IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Las   Pią Lut 20, 2015 8:09 pm

Las, jak to las. Ciemny i gęsty, poprzecinany deptanymi ścieżynami. Raczej nie da się tutaj uświadczyć porządnych tras rowerowych, chyba, że ktoś lubi jeździć po wertepach. Zagubieni kochankowie mogą się poczuć tu jak u siebie w domu, intymność w krzakach zawsze jest w cenie. Natomiast nie polecam wybierać się tutaj, nie znając dokładnie krętych leśnych dróżek, bo zwyczajnie idzie się pogubić. A, i jeśli ktoś chce tu kogoś gwałcić, ma ku temu same korzyści - nikt tu nie chodzi, nikt nic nie słyszy, w dodatku ofiara raczej nie ma gdzie uciekać, no, bodaj miejscowa. Drzewa raczej mieszane, liściaste z iglastymi. Szczególnie proszę uważać na wszędobylskie igły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Pon Lut 23, 2015 9:42 pm

Z tego co pamięta na początku zrobiło jej się słabo i zakręciło w głowie, później znalazła się w tym lesie. Ale do cholery, jakim cudem wydostała się z tego przeklętego wymiaru?! Trudno jej było sprecyzować swoje położenie, nie wiedziała gdzie jest i była zdezorientowana. Wszędzie rozciągał się długi, gęsty las. Było tu tyle drzew, że to aż straszne. Bywała w wielu lasach, ale tu było wyjątkowo okropnie i nieprzyjemnie, ale czego się spodziewać po Death City?
Wiedziała jedno, była bardzo zadowolona, oraz uszczęśliwiona faktem, że wyszła stamtąd bez szwanku. Żałowała, że nie miała ze sobą kluczyka, oraz Mangara, który zapewne jakimś cudem pomógłby jej wyjść z opresji, niczym książę na białym koniu ruszający na pomoc swojej królewnie. Cóż, bajki. W nich zawsze damy były wyciągane z opresji przez królewiczów, oraz przystojnych niby obojętnych przechodniów. A tu? A radź sobie babo sama!
Poruszyła zirytowana głową, oraz poprawiła swoje włosy. Skrzyżowała ręce na biuście i rozejrzała się uważnie dookoła. W końcu ni z gruchy, ni z pietruchy zaczęła iść przed siebie, może trafi na jakąś ścieżkę, lub coś.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Pon Lut 23, 2015 10:05 pm

Dość wyspany i zadowolony z dzisiejszego dnia, niczym wilk samotnik. Wolf przemierzał swą własną ścieżkę. Idąc pomiędzy drzewami, w sumie to się zgubił już dawno temu. Nawet nie wie co tu robi i jak się tu znalazł, zawszę coś. Drapiąc się za uszkiem i paląc papierosa, chłopak rozglądał się w poszukiwaniu cywilizacji. Co prawda nadzieja matką głupich, no ale on nie miał matki. Tak więc nie zalicza się do tego, hah oszukać system.
Przemierzając dalej swoje własne ścieżki, po chwili kątem swojego czerwonego oczka. Wolf upatrzył czerwonego kapturka, może nie dosłownie. No ale jednak jakaś kobieta.
Chowając się za drzewkiem, wychylił się troszkę. Po czym z wrednym uśmieszkiem na twarzy, rozpoczął przygotowania do jego specjalności. Na wycie wilka. Można powiedzieć, że potrafi wyć jak wilk. Skutek uboczny, no ale co. Będzie śmiesznie.
Gdy już zaczął wyć, podkradł się bliżej. Następnie wyskoczył na drogę dziewczyny.
- Hah co masz w koszyczku, czerwony kapturku.
Hmm czy aby to było dobre, mógł zrobić inaczej.
Po chwili schował się znów za drzewem i ponownie wyskoczył.
- Cześć czerwony kapturku, może przejdziemy się do twojego domku.
Powiedział dość seksi, następnie puścił oczko. Nie to też nie przejdzie, inaczej. Znów się schował za drzewem, tylko tym razem wyszedł normalnie. Następnie machnął na dzień dobry.
- Hej zgubiłem się, znasz może drogę.
Tak to będzie dobre i w miarę normalne, co prawda można jeszcze to przemyśleć. Chociaż nie, znów wchodzić za drzewo. Nie chce mu się, to zbyt poniżające i głupie. No ale kto ocenia.
- Przyznaj że drugie wejście było zbyt zboczone, a pierwsze lepsze. Chociaż może powinienem coś zmienić. Najlepiej wejście.
Pytania posypały się w stronę dziewczyny, można powiedzieć że to może być nieco dziwne przywitanie.

Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 2:06 pm

Szła sobie powoli, oglądając te jakże... Piękne drzewa, podziwiając naturę i przyrodę wokół ją otaczającą i wszystko było super. Aż tu nagle, nie wiadomo skąd dobiegło ją dziwne wycie, takie wycie niby wilcze, ale nie wilcze. Można tu rzec, wilka palacza. Dużo się nie pomylił, nasz czerwony kapturek.
Stanęła więc w miejscu, trochę wypłoszona, w końcu była bezbronną dziewczynką, skoro już w klimatach tej jakże cudownej bajki się obracamy. Nie musiała długo czekać na przyjście domniemanego wilka, który zaszczycił ją swoją obecnością.
I to zapytał, co ma w koszyczku. Tutaj była torebka, no ale cóż - i w koszyczku ciężko coś znaleźć, i w kobiecej torbie. Więc mogło tak być.
- Ależ nic takiego, drogi wilku.
Odparła niewinnie. Elena była dobrą aktoreczką, akurat w tej chwili wcieliła się w postać czerwonego kapturka. Ale chwila, wilk się wycofał i później znów przyszedł. Przekręciła głowę, nieco zdezorientowana, po czym delikatnie się uśmiechnęła, słysząc jego wypowiedź.
- Wybacz wilku, nie zapraszam obcych mężczyzn do domku, mama mnie przed takimi ostrzegała, gdy szłam do babci, niosąc jej koszyczek. Mówiła, że w lesie można spotkać wielu pedofilów i zboczeńców, lecz wątpię, byś był nim akurat Ty.
Ale jeszcze chwila, jeszcze jeden powrót za drzewo. Aż chciało jej się śmiać, zgubiła się w lesie a rozrywki dostarczał jej ten o to przedstawiciel płci męskiej.
- Sama się zgubiłam, przepraszam, nie pomogę. I wiesz, oba wejścia były bardzo ciekawe.
Odpowiedziała, w końcu ostatecznie.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 3:48 pm

Hmm no dobra oba wejścia były dość nieprzyzwoite, jeszcze jakieś podejrzenia o pedofila. To ile ona ma lat, 14. To może by było jakoś podobne do pedobera, no ale jednak nie.
- Eh czyli zgubiliśmy się w lesie.
Co teraz, trzeba wykombinować jakąś drogę powrotną. W sumie najlepiej będzie iść przed siebie. No ale wpierw trzeba jeszcze załatwić formalności.
- Wybacz nie przedstawiłem się, jestem Wolf.
Tak można się zdziwić, no ale tak już zostało. Drapiąc się za uszkiem, chłopak zastanawiał się jeszcze nad dziewczyną. W sumie sama w lesie i dodatkowo niebezpiecznym, nie ma pomyłki. Raczej nie jest zwykłą dziewczynką, która robi za czerwonego kapturka. Raczej mało jaki człowiek wchodzi tutaj, no ale on nie ocenia. Może jakieś szalone.
- No to początkowe wejście to zapomnij, po prostu mi trochę odbiło. Wiesz tak to jest, jak dawno nie widziało się żywej duszy.
Nie zapominając o papierosie, chłopak zaciągnął się i po chwili wypuścił dym z ust. Trochę machając ogonem. No można go było określić tak. Mama przespała się z wilkiem, no i się urodziłem. Jestem taki szczęśliwy, z bycia mutantem. No lecz tak nie było, wypadek przy eksperymentowaniu z magią.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 4:08 pm

Dobra, z pedofilem to jednak przesada. Gdyby miała te czternaście lat, to jeszcze okej. Ale toż to starucha już była. No dobra, nie była aż taka stara, w końcu nie miała pięciuset lat na karku, lecz niemalże o 400 mniej.
Teraz uważniej przyjrzała się chłopakowi, wyglądał młodo, był przystojny, miał fajne uszy i ogonek. W takim towarzystwie mogła przebywać, która by narzekała. Na pewno nie Elen, która lubiła tego typu towarzystwo. W końcu od zawsze miała lepsze relacje z chłopakami, niż dziewczynami. Niektóre były głupiutkie i nie można było się z nimi dogadać, a z chłopakami było zupełnie inaczej.
- No tak, jak widać, utknęliśmy. Nie mam pojęcia, czy znajdujemy się w centrum lasu, czy na poboczach. Z tego co wiem, wilki orientują się w terenie, coś z Tobą nie tak?
Zapytała. Oczywiście to nie miało brzmieć chamsko, przecież to tylko pytanie. Lecz często, gdy nie miała na myśli niczego złego, właśnie takie rzeczy wyrywały jej się z ust.
- Wolf? Nie dziwi mnie to. Nazywam się Eleonore.
Odparła, patrząc na chłopaka, a dokładniej na jego uszy, które w tej chwili wydawały jej się bardzo interesujące. Pierwszy raz widzi chłopaka z uszami i ogonem.
- Ależ nie ma problemu! Przecież to nie było takie złe, wręcz przeciwnie.
Powiedziała z delikatnym uśmiechem na ustach. No proszę, wilczek był palaczem. Ona osobiście nigdy nie wpadła w nałóg, mimo tego, że często popalała.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 4:34 pm

