IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Przedsionek   Pią Lut 20, 2015 8:09 pm

Wbrew pozorom, jakie sprawia chata z zewnątrz hol, a raczej przedsionek, jest dość mały. Można tutaj zostawić odzienie zewnętrzne, ponieważ od wejścia ma się wrażenie, że jest ciepło. Przytulnie. Co tu dużo mówić? Drewniane ściany, drewniane podłogi, drewniane wieszaki i mała drewniana ławeczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Przedsionek   Pon Lut 23, 2015 7:16 pm

Białowłosy skończeniu z niepowodzeniem poszukiwań kluczyka Eleonore oraz