki przybytek prowadzony przez starsze małżeństwo, na obrzeżach miasta. Budynek jest niewielki, utrzymany w kolorystyce czerwieni, oświetlony dodatkowo parą latarni zawieszonych tuż nad wejściem do drzwi, jednocześnie pozwalając w nocy odczytać wszystkim napis "Cafe Day" tuż nad framugą. Przed budynkiem znajduje się szereg białych stolików z białymi krzesłami oraz czerwonymi parasolami, bogato zdobionymi, z wygrawerowanymi lwami i kozami. Wewnątrz budyneczku znajdziemy główną salę, w której znajdują się stoliki, wokół których zawsze odnaleźć można po 4 krzesła, ladę, za którą na ogół stoi uśmiechnięty Charls i jego małżonka Joanna. Nad ladą zawieszone jest menu, z którego można wybierać co tylko się zapragnie: kawy, herbaty, różne drinki, napoje i niewielkie przekąski. Za ladą widać dodatkowe drzwi, najprawdopodobniej prowadzące na zaplecze. Całość wnętrza sprawia ciepłe, przyjemne wrażenie, również dzięki bujnej roślinności i szeregowi spokojnych i miłych dla oka obrazów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sro Lut 25, 2015 6:49 pm

Około dziesięciu minut później znaleźli się przed wejściem do Kawiarni. Dziewczyna kiwnęła na chłopaka głową i otworzyła drzwi, pokazując mu by wszedł za nią do środka.
Od razu przywitał ją zapach kawy, gorącej czekolady i wielu przekąsek. Cafe Day to zdecydowanie najlepsza kawiarnia w całym Death City, krążyły o niej same dobre opinie. Dziewczyna zauważając starsze małżeństwo przy ladzie, kiwnęła głową na przywitanie.
Skierowała swoje kroki do jednego z podwójnych stoliczków i usiadła na jednym z krzeseł.
- Więc, to jest słynne Cafe Day i to tu serwuje się najlepszą kawę i czekoladę.
Powiedziała, wskazując Wolfowi krzesło znajdujące się po przeciwnej stronie. Lubiła tu przebywać. Nie przepadała za pracą kelnerki, ale chociaż jakimś cudem zarabiała na życie. Klienci potrafili być tak irytujący, że czasem miała ochotę do kogoś podejść i palnąć takiego irytującego człowieka laską przez łeb. Może wtedy niektórzy nauczyliby się szacunku do pracowników.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sro Lut 25, 2015 7:48 pm

No i w końcu dotarli na miejsce, było tutaj o wiele jaśniej. No i dobrze, w końcu będzie można wygodnie usiąść. Kiedy El wkroczyła do pieczary kawy, Wolf wkroczył za nią.
Pierwsze co to rozpoznanie, całkiem normalna kawiarenka. Nic dodać, nic ująć. No i ten dziwny zapach, to chyba kawa. Trzeba jej unikać, lepiej czekoladę.
- Chyba skuszę się na czekoladę i pączki, dużo pączków z dziurką.
Powiedział, następnie zaczął się ślinić na samą myśl. No dobra ale przechodząc do tego że trzeba usiąść, to będzie dobre na początek. Można też po chwili złożyć zamówienie i od razu zapłacić, w końcu jeszcze Wolf ma tam jakieś oszczędności. Powinny starczyć na czekoladę i paręnaście pączków z dziurką, dawno nie jadł słodyczy. Trzeba nadrobić, no i wiadomo. Trzeba wymyślić temat, na dalszą rozmowę. W sumie tematów jest pełno, może jakiś na temat wiedź i czarodziejów. Jakiś wymiar, Shibusen. Może się teraz biją, albo pokój jest. No nie ważne, ważny jest temat.
- El chan, coś się dzieje ciekawego w Shibusenie. Ostatnio jestem jakiś zacofany z informacjami.


Ostatnio zmieniony przez Wolf dnia Czw Lut 26, 2015 10:26 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Lut 26, 2015 8:43 am

Co Leona mogłaby sobie zamówić? W sumie chyba to co zwykle, aczkolwiek... Nie. Wzięła do rąk menu, po czym przypatrzyła się uważnie karcie dań. Nie zostało nic zmienione, to bardzo dobrze. Nie bardzo miała ochotę na szarlotkę, na pączki też nie bardzo. Może kawałek tiramisu? Nie, też nie chciała. Zauważywszy iż na nic praktycznie nie miała ochoty, westchnęła cicho. Może było to spowodowane tym, że przed wyjściem jadła obiad? Albo po prostu buzowały jej hormony. Zawsze miała przecież ochotę na coś słodkiego.
Nie należy ukrywać faktu, że Leonie troszeczkę zepsuł się humor. W końcu to była Eleonore, ona zawsze miała wahania nastrojów i u niej nie oznaczało to ciąży, tylko stan normalności. Kto musiał się do tego przyzwyczajać, już się przyzwyczaił i nie komentował jej zachowania. Nie miała zamiaru być oschła, czy nie miła, spróbuje postarać się chociaż o odrobinę entuzjazmu.
- Co się dzieje w Shibusen? Tak szczerze powiedziawszy... Nie mam pojęcia. Nie utrzymuję kontaktów z władającymi i broniami, nie przepadam za uczniami tej szkoły tak, jak oni nie przepadają za mną. Wiesz, nie będę się przed nimi płaszczyć i pytać "co tam", wolę ich unikać.
Odpowiedziała na zadane pytanie, przez chwilę zastanawiając się co zamówić. Może po prostu weźmie tylko gorącą czekoladę? Chwilę później przy stole była już kelnerka, chyba jakaś nowa, bo Leona wcześniej jej tu nie widziała. Jak można było się domyślić, przyszła zbierać zamówienia.
- Dla mnie gorąca czekolada i kawałek sernika. A dla Ciebie?
Drugą część wypowiedzi skierowała oczywiście do Wolfa. Była ciekawa czego sobie chłopak zażyczy.

___

Musisz edytować, ponieważ Wymiar Wiedźm to obecnie legenda ^^
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Lut 26, 2015 10:32 am

- Ja poproszę czekoladę i dużo pączków, dużoo~~
Trzeba się najeść przed następną podróżą, dlatego też pączki będą odpowiednim zasobem energii. No a jeżeli chodzi o kontynuację rozmowy.
- Ja to nie wiem, czemu wszyscy nie mogą żyć w zgodzie. Przecież wojna nie jest nikomu potrzebna do szczęścia. Z resztą Shibusen to szkoła i tam pełno dzieciaków, wiadomo że do czegoś ich tam szkolą. Władających i bronie, całkiem interesujące.
Wolf wolał trzymać się z dala od jakiś awantur czy też wojen, bardziej będzie starał się eksperymentować w swoim życiu. Niedługo może uda mu się jakieś laboratorium otworzyć, no a później to tylko badania i jakieś tam szaleństwa.
------------------------------------------------------------
Sorry że krótki post, ale akurat przerwa śniadaniowa mi się skończyła i muszę do pracy lecieć :3
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Lut 27, 2015 11:03 am

Gdy kelnerka zanotowała zamówienia, posłała im delikatny uśmiech i podeszła do innych klientów. Co do podróży... Eleonore chyba nie miała w planach żądnych wyjść, może po prostu wróci do domu? Albo również gdzieś pójdzie, w końcu musi odzyskać ten swój cholerny kluczyk. Ale gdzie ona do diaska spotka osobę, która zwróci jej swoją własność? Tak przez chwilę pogrążyła się w zamyśleniach, wpatrując się w blat stolika.
Słysząc słowa chłopaka powoli podniosła na niego wzrok, przez moment zastanawiając się o co mu chodzi. Ale chwila, przecież rozmawiali na temat Shibusen.
- Ach, wiesz czemu? Bo w szkole mają takie głupie "Zawody". Ten kto zdobędzie 99 dusz i jedną duszę wiedźmy ma prawo do zostania kosą śmierci, to jest taki awans, a zarazem wyróżnienie dla uczniów. Dlatego wiedźmy nie lubią uczniów Shibusen, traktują nas jak zwierzątka łowne. Dlatego nie może być spokoju. Czarodzieje również buntują się przeciw szkole, żeby jakoś wyłudzić spokój. Jeśli nie uda się tego przeprowadzić w sposób grzeczny i miły, dojdzie do wojny.
Ona odbierała to akurat w taki a nie inny sposób. Wątpiła w to, że cały szum się zakończy pokojem i wielkimi przyjaźniami.


__

Ej mnie od jutra do poniedziałku nie będzie, ale postaram się wejść i odpisać co jakiś czas ^^
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Lut 27, 2015 11:18 am

- Rozumiem.. Zabawa taka, bezsens.
Chłopak dlatego woli nie mieszać się w żadne sprawy, no chyba że ktoś będzie dość upierdliwy. To można zrobić tylko jedno. Przyłączyć się lub zginąć, albo coś tam jeszcze. Na pewno są inne rozwiązania, trzeba tylko poszukać. Jeżeli wszystko ma się ciągnąć według systemu, który jest zły.
W sumie system całego świata jest zły, przez to właśnie są wojny. Tylko czy można go zmienić. Na pewno się da, jeżeli ktoś będzie się starał. To może zrobić wszystko, nawet zmienić świat.
- Dlatego najlepsze jest odizolowanie, nikt nikomu w drogę nie wchodzi.
W sumie co tu dużo rozmyślać, świat jest dziwny. Wszystkiego można się spodziewać, nawet nagłej śmierci. Czemu więc, po prostu nie zacząć żyć luzem. Zostawić swoje marzenia i cele, po prostu żyć chwilą. No nie każdy potrafi i nie każdemu jest to dane.
- Nie ma czym się przejmować, w końcu wszyscy kiedyś umrzemy. Teraz czy później, w walce. Nie ma znaczenia. Z resztą można zmienić temat, ten jest taki ponury.
Dodał, następnie spojrzał w stronę barku. Oczekiwał swojego zamówienia, był głodny jak wilk. A głodny wilk, to głodny wilk.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Lut 27, 2015 12:12 pm

Nie musieli długo czekać, gdyż kelnerka za chwilę wróciła i podała im zamówienie. Elen uśmiechnęła się delikatnie w jej stronę, po czym ponownie spojrzała na Wolfa.
- Bardzo bezsensowna. Jakby ludzie nie szukali problemów, to by ich nie było. Czasem mam wrażenie, że te istoty mają problem z myśleniem i są strasznymi egoistami. Myślą głównie o sobie, oraz o tym by było im lepiej, jest mi ich żal.
Wymamrotała, mieszając czekoladę w kubeczku małą, metalową łyżeczką herbacianą. To chyba dobrze, że była szczera, oraz mówiła to, co myśli. Mimo tego, że ten temat nie był zbyt miły, mogła o tym rozmawiać, przecież to nie była historia, lecz teraźniejszość. Wszyscy wiedzieli co ich może czekać w 2015 roku, w tym dość dużym mieście Death City. To nie była żadna tajemnica, to nie był temat tabu.
- Odizolowanie powiadasz? Nie da się tak dokładnie odizolować, nieważne gdzie się schowasz, oni i tak Cię znajdą. To nie jest takie proste jak się wydaje.
Dodała, wbijając w chłopaka chłodne, niebieskie oczy. Gdyby to było takie proste, już dawno by to zrobiła i nie martwiła się niczym na zapas.
- Tak, ponury. Nie lubisz ponurych rozmów, prawda? Szybko potrafią zepsuć nastrój, oraz przyswoić mnóstwo niepotrzebnych zmartwień. Lecz nie tylko Ty tak to odbierasz, bo ja również. Ale czasem dzieją się rzeczy, których nie możemy uniknąć..
Dodała, a kąciki jej ust uniosły się w delikatnym uśmiechu. Rzadko się uśmiechała, nie czuła potrzeby. Nie umiała się też cieszyć wieloma rzeczami, lecz co poradzić?
- A teraz, itadakimasu~
Dodała, po czym zaczęła powoli jeść swój sernik.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Lut 27, 2015 12:27 pm

Można tak powiedzieć, no lecz najlepiej będzie przerwać temat. W końcu po co teraz ponury nastrój, można go rozweselić.
- Ha, Itadakimasu~~.
Gdy już chłopak wypowiedział swe słowa, od razu wtopił swe ząbki w pączki. Wręcz rozrywał je na strzępy i pochłaniał jeden za drugim. No dawno nie jadł, więc co poradzić. Brzuszek domagał się jedzenia, tak więc trzeba mu go dostarczyć.
Gdy już wszystkie pączki zniknęły, chłopak zajął się swoimi palcami. Trzeba dokładnie wylizać, bo tyle czekolady jeszcze zostało.
- No w końcu coś się zjadło.
Dodał następnie dorwał się do czekolady, którą dość wolno pił. Może dlatego że była gorąca, no ale szczegół.
- W sumie chyba będę musiał poszukać jakieś pracy, albo zajęcia. Trochę już nudne się robi wędrowanie po całym tym świecie. Nic mnie w nim nie kręci.
Wypowiadając się chłopak wziął kolejny łyk czekolady, po czym spojrzał na El.
- El chan, przyznam masz swoje chłodne spojrzenie. Straszne~~
Dodał z lekkim uśmieszkiem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Lut 27, 2015 12:38 pm

Tak, rozweselenie i poprawa nastroju byłoby odpowiednim wyjściem. W końcu wyszli z przeklętego lasu, przyszli do kawiarni i teraz mogą się spokojnie napić i najeść.
Nim dziewczyna się obejrzała, chłopak skończył swoje pączki. Aż lekko otworzyła usta ze zdziwienia. Apetyt to on miał, dosłownie jak wilk! Ale czego tu się spodziewać, w końcu tak czy owak, w pewnym stopniu nim był.
Leona jadła powoli, oraz spokojnie sączyła czekoladę. Była bardzo dobra! Taka mleczna od zawsze najbardziej jej smakowała.
W końcu po pewnym czasie skończyła swój sernik. Zawsze jadła dość długo, nigdy jej się nie spieszyło do szybkiego skończenia posiłku. Wolała się nim delektować, mniej przytyje i więcej smaku, oraz aromatu poczuje.
Oparła się o krzesło i po chwili się przeciągnęła.
- Mmm... To było smaczne.
Stwierdziła, przejeżdżając lekko koniuszkiem języka po ustach.
- Pracy powiadasz? Mhm, w tym mieście jest dużo ofert pracy. Wystarczy mniej więcej określić co Cię najbardziej interesuje.
Rzekła, po czym ponownie upiła łyk czekolady. Słysząc słowa chłopaka dotyczące jej wzroku, zachichotała, zakrywając usta dłonią.
- Nie chciałam Cię wystraszyć! Wiesz, potrafię zrobić również oczy tak słodkie, jak u małego szczeniaczka. To nie tak, że zawsze się tak niemiło patrzę.
Wyjaśniła z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Nie Mar 01, 2015 5:34 pm

Sorry że tak długo, ale weekend był dość dziwny i trochę się rozchorowałem.]
------------------------------------------------------------------------------------------

- Co mnie interesuje, no raczej nic z normalnego życia człowieka. Tak więc ciężko będzie mi znaleźć pracę, jestem bardziej samotnym wilkiem. Który słucha tylko siebie i nikogo więcej, tak więc normalna praca odpada.
No to jest najgorsze, bo w sumie on sobie pracy nie znajdzie. No cóż trudno się mówi, może zostanie tym. Najemnikiem, albo coś w tym stylu. Najlepsze rozwiązanie.
- Słodkie oczka powiadasz, no muszą wyglądać zabawnie.
W sumie gdyby on chciał zrobić słodkie oczka, to by się pogrążył. On nie może świecić kawaiinością, to jest dla niego złe, zwłaszcza że pełno jest osób które wręcz atakują go pieszczeniem. Nie lubi tego z jednego powodu. Przez to wygląda trochę słabo, jakby był słaby i nie potrafił sobie poradzić. Takie coś typu .~~ Aww jaki słodki piesełek i molestowanie w jednym po uszkach, koszmar. Co prawda przyjemność z tego jest, ale go zbytnio osłabia.
- Wracając do tematu tabu, pracy. W sumie to raczej będę musiał coś własnego otworzyć, albo stworzyć.
Słuchanie rozkazów trochę drażni Wolfa, nie lubi tego. W końcu nie jest niczyim pionkiem. Każdy jest równy i ma takie same prawa, dlatego też niech się bujają z rozkazami.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Wto Mar 03, 2015 1:57 pm

- W sumie to nie jestem zaskoczona. Ludzie mają nudny zakres prac i obowiązków, czasem jednak trzeba się do nich dostosować. Ja też nie przepadam za swoją pracą, ale bez niej byłoby nudno. Ci ludzie potrafią być naprawdę irytujący, ale też można z nimi normalnie porozmawiać. Wiesz, różni klienci się zdarzają, a najgorsi są napaleni faceci.
Odparła na tyle cicho, by tylko Wolf mógł ją usłyszeć. Gorzej by było jakby słyszeli to jej pracodawcy, no i oczywiście klienci. Starsze małżeństwo nie byłoby zadowolone z takiego pracownika, a klienci inaczej by na nią patrzyli. Przestałaby dostawać napiwki, więc straciłaby dość dużo pieniędzy, a tego by nie chciała. Co jak co, ale o klientów należy dbać.
- Zabawnie, tak? Nie wiem, trudno mi to określić.
Odparła z uśmiechem na ustach. Ona nie świeciła słodyczą, gdyż uważała to za przesadę. Poza tym była o wiele bardziej kobieca niż teraz, na dobre jej to nie wyszło, bo miała mnóstwo fanów, a koleżanki były zazdrosne i nie chciały z nią rozmawiać.
- Otworzenie czegoś własnego byłoby dobrym wyjściem z sytuacji, lecz też jest z tym dużo zamieszania. Biznesplan, zatrudnienia, dofinansowania i jeszcze inne rzeczy.
Dodała. Eleonore była na tyle leniwa, że jej by się po prostu nie chciało. Jednak jeśli już by zaczęła, to poświęciła by temu od cholery pracy i czasu.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Wto Mar 03, 2015 6:52 pm

- Raczej nie chce żyć normalnie, jak człowiek. Świat jest pełny magii, trzeba z niej korzystać.
Dodał, następnie wypił do końca czekoladę. Zastanawiając się nad pracą, chłopak po chwili postanowił przestać.
- W sumie teraz nie ma sensu o tym myśleć, może coś ciekawego się dzieje na świecie. Trzeba tylko się rozejrzeć.
No ale co może się dziać w świecie ludzi, po za tymi wojnami i innymi duperelami. Nic ciekawego, może po prostu trzeba się udać do shibusen. Tam pewnie będzie bardzo ciekawie, znajdzie się jakąś pracę. Chyba że po prostu dołączyć do jakiejś organizacji wiedźm i czarodziejów, na pewno jakieś są. W sumie co jeszcze z potworami, one też potrzebują miłości. Heh dziwnie to zabrzmiało, bardziej potrzebują czegoś do jedzenia. No ale szczegół. Tyle wyborów, a nie wiadomo czy można wybrać. Kurde wszystko takie pomieszane. Z jednej strony chłopka woli jednak solo mode. Otworzyć laboratorium i eksperymentować z magią, to jak na razie robił najlepiej. Tak więc zostanie szalonym naukowcem magicznej magii. Tak to będzie dobre.
- No więc postanowione, wybiorę swój własny kierunek. No ale to później. Może porozmawiajmy o czymś ciekawym. Pozostawiam w twoich rączkach wybór tematu.
Uśmiechając się, po chwili chłopak spoglądał na El
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Czw Mar 05, 2015 8:53 am

- Tak, lecz z umiarem. Zwłaszcza, że dzieciaki z Shibusen tylko czekają na odrobinę magii. No cóż, nieważne.
Powiedziała, uśmiechając się delikatnie w stronę chłopaka. Magia była naprawdę cudowną rzeczą, można było się nią bawić, czarować, lecz była też niebezpieczna. Nie tylko dlatego, ponieważ można było sobie coś zrobić, lecz bardziej dlatego, ponieważ ściągała niebezpieczeństwo na wiedźmy. W ogóle to chyba prostą rzeczą jest pomylić potwora i wiedźmę. Zarówno wiedźma, jak i potwór posiada umiejętności magiczne. Ciekawe, czy dużo było takich pomyłek, czy też nie. W sumie to by się nie zdziwiła, przecież to ludzie. Istoty mające problemy z myśleniem.
- Na świecie zawsze się coś dzieje, a to para królewska, a to jakieś wampiry, a to coś jeszcze.
Odparła, mieszając czekoladę, której jeszcze nie wypiła. Właśnie, czekolada jej ostygnie! Po chwili dziewczyna ujęła w dłonie kubek i zaczęła pić. Czekolada nie była ani za zimna, ani za gorąca - ot, w sam raz.
Słysząc kolejne słowa chłopaka, spojrzała na niego. Przejechała dłonią po włosach.
- A no to mamy problem. Nie jestem najlepsza w nawiązywaniu rozmowy, ani w wymyślaniu tematów do rozmowy. Wiesz, nie mam do tego głowy. Jak rozmawiam, to rozmawiam na dany temat. Przeskoczenie na coś innego sprawia mi problem.
Nigdy nie zaczynała rozmów, gdyż każdy robił to za nią.


***
Dopiero teraz, ale brak weny XD
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pią Mar 06, 2015 10:19 am

Chłopak podrapał się po głowie i po uszku, no i po policzku. Zastanawiał się nad tematem, w sumie teraz akurat go dopadła pustka. Tyle tematów, można przecież mówić o wszystkim. No ale akurat żeby wybrać ten jeden z miliona tematów, trzeba chwilę się zastanowić. No ale jakoś wybieranie mu też nie idzie, może po prostu pójść na przód i zapytać coś losowo.
- Rany wybieranie tematu jest ciężkie, no ale co powiesz na temat.... Jakie zwierzęta lubisz.....
No tak, nie było innego. Akurat tylko to mu podała ślina na język, no cóż teraz widać nie ma odwrotu. Trzeba drążyć temat i go zakończyć, w sumie to krótki temat prawda?. Powiedzieć co się lubi i dodać parę szczegółów, przecież nie można z tego zrobić głównego tematu. To by było straszne, rozmawiać godzinami o zwierzętach.
Gezzz Wolf i wymyślanie tematów, następnym razem zaśnie. No ale wracając do rozmowy.
- Eh wybacz tylko to mi wpadło do głowy, no ale zawszę jakiś początek.
Uśmiechnął się trochę, tak jakby na siłę. No ale to przez niego, obwiniam Wolf'a.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Mar 07, 2015 11:46 am

No właśnie i tu był pies pogrzebany! Były miliony tematów, można rozmawiać o wszystkim, a zarazem o niczym. Problem był wtedy, gdy nie było pomysłu - tak jak w przypadku tej dwójki. Leona w chwili obecnej byla w zupełnie innym świecie, nie wiedziała co ma mówić, a Wolf... Wolf nie umiał się zdecydować. Chwała Bogu za to, że ostatecznie na coś wpadł i nie będą musieli siedzieć w ciszy.
- Zwierzęta, powiadasz? Uwielbiam koty, psy i świnki morskie. Koty za to, że są takie niezależne, psy za to, że są wierne i kochane, świnki morskie za to, że są niezwykle urocze. Lubię jeszcze w sumie ptaki, za to, że tak ślicznie śpiewają i, że są kolorowe.
Odpowiedziała, zastanawiając się przez chwile, czy o czymś zapomniała. Jednak wydawało jej się, że nie. Znając życie i tak coś doda, w końcu to była Leona. Mówiła na ogół to, co przyjdzie jej do głowy. Mimo, że czasem nic jej nie przychodziło - chociaż sie starała.
- A Ty? Jak to jest z Tobą. Lubisz tylko przedstawicieli psowatych, czy coś jeszcze?
Zapytała. Uśmiechnęła się, słysząc słowa chłopaka dotyczące pomysłu.
- Nie ma sprawy.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Mar 07, 2015 3:55 pm

Świnki morskie, przecież to jest dziwne zwierzę. Takie małe i słabe, no ale kto co lubi. Wiadomo że zwierzęta to temat dziwny, dla Wolfa oczywiście. Bo jeżeli chodzi o to że jest z psowatych, to raczej nie lata i nie wącha tyłków innym psom itp. To już by było szalone, w sumie mógłby powąchać. No ale bardziej tyłek jakieś dziewczyny, w ostateczności. No ale zmieniając pogląd na sprawę.
- Wilki, jedyne zainteresowanie. Od zawszę je uwielbiałem. Co prawda ich życie jest raz szczęśliwe, raz tragiczne. U nich jest tylko jeden wybór.
No wiadomo że chodzi o partnerkę, to zarazem szczęśliwe jak i tragiczne. Kiedy partnerka umiera, wilk zostaje samotnikiem do końca życia. Ah ta natura, nie daje drugiej szansy. No ale wracając do tematu.
- Tak po za tym to lubię większość zwierząt, oczywiście nie tak bardzo jak wilki.
Koty czy też psy, futerkowe stworzonka. Chociaż bardziej to wolałby zaadoptować wilka, takie małego i słodkiego. Wychowałby go i nauczył mówić itp, no ale wychodząc z krainy fantazji i wracając do rzeczywistości. To jedynie za pomocą magii.
- To że w połowie jestem wilkiem, nie oznacza że jestem jak wilk. No może w połowie.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Mar 07, 2015 7:41 pm

Świnka morska, dziwne zwierzę? Dla Eleonore były kochanym stworzonkami i oddanymi. Trzeba przyznać, że te małe pieszczochy bardzo przywiązują się do właściciela, poza tym są bardzo towarzyskie. No i są bardzo czyściutkimi stworzonkami, jeszcze nie spotkała świnki brudasa.
Fakt, wiedziała, że wilki łączą się w pary na całe życie. Prawie tak jak ludzie, jednak była taka różnica, że ludziom często coś nie odpowiada w swoim partnerze... Później wybierają następnego, aż w końcu trafią na tego "jedynego", by żyć długo i szczęśliwie.
- Tak. To jest cudowne. Bardzo romantyczne, znaleźć miłość na całe życie, trafić za pierwszym razem i już wiedzieć, że to ten jedyny. Smutne jest to, że po śmierci jednego z partnerów, wilki zostają same.
Była dość dobra z biologii, oraz zoologii. Co nieco wiedziała na temat życia różnych gatunków zwierząt, może nie tyle co behawiorysta, ale zawsze coś.
- Wilki są ciekawymi stworzeniami, to fakt. Są stadne, lecz też doskonale radzą sobie same. Samodzielność to chyba ich główna cecha.
Wilki wydawały się groźne, często sieją strach wśród mieszkańców różnych wiosek, każdy się martwi by nie zostać zaatakowanym.
- Widzę właśnie, że nie jesteś. Z wilka masz głównie ogon, oraz uszy. No i może jakieś pojedyncze cechy.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sob Mar 07, 2015 8:19 pm

Romantyczne, aż ciarki przeszły po plecach Wolf'a. To raczej straszne, aww. Wolf boi się miłości i innych tym podobnych rzeczy, dlatego też unika drapania przez innych. Trochę go to zawstydza, czasami aż za bardzo. No chyba że osoba jest po prostu ciekawska, to inaczej wychodzi. No ale jeżeli chodzi o podejście kobiet do niego, to raczej dziwnie to wszystko wychodzi. On tego nie lubi, zazwyczaj jest bardziej przerażony niż ofiara napaści. No ale nie wnikając w jego życie osobiste.
- Mam kilka cech co prawda. Eh pewnie zostaną mi do końca życia, albo kto wie. Magia raczej nie odwracalna.
Można powiedzieć, eksperyment nie odwracalny. Gdy się komuś bardzo nudzi, robi dziwne rzeczy. No i czasami musi zapłacić za to dużą cenę. Gdy tak chłopaka naglę naszła nostalgia wspomnień, on położył sobie rękę na zasłoniętym przez opaskę oku. No ale po chwili wrócił do rozmowy.
- A więc jak to jest El chan, jesteś już z kimś. Jak ma na imię, na jakim etapie jesteście. Kiedy można się spodziewać dzieci
Masa pytań skierowana na El, została jeszcze dodatkowo przekazana z wrednym uśmieszkiem od strony Wolf'a. Dość wścibski z niego wilczek, no ale to jest jedna część jego charakteru.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pon Mar 09, 2015 11:28 am

Jak dla niej romantyzm był ok, dopóki jedna ze stron nie przesadzała... A miłość, oraz romantyzm nie przeradzał się w obsesję, lub natarczywość. Należało się bać tylko wtedy, jak facet non stop Cię pilnuje, przez cały czas gada o tym, że "masz nosić CAŁY CZAS ten pierścionek, to dowód na to, że mnie kochasz" - z takim to już należy się pożegnać i nie wchodzić w głębsze relacje.
Wycofać można się w każdym momencie, lecz należy znaleźć odpowiedni, bo wpaść w sam środek bagna nie jest trudno.
- Te cechy czynią Cię oryginalnym. Za dużo jest "normalnych" osób, jakbym mogła to również mogłabym sobie wyczarować takie uszy, ale jest to niemożliwe.
Cóż, każdy starał się jak najmniej rzucać w oczy, przecież odrobina szaleństwa nikomu nie zrobiła jeszcze krzywdy. To było po prostu nudne.
Słysząc pytanie chłopaka, spojrzała na niego i przekręciła głowę. Elen? I związek? Nie, to było trudne do wyobrażenia.
- Wiesz, fajnie by było. Jestem raczej tym typem kobiety z którą facet by się męczył, a nie tworzył normalny, szczęśliwy związek. To nie jest bajka dla mnie.
Powiedziała z uśmiechem, po czym przejechała dłonią po warkoczy splecionym na boku.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Pon Mar 09, 2015 8:18 pm

No raczej co do czarowania uszu, to już nie ta droga.
- No jeżeli chodzi o mój wygląd, to po prostu miałem wypadek podczas eksperymentowania nad magią. Tak wyszło i zostało na stałe, niestety nie mogę tego cofnąć.
No tak się czasami dzieje gdy człowiekowi chce się bawić, no ale wracają do poprzedniego tematu. Gdzie zaczęło się całkiem ciekawie i nawet można było sporo popytać.
- Męczył, masz na myśli że lubisz torturować mężczyznę podczas związku. Czy może jestem w błędzie i chodzi o bardziej twój charakter?
Charakter to podstawa, od niego zależy jaki człowiek jest. No ale nie ma co oceniać, do kiedy nie przeczyta się książki. No ale żeby otworzyć książę, trzeba zadawać pytania i obserwować. Tak się czyta człowieka i inne stworzenia.
- Ja to sam nie wiem, jakoś nie kręci mnie związek. W sumie to starta czasu i martwienie się non stop, z resztą mam to chyba z genów wilka. Raz się przyczepię i pewnie zostanę.
Aż do śmierci, no ale wracając do rzeczywistości.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Wto Mar 10, 2015 10:49 am

- Oj nie narzekaj, mi się podoba. W sumie najgorsze to jest to, że często podczas takich właśnie zabaw wychodzą jakieś skutki uboczne. Ja, gdy dopiero się uczyłam panować nad magią wysadziłam korki w domu, bo "niechcący" zrobiłam ojcu spięcie w gniazdku. Nie miało to wpływu co prawda na mnie, ale gdyby nie fakt, że ojciec mnie kochał, to by mnie rozerwał.
Powiedziała z uśmiechem. Jej ojciec taki był, jak coś nie szło po jego myśli to się bardzo irytował. Najwidoczniej Leona odziedziczyła to po ojcu, bardzo irytował ją fakt, że czegoś nie potrafi zrobić. W końcu nie ma niczego gorszego niż porażka, mimo iż zawsze stara się do wszystkiego przykładać.
Bycie idealistką było niekiedy trudne, lecz dość opłacalne. Jest chociaż pewne, że wszystko zostanie wykonane w sposób dokładny.
Domyśliła się, że chłopak pociągnie temat. To było dość logiczne z tego względu, że trafił się temat, przy którym mógł ją lepiej poznać.
- Torturować? Nie, skądże. Chodzi o mój charakter. Należę do raczej upartych kobiet. Nie lubię, gdy coś idzie nie po mojej myśli. Jakby trafił mi się facet, który by jakoś ostudził mój "temperament" to wyszłabym na ludzi. Ale tak, dopóki mam dobry humor to jest dobrze. Trzeba po prostu uważać na słowo. Wiesz, jestem jak burza. Nigdy nie wiadomo skąd przychodzi i ile potrwa. Jak się błyska, znaczy, że jest źle... Lecz jak są grzmoty, to przychodzi armagedon. Nie uważam, że związek ze mną byłby bardzo ciężki, byłaby potrzebna po prostu dość duża cierpliwość, oraz brak rutyny.
Odpowiedziała, co jakiś czas spuszczając wzrok na pusty talerzyk. Na świecie były różne kobiety, jedne były bardzo wesołe, drugie ponure, a trzecie neutralne - raz pesymistki, raz optymistki. Do tego typu kobiet należy Leona.
- Mhm, jak się w kimś zakochasz, to zmienisz zdanie. Też miałam takie podejście jak Ty, lecz ono się zmieniło z biegiem czasu. Doszli nowi ludzie, a wraz z nimi nowe spojrzenie na świat. Tak mi się przynajmniej wydaje, lecz nie mam zapewnień. - Powiedziała, opierając się łokciami o stół, oraz podpierając brodę dłonią. - Nigdy nie miałeś tak, że chciałbyś być z kimś na zawsze?
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Wto Mar 10, 2015 5:29 pm

-Zakochać się.... Ja hah, nie licz na duży procent szansy.
Co prawda Wolf nigdy się nie zakochał i jakoś nie ma zamiaru, nie potrzebuje miłości. Jedyne czego potrzebuje to nieśmiertelność, to potrzebuje najbardziej. No lecz to plany przyszłościowe, tak więc cichosza nikt o nich nie wie. No ale wracając do rozmowy.
- Miłość jest jak medalion, ma dwie strony. Jedna jest dobra i miła, zapowiada przyszłość w radości i spokoju. Druga natomiast jest przeciwieństwem. Nie chce wkroczyć na tą ścieżkę, zwaną miłością. Dla mnie to jest udręka, zbyt myślę o najgorszym i co mnie będzie czekać na końcu. Dlatego też wolę sobie odpuścić. Lepiej pójść do jakiegoś domu uciech i chwilowo się zabawić, lecz jakoś też mnie to nie kręci. Życie jest za krótkie........
Gdy skończył swoją wypowiedź, postanowił jeszcze przez chwilę kontynuować.
- Powiedz mi co myślisz na temat nieśmiertelności, wydaje się dość interesujący.
Interesujący żeby go kiedyś wykonać, tylko po co Wolf'owi nieśmiertelność? To jest interesujące pytanie, kiedyś może odpowiedź się na nie znajdzie.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Wto Mar 10, 2015 6:00 pm

Widać miała przed sobą dość trudny przypadek mężczyzny, który wolał samotność od związku. Tak jak przytoczone było wyżej, każdy jest inny. Eleonore również nie potrzebowała miłości, doskonale radziła sobie sama i nikt nie wchodził jej na głowę. Była wolna niczym ptak, bez ograniczeń. Mogła robić wszystko co jej się podobało i nikt nie mógł jej niczego zarzucić. Życie singielki jej służyło.
- Wiesz, nie ma niczego "po środku". Życie to nie farby, nie połączą się w nowy kolor, jedno zniszczy drugie. Życie takie jest. Przyjaźń - wrogość, szczęście-nieszczęście. Tych rzeczy niestety nie da się połączyć. Więc jak widzisz, nie tylko miłość ma dwie strony. I to jest niesprawiedliwe. Nieważne jaką drogę obierzemy i tak będziemy cierpieć.
Odpowiedziała na słowa chłopaka. Popadła chyba w jakiś nurt filozoficzny, w tej chwili zbyt wiele myślała nad różnymi sprawami, co sprawiło, że zmieniło się jej podejście. Przynajmniej w chwili obecnej.
- Nieśmiertelność? Cóż, nie chciałabym być nieśmiertelna. Fakt, że jestem długowieczna przynosi mi już dużo nudy. Już wystarczająco dużo w życiu widziałam, by móc myśleć o nieśmiertelności. Mi się ten pomysł nie podoba, przecież na świecie i tak nic się nie dzieje. Lepiej umrzeć w spokoju po wielu latach, niźli męczyć się kolejne dwieście. Na ten temat musiałbyś porozmawiać z wampirem, one są praktycznie nieśmiertelne. Zapewne wiedzą więcej ode mnie, jeśli o to chodzi.
Dziewczyna spojrzała na zegar wiszący nad wejściem, cóż było już dość późno, jednak nie na tyle, by już wychodzić.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   Sro Mar 11, 2015 6:41 pm

Spacerując tak już jakiś czas po mieście postanowił, a zwłaszcza peryferiach postanowił zrobić mały prezent siostrzenicy i zabrać ja do kawiarni. Cóż był pewien, że dziewczyna będzie zadowolona z czegoś słodkiego, a nas potrzebował dobrej kawy jeśli miał chociaż chwilę pooglądać gwiazdy z niebieskowłosą. Nie to żeby to było nudne, problemem było, czynie uśnie do tego czasu. Tak, czy siak nieśpiesznym krokiem wszedł do lokalu wpuszczając przodem Dahlię. Na dzień dobry zauważył znajomą, która jednak nie nie nosiła swego "służbowego munduru". Cóż w końcu to chyba nie były jej robocze godzony.
- Dzień dobry Eleonore. - Rzucił uprzejmym tonem lekkim uśmiechem i nieznacznie się skłaniając.
Następnie dając usiąść siostrzenicy stolik dalej sam ruszył po menu.
- Dobrze, no to wybierz sobie coś, tylko nie przesadzaj. - Odrzekł miłym tonem kończąc nieco żartobliwie.
Sam z kolei zamierzał wziąć kawę z mlekiem i sernik czekoladowy, no ale wpierw trzeba było poczekać, aż dziewczyna się zdecyduje.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Kawiarnia "Cafe Day"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia "Cafe Day"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Kawiarnia Solace
» Kawiarnia Lacciato
» Kawiarnia
» Kolorowa Kawiarnia
» Maid Cafe

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Peryferie-