No tak wilki i ich orientacja, gdyby mógł użyć magii to co innego. No ale postanowił dać sobie dzień wolnego od magii.
- No mam trochę dziwną orientację w terenie, ale to kiedyś się naprawi. Wiadomo że na razie zbłądziliśmy.
Eleonore hmm, dość przyzwoite imię. No ale ciężkie do zapamiętania, trzeba jakoś skrócić.
- El chan, tak będzie dobrze.
Powiedział uśmiechając się lekko i wyrzucając peta pod nogę, następnie gasząc go dość brutalnie. Gdy już zgasił papierosa, chłopak podszedł bliżej Eleonororory.
- Dobra więc możemy iść w tamtą stronę, na pewno gdzieś w końcu trafimy.
Wskazał drogę z której on wyskoczył, tam w sumie nie był. Dlatego też będzie dobrze pójść tam, oraz lepiej się poznać z El chan.
- Jesteś czarodziejką? Nie chce mówić wiedźmą, bo to takie dla starszych babek. No chyba że masz już trochę lat.
Spytał, następnie stanął obok Elelelele chan.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 5:05 pm

Gdyby Elen była kotem, albo czymś takim, co się nie gubi to bez problemu mogłaby pracować jako GPS. I byłaby szczęśliwa, nie pytając ludzi o drogę. Niestety, może i natura obdarzyła ją inteligencją, ale na pewno nie dostała od niej czegoś takiego jak orientacja w terenie.
- Hmm, może po siedmiu godzinach gdzieś trafimy.
Skwitowała, mając nadzieję, że odbędzie się to wcześniej. Nie chciała błądzić nie wiadomo jak długo po tym ciemnym lesie. Leona jak na kobietę była dość odważna, ale jeśli w grę wchodziły ciemne lasy to już się bała. W końcu każdy miał jakieś fobie, a jej fobią była akurat ciemność.
- El chan? Ładnie brzmi.
Stwierdziła, po chwilowym zastanowieniu. Tak... Inaczej niż normalnie. Ot, mówili na nią Leona, bądź Eleonore. Posłuchała się chłopaka i odwróciła w tym kierunku, który wskazał chłopak. Gdy tak stanął obok mogła uznać, ze był wysoki. W końcu gdzie ona z metrem siedemdziesiąt do chłopaka, który był od niej o wiele wyższy i musiała zadzierać głowę, by móc na niego spojrzeć.
- Owszem, masz rację. Czarodziejką. Nie jestem na tyle stara, by móc nazywać się brzydko "wiedźmą".
Odpowiedziała na pytanie, po czym wyminęła chłopaka i zaczęła iść powoli w stronę z której przybył chłopak. Trzeba było jej przyznać, że poruszała się z kocią gracją.
- Abstrahując od mojego wieku, jakim cudem się tu znalazłeś?
Zapytała, zatrzymując się przodem do chłopaka, oraz przykładając delikatnie palec wskazujący do czerwonych ust. Ot, była ciekawa. Mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, lecz ona ten pierwszy stopień miała już dawno za sobą.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 6:07 pm

No teraz wszystko już ustalone, można kontynuować. No lecz chwila, skoro ona jest wiedźmą. Trzeba wymyślić jakąś inną nazwę, taką ładniejsza wiedźmiełką... Hmm miotełką, Magiczną kobietą. Dobre nie można teraz sobie tym głowy zawracać, za mało czasu na takie myślenie.
No a jeżeli chodzi o pytanie, jak chłopak się tu znalazł. To odpowiedź jest dość prosta.
- Wędrowałem sobie i wędrowałem, aż naglę znalazłem się tu. W sumie nawet nie pamiętam do końca. Zamyślony byłem.
No wiadomo że jak ktoś się zamyśli i to tak bardzo, to może trafić w różne miejsca. A tu akurat chłopakowi zachciało się na spacer... Trochę czuję się jak pies. No ale każdy ma potrzebę odizolować się od świata, na jakąś krótką chwilę.
- El chan, pewnie jesteś starsza ode mnie. Tak więc nie wypada mnie pytać o wiek. Zwłaszcza że kobiet nie pyta się o wiek, tak przynajmniej pisali gdzieś w książce.
No i zapadła cisza, chłopak zaczął myśleć. Skupił wzrok na piersiach El, przykładając rękę do brody. Naglę błysk i pytanie.
- To ile masz lat ? :3
Spytał z kocią minką, następnie pacząc El w oczka.
No co, chłopak jest młody. Niedoświadczony w takich momentach, oraz całkowicie niedoświadczony. Nie zna zbytnio podstaw dobrego zachowania, dlatego się stara jak może. No ale coś mu nie wychodzi, dlatego trzeba iść na żywioł.
Tylko ciekawe czy to wyjdzie, czy może po prostu wyjdzie na totalnego prostaka. Chociaż nie może wyjść, bo przednio uprzedził. Że jak już nie wolno pytać o wiek, to trzeba złamać zasadę.
W sumie to Wolf złamał zasadę, łamania zasad i złamał zasady.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 6:32 pm


- Nie chcę tutaj stać... I marznąc. I stać w tej cholernej ciemności.
Wymamrotała bardziej do siebie, niż do chłopaka. Chwilę później chłopak ponownie przemówił, a dokładnie, odpowiedział na zadane przez nią pytanie.
- Rozumiem. Gdy człowiek się zamyśli, bez problemu może się zgubić.
Przytaknęła. Jej też często się to zdarzało, dlatego starała się nie zamyślać idąc po raz pierwszy daną ulicą, tudzież trasą.
Oczywiście zwróciła uwagę na to, że chłopak przyglądał się jej piersiom, ale nie zareagowała. Wiedziała, że miała dość pokaźny biust. Nie miała bluzki z bardzo dużym dekoltem, więc chłopak nie mógł dostrzec niczego więcej, prócz lekkiego zarysu, oraz dołka między piersiami. Zaczekała chwilę, ciekawa na co błyskotliwego chłopak wpadnie. Wiedziała, że w końcu zapyta o wiek, mimo iż na początku owijał w bawełnę.
- Dwadzieścia.
Odparła z zadziornym uśmiechem na ustach. Teoretycznie to właśnie tyle miała, praktycznie... Nie chciała liczyć praktyki. Więc w sumie nie skłamała. Miała dwadzieścia lat wizualnie. Na tyle się czuła i na tyle wyglądała. Nie można było jej zarzucić więcej lat, to było wręcz niemożliwe.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 6:46 pm

- Hmm dwadzieścia, no dobra. Dobrze kogoś poznać w przybliżonym wieku.
Rzekł następnie ruszył dalej przed siebie, skoro El nie chciała zastać ciemności. To trzeba jak najszybciej wydostać się z lasu.
- Czyżbyś bała się ciemności.
Spytał, po czym poprawił swoją opaskę na oko. W sumie spoglądając na to z innej strony, chłopak powinien znaleźć drogę bez problemu. No ale ma lenia i nie chce mu się wysilać, dodatkowo nie ma jak użyć magii. No to jeszcze gorzej, będzie trzeba się jakoś skupić w innym kierunku. Na przykład.
Jaka jutro będzie pogoda, kiedy będzie wiosna. Trzeba zacząć latać w bokserkach.
- Coś ciekawego się dzieje na świecie?
Zadał pytanie, które go trapi najbardziej. W sumie dawno nigdzie nie był, w jakimś ciekawym miejscu. A chciał bardzo zwiedzić większość miejsc, nawet Shibusen. Podobno tam śmiesznie jest, może znajdzie sobie tam pracę?
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 7:05 pm

- Również tak uważam. Na ogół jak rozmawiam z innymi to nigdy nie pytam, ile mają lat. Ciężko mi więc określić, z kim mam do czynienia, oraz jaką grupą wiekowa.
Powiedziała. Ucieszyła się, gdy chłopak przyspieszył i w końcu wyrównał z nią krok i tak sobie szli przez ten cholerny, ciemny las. A najgorsze było to, że niebo pokrył ciemny granat, a księżyc z ledwością wynurzał się zza chmur. Było ciemno, i to było najgorsze. Głupio było jej się przyznać, że nie lubiła ciemności...
- To nie tak, że się boję... Po prostu bardzo nie lubię lasów, gdy jest ciemno. Są bardzo dziwne.
Odparła, po czym obejrzała się odruchowo za siebie. Nie wiedziała czemu, ale zawsze tak robiła. Cóż, mózg lubił jej płatać różne figle. W tej chwili zza drzewa mógł wyskoczyć jakiś upiór, czy coś.
- Mhm, w mieście jest sporo ciekawych miejsc.
Dodała po chwili zastanowienia.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 7:37 pm

- No to jak dotrzemy do miasta, to można gdzieś iść. Kawiarnia lub coś innego, suszy mnie.
Dodał, następnie lazł przed siebie. Może w końcu gdzieś dotrą, do jakieś końcowej dróżki. Do miasta najlepiej, później tylko czegoś się napić i może zjeść trochę mięska. Tak trzeba ruszać jak najszybciej, w sumie ciemno się robi coraz bardziej. Najwyższa pora znaleźć lepsze miejsce. Jeszcze jakieś stworki wyskoczą i co będzie, nic innego jak ból i gwałt. Hmm albo co innego, kto wie. W sumie Wolf nie spotkał jeszcze żadnego potworka, muszą być śmieszne. No albo inne, na pewno inne.
- Dobra pozwolę ci wybrać miejsce docelowe, następnie wyprowadzę nas z lasu i pójdziemy coś zjeść. Jestem głodny jak wilk.
Badum tss, no ale wracając do podróży. W sumie co ciekawego można jeszcze się spytać El chan, po za tym że jest wiedźmą. A no tak, nie odpowiedziała na temat świata. No dobra odłóżmy ten temat, znajdą się inne na jego miejsce. W sumie to można powiedzieć że nadchodzi pora drzemki, co źle wróży przyszłość. Trzeba coś zjeść i to szybko, następnie udać się na odpoczynek. Tylko gdzie, Wolf nie ma domu. Jest bezdomnym wilkiem, damn. Może kiedyś ktoś go przygarnie, albo adoptuje. Będzie śmiesznie.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 7:54 pm

Na początku jego pytanie dotyczące świata zupełnie umknęło jej uwadze. Zapomniała mu na nie odpowiedzieć, dopiero teraz to do niej dotarło.
- Przepraszam, nie odpowiedziałam. Co ciekawego na świecie? W sumie chyba nic, Rosja jak zawsze chce się ze wszystkimi kłócić, konflikt na Ukrainie trwa przez cały czas. To co zawsze. Nerwy, wojny i problemy. W Nowej Zelandii, czyli tam skąd pochodzę ostatnio świętowali otwarcie nowej galerii handlowej, oraz tydzień temu było święto kwiatów. Tam jest zawsze pięknie i kolorowo.
Odpowiedziała w końcu. Co ma się dziać na świecie? Jak była w Nowej Zelandii jej rodzinna miejscowość, takie małe miasteczko opijało otwarcie nowej galerii handlowej. To chyba było normalne, w końcu zawsze znajdzie się jakieś ciekawe wydarzenie, dobre do świętowania.
- Wiesz, w mieście jest taka kawiarnia, Cafe Day. Pracuję tam, więc będziemy mieli zniżkę w razie czego.
Odparła z uśmiechem. Uważała, że to dobry pomysł. Napiją się czegoś dobrego, coś przekąszą i będą szczęśliwi.
- Skąd jesteś?
Zagaiła, w końcu nie mogli iść przez całą drogę, nie odzywając się ani słowem.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 8:42 pm

- Czyli na świecie nic się nie dzieje, wartego uwagi. Rozumiem.
No bo kogo obchodzi wojna, raczej nie Wolf'a. On woli zdrzemnąć się i później coś zjeść, albo na odwrót. Nerwy i burdel party, cała Rosja. No cóż, kraj który trzeba unieszkodliwić. Wtedy będzie spokój i pokój, no ale na razie nic mu do tego.
No ale kwestia kawiarenki jest świetna, plus El robi jako kelnerka. Super zniżki, jeszcze lepiej. Można dwa razy tyle zjeść, dlatego też popieramy ten plan całą duszą i sercem.
- Wyśmienity pomysł El chan, możemy ruszać ku tej Cafe late.
Kawa w sumie nigdy jej nie pił, podobno pobudza. No ale jak on by się napił kawy, to raczej by dostał pierdolca i nie usiedziałby w miejscu. Soczek lub woda i będzie dobrze, trzeba trzymać się diety. MIĘSO!
No następne pytanie trochę przytkało Wolf'a, um będzie trzeba opowiedzieć swoją radosną historię życia. Tyle tęczy i kolorowych wspomnień. Ból i cierpienie, samotność i coś tam.
- Jaa pochodzę z domu dziecka, nawet nie pamiętam jak się nazywało. W sumie to opuściłem je koło 14 lat temu. Zanim spytasz, tak. Jestem już pełnoletni i mam po 20.
Tak więc jego smutna historia została zakończona i owiana tajemnicą, oraz wszystko inne.
- Jestem czarodziejem, pewnie się domyśliłaś po tym..
Wskazując palcem na uszka, chciał uświadomić że chodzi o to.
- No i jeszcze ogon, oraz oczko jedno i drugie. Eksperymenty całe życie i.......... Za dużo gadam, rozgadałem się...
W sumie już powiedział o sobie wszystko, po za oczkiem za opaską. Tam jest tajemnica rządowa itp.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 9:08 pm

Trzeba było przyznać, że ten młody wilczek miał tupet i wiedział, jak zainteresować sobą Eleonore. Było to nie lada wyzwaniem, biorąc pod uwagę fakt, że Leona potrafiła bardzo szybko nudzić się różnymi rzeczami, i ludźmi w sumie również. Chłopak zaintrygował ją swoim wyglądem, nie na co dzień widzi się chłopaka z ogonem, uszami, czerwonymi oczami i przepaską na oku. Eleonore jakoś za bardzo się nie wyróżniała, nie licząc tatuaży, oraz tych tuneli w uszach. W sumie nie, wróć - wyróżniała się swoim ubiorem. Zawsze musiała mieć wszystko dopasowane i podkreślające jej atuty. A to jakieś gorsety, a to wąskie, płytkie spodnie, a to spódniczki, zakolanówki i pończochy - wyróżniała się na tle innych dziewcząt. W sumie każdy jest na swój sposób oryginalny, lecz patrząc na obecną modę, wszystkie dziewczyny wyglądają prawie tak samo.
Nie odparła nic na temat świata, szkoda gadać. Posłuchała więc opowieści chłopaka, dotyczącej jego życia. Przykre było to, że był z domu dziecka. W sumie w pewnym momencie zrobiło jej się głupio z tego powodu, że zapytała.
- Przepraszam... Nie chciałam przywrócić Ci złych wspomnień tym pytaniem. I tak, domyśliłam się...
Powiedziała dość cicho, by ją usłyszał, wlepiając w niego swoje niebieskie oczka. Chwile później, opuściła głowę, jakoby lekko zmieszana.
Podniosła w końcu główkę, patrząc na ogonek i uszka chłopaka, aż ją korciło, by ich dotknąć!
- Hej, mogę dotknąć?
Zapytała, podchodząc jeszcze bliżej. Jako iż Elen uwielbiała puchate rzeczy, tak takie uszy oddziaływały na nią w taki sposób, że miała oczy ja pięciozłotówki.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 9:25 pm

- Jakie złe wspomnienia?, nie mam żadnych. Po za byciu z molestowanym przez demona, to nic ciekawego
Tak jego moment w życiu, w którym został źle dotknięty. Walka z demonem, to było wielkie doznanie. Takie ciepłe i krwawe, no ale nie było seksu. Wolf stracił oko, demon życie i oko. No ale jakoś dało się przeszczepić, teraz jest dobrze. No ale wracając do teraźniejszości, bo to jest najważniejsze.
Dotknąć.. Aż ciarki przeszły po plecach Wolf'a. Ostatnio jak był w mieście i zobaczyły go jakieś dziwne baby, to w prawie go zagłaskały na śmierć. Szok termiczny. No ale w sumie El jest jedna, więc chyba raczej nie zagłaszcze na śmierć. Co prawda nikt nie zna słabych punktów Wolfa, to by było straszne.
- Em.. No dobra.
Uśmiechnął się lekko, w sumie dotknięcie to nic złego.
-------------------------------------------------------------------
[Po chwili smoki naleciały krainę deszczowego cukierka, zaczęły ziać żelkami i koniec. Idę spać, jutro odpiszę :3]
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Wto Lut 24, 2015 9:36 pm

Skoro nie trafiła w żaden czuły punkt, ani ze złymi wspomnieniami, ani niczym takim... To po cholerę się martwiła? Ożywiła się, słysząc te słowa. Jakby naprawdę była tak empatyczna, na  jakie wskazuje jej zachowanie, to o wiele bardziej by się w to wczuła. Ale po co? Przecież to nie miało sensu. Sam powiedział, ze nie ma złych wspomnień, więc mogła spokojnie przejść do dalszej rozmowy.
- Dla mnie traumą było, jak mojej siostrze spodobał się ten sam chłopak co mi, to dopiero była masakra.
Rzekła i delikatnie się zaśmiała. No cóż, Elena miała zawsze podobny gust do Leony, dlatego zarówno jednej jak i drugiej spodobał się ich przyrodni brat. Ostatecznie, wybrał Leone, nic dziwnego. I tak, nie przepadała za swoją siostrą, tak samo jak siostra za nią.
Słysząc pozwolenie na dotknięcie uszek, uśmiechnęła się szeroko i złapała chłopaka za wdzianko, które miał na sobie. Ot, żeby w razie czego utrzymać równowagę, gdyby musiała stawać na palcach. Chwilę później, już niezwykle zadowolona, napierając biustem na klatkę piersiową chłopaka zaczęła miziać, macać i głaskać jego uszka. No i co jakiś czas podrapała go za uszkiem, na ogół kotki to lubiły, więc wilczki może też nie miały nic przeciw temu. Miał takie mięciutkie futerko, jak mały, słodki, puszysty kotek!
- Jakie to fajne i urocze i miękkie, jakie masz fajne uszka. Jak mały szczeniaczek, taki pysio malutki ~
Powiedziała zadowolona. No i proszę, jest to idealny obraz Eleonory, której do szczęścia potrzeba tylko czegoś miękkiego do miziania.

__________

No okejo, dobranoc :3
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 25, 2015 10:26 am

Kiedy już został zaatakowany, a raczej jego uszka zostały zaatakowane. Dotykane i głaskane, drapane i jeszcze więcej. To był po prostu zamach na jego stan psychiczny. Kiedy tak już El była blisko, że aż swymi piersiami opierała się o Wolf'a. On po prostu po chwili położył się na prawym barku El. Tak to oznacza że jego słaby punkt został odkryty, przecież to jest katastrofa. Leżąc tak na El, po chwil Wolf przysnął. Tym samym śliniąc się z radosnym uśmiechem. No tego można było się spodziewać, w końcu on uwielbia drapanie i głaskanie. Aż tak bardzo że w pewnym momencie zasypia, w sumie trzeba zacząć to kontrolować.
No ale przecież kto wiedział że on tak ma, no El teraz już będzie wiedziała że ma. Na przyszłość pamiętać, nie głaskać wilków. Bo jeszcze zasnął i będę się ślinić.
Z opuszczonymi rękami ku ziemi, w pozycji dość niewygodnej do spania. Chociaż i tak lepiej być nie może, chyba że się upadnie na ziemię. No lecz ziemia nie głaszcze i nie drapka, a to daje efekt że wszędzie jest wygodnie. Dlatego też ♥Drapku drap♥
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 25, 2015 1:16 pm

Dlatego właśnie lubiła różnego rodzaju futrzaki i zwierzątka. Mimo tego, iż obecnie znajdywała się w towarzystwie chłopaka, a nie zwierzaka nie robiło jej to zbyt dużej różnicy. Wolf zachowywał się jak typowy psiak, jakie to urocze.
Najwidoczniej nie tylko jej się to podobało, upewnił ją w tym fakt, że poczuła na swoim ramieniu głowę chłopaka. Trochę ją to zaskoczyło. Nie wiedziała, że drapaniem za uchem może mu sprawić aż tyle przyjemności.
Dała mu się chwile zdrzemnąć, a dopiero później przestała drapać go za uchem. Przejechała tylko delikatnie dłonią po jego włosach.
- Ej, wstawaj. Zaraz mi cały płaszczyk zaślinisz.
Powiedziała w końcu. Przecież nie chciała mieć mokrego płaszcza, niedawno co go prała. Na szczęście nie był to typowy wilk, a jego ślina nie capiła mięsem, lub czymś takim.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 25, 2015 1:16 pm

Dlatego właśnie lubiła różnego rodzaju futrzaki i zwierzątka. Mimo tego, iż obecnie znajdywała się w towarzystwie chłopaka, a nie zwierzaka nie robiło jej to zbyt dużej różnicy. Wolf zachowywał się jak typowy psiak, jakie to urocze.
Najwidoczniej nie tylko jej się to podobało, upewnił ją w tym fakt, że poczuła na swoim ramieniu głowę chłopaka. Trochę ją to zaskoczyło. Nie wiedziała, że drapaniem za uchem może mu sprawić aż tyle przyjemności.
Dała mu się chwile zdrzemnąć, a dopiero później przestała drapać go za uchem. Przejechała tylko delikatnie dłonią po jego włosach.
- Ej, wstawaj. Zaraz mi cały płaszczyk zaślinisz.
Powiedziała w końcu. Przecież nie chciała mieć mokrego płaszcza, niedawno co go prała. Na szczęście nie był to typowy wilk, a jego ślina nie capiła mięsem, lub czymś takim.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 25, 2015 6:28 pm

Chłopak tak przysnął że aż zapadł w głęboki sen, no lecz naglę coś mu się przypomniało. Otwierając swoje czerwone oczko, spojrzał na drogę. Po chwili zerwał się i spojrzał na El. - Ehh dlatego zbytnio nie daję się molestować po głowie.
Po chwili chłopak ruszył dalej, w sumie można już dotrzeć do końca drogi i do miasta. W sumie tam będzie wygodniej niż w lesie, oraz będzie pożywienie.
Przez chwilę ziewając, chłopak przymknąć oczko. Dobra drzemka nie jest zła, w sumie przydałaby się dłuższa. No ale nie ma jak i czasu nie ma, dlatego trzeba dojść do kafe latte. Tam będzie ciepło i przyjemnie, oraz jasno i będzie można na spokojnie porozmawiać.
- El chan ruszajmy więc do Cafe latte, tam na spokojnie kontynuujemy naszą rozmowę.
Powiedział wskazując palcem na wyjście z lasu, tak więc pozostaje kwestia kto prowadzi. No wiadomo że El chan, ona zna miasto. On nie zbytnio.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Sro Lut 25, 2015 6:36 pm

Na szczęście nie będą musieli długo iść, bo las się właśnie kończył. Gdy chłopak się obudził, uśmiechnęła się delikatnie.
- Nie no, mi sie bardzo miło głaskało.
Powiedziała. Dziewczyna zadowolona z faktu, że las już się kończy i zaraz będą w mieście i trafią do Cafe Day przyspieszyła kroku.
Nie odpowiedziała nic Wolfowi, tylko zerknęła na niego, czy idzie. Nie musiała czekać, bo najwidoczniej chłopak również chciał wyjść z tego lasu, no i był głodny. A im bardziej facet głodny, tym bardziej zły. A oczywiście tego nie chcieli. W Cafe Day było bardzo miło i ciepło, dlatego na pewno o wiele lepiej spędzą tam czas na rozmowie, niż mieliby być tu, w tym cholernie zimnym lesie.
Chwilę później wyszli z lasu i znaleźli się na przedmieściach.

z/t Elen + Wolf
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Nie Mar 08, 2015 9:28 pm

Trzasnęła złamana gałązka. Twarda podeszwa nie tyle przełamała ją w pół, co rozkruszyła w drobiazgi. Krok za krokiem Hisashi przechadzał się wśród drzew.
Miał cudowny, naprawdę cudowny humor. To znaczy, mniej chujowy niż zwykle. Nie miał nawet ochoty na potrójną porcję panierowanych, smażonych na głębokim tłuszczu krewetek na ostro, które zamawiał zawsze, gdy musiał zająć czymś niewesołe myśli. Kąśnięcia bólu na języku zawsze zmuszały do skupienia się tylko i wyłącznie na posiłku.
Usiadł pod jednym z większych drzew i otulił się szczelniej płaszczem. Mimo, że było dość ciepło a słońce przebijało przez listowie pnących się w górę drzew, tutaj, u podnóża pni przemykał chłodny wiatr szukający najmniejszych szpar w warstwie ubrań.
Mężczyzna wyciągnął z wewnętrznej kieszeni niewielką porcelanową butelkę i odkorkował ją zębami. Pociągnął dwa duże łyki pierwszorzędnej sake, czując jak iskierki ciepła rozchodzą się od gardła na całe ciało. Poprawił umieszczone na nosie ciemne okulary i oparł się o pień raz po raz racząc się trzymaną w ręku wódką.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Las   Sro Mar 25, 2015 6:56 pm

Las to coś w czym Vixen czuje się jak w domu. Ciekawe dlaczego? Pewnie dlatego, że kilkaset lat temu pod postacią lisa zamieszkiwała takie tereny. Albo po prostu ma taki fetysz lasów. Możliwe. W każdym razie było to miejsce, które często odwiedzała. Mogła się tu odłączyć od natłoku ludzi, hałasu nowoczesnych technologii i innych przedmiotów, które wprowadzały niepotrzebny zamęt wokół jej pięknej główki. Dlatego też ubrała się w wygodne ubrania, założyła okulary, które były chińską podróbką raybanów i ruszyła przed siebie kierując swoje kroki w stronę Lasu.
Kiedy tylko weszła na leśną ścieżkę, jej uszy wychwyciły od razu mnóstwo różnych dźwięków takich jak szelest liści, śpiew ptaków, czy szum wiatru, a do jej czułego nosa trafiły najróżniejsze zapachy. Od rosy na liściach, przez zapachy dzikich kwiatów, po zwierzynę, która trzymała się z daleka od ludzi.
W pewnej chwili do jej nosa doszły zapachy, które stanowczo nie pasowały do lasu. Co oznaczało jakiegoś człowieka i... czy to alkohol? Vixen pociągnęła kilka razy nosem i skierowała swój wzrok gdzieś w bok. Dostrzegła w oddali mężczyznę... nietypowego, popijającego coś ze szklanej buteleczki. Lisica zastrzygła uszami, czy aby na pewno jest tu sam, ale jedyne odgłosy jakie wychwytywała to był szelest liści. Zamiotła kilka razy ogonami i podeszła do nieznajomego. A co jej tam. Bronić się umie, a musi mu powiedzieć, że to tak nie zdrowo!
Vixa podeszła jawnie do niego, nawet nie starając się zrobić tego jakoś po cichu.
- To nie zdrowo tak z rana. I obyś wyrzucił tylko tą buteleczkę do kosza, a nie na ziemię. - odparła pogodnie mimo tego, że w jej głosie dało się wyczuć reprymendę. Żadnego: 'przepraszam, czy nie przeszkadzam?', ani 'czy mogłabym coś powiedzieć?' naaah. To nie w jej stylu, szczególnie, że jeśli miał to zostawić w lesie, to by mu przywaliła nawet! W swoim poprzednim wcieleniu wielu widziała co zostawiali po sobie śmieci w lesie, a zwierzęta potem się zaplątywały w takie plastiki, czy wchodziły do butelek i nie mogły się z nich potem wydostać. Wolała zadbać o swoich braci.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Las   

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Peryferie-