IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dullahańska zabawa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

Gość

PisanieTemat: Dullahańska zabawa    Sro Kwi 08, 2015 4:15 am

Załóżmy na moment, że nasza kochana postać ma wpaść w objęcia śmierci i definitywnie zginąć. Oczywiście każdy ma jakieś ostatnie słowa, monologi, jednak jaka byłaby reakcja waszej postaci w ostatnich jej chwilach? Postujcie swoje pomysły na możliwy zgon.

W wypadku Yvon śmierć nie jest niczym strasznym, jedynie etapem który przechodzi każde życie. Jest to element przeznaczony każdemu, a jako Dullahan, czyli powiernik dusz oraz grabarz zapoznała się z tym zjawiskiem dostatecznie dobrze. Nie byłaby to śmierć z wielką pompą, chociaż na pewno Dullahan by się uśmiechnęła szczerze po raz pierwszy w życiu. W skrócie umarłaby szczęśliwa, gdyż to by znaczyło że ponury żniwiarz stwierdził, że dobrze się sprawiła. Zależnie czy zostałoby zniszczone całe ciało, czy jedynie głowa śmierć wyglądałaby nieco inaczej. Jeśli jedynie głowa to najpewniej ciało szukałoby nowej, by narodził się nowy jeździec. Zniszczenie ciała wiązałoby się z tym, że nowy Dullahan by się nie narodził.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Dullahańska zabawa    Czw Maj 28, 2015 9:44 am

Rozdziewiczyć, czy nie rozdziewiczyć? Oto jest pytanie. :uu: To chyba najśmieszniejsza gra, z jaką spotkałam się na jakimkolwiek forum. No bo każdy lubi gadać o zgonach, nie?

Kochana Yurii o śmierci nigdy nie myśli. To tak jak z załatwianiem własnych potrzeb, albo jeszcze lepiej, jak z czesaniem włosów. Czeszesz, czeszesz, i nagle zdajesz sobie sprawę, że masz olbrzymiego kołtuna. Ale takiego, którego za nic w życiu nie da się zlikwidować. I co teraz z tym fantem zrobić, co? Gdyby Yuriko odeszła w polu chwały, już jako pełnoprawny utalentowany Władający, z piersią dumnie podniesioną do przodu pewnie nie miałaby nic przeciwko. Ale teraz? Gdy miała jeszcze całe życie przed sobą? Gdy nie próbowała wszystkich kulinarnych smaków? Gdy nie zjadła wszystkich słodkości świata? To nie mieściło się w najszerszym z możliwych rozumowaniu Yuriko. Ba, sama dziewczyna nawet nie zamierzała zaprzątać sobie tym głowy. Liczy się przecież dla niej jedynie chwila i cel, który musi spełnić. A jeśli miałaby umrzeć? Najlepiej poprzez utopienie, przecież zawsze coś niespotykanego ciągnęło ją do wszelakich mórz i oceanów. Jeszcze lepiej, na samotnej łódce dryfującej podczas pełni. Najmniej podobałoby jej się rozwiązanie rozszarpania przez jakieś zwierza czy inne stwory czy potwory. Sama myśl o ich brudnej, zawszonej sierści nadal przyprawia ją o nieprzyjemne dreszcze. Jeśli miałaby zaś wybierać i jeśli ktokolwiek spytałby się ją o zdanie, to wolałaby chyba jeszcze nie umierać. Co jak co, ale za bardzo kochała swoje przyziemne życie i wszystkie wygody z nim związane. Czego byłoby żal Yuriko? Rodzinnej wioski? Przyjaciół? Nie, nie i jeszcze raz nie. Jedynym, za czym by tęskniła z całego swojego zatwardziałego serduszka byłyby doskonale przyrządzone krewetki. Ale nie byle jakie! Z sosem, takim przepysznym. Słodko-kwaśnym.
Powrót do góry Go down
 
Dullahańska zabawa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zabawa forumowa: Oceń kawałek
» Zabawa w kotka i myszkę

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Off-top :: Gry i zabawy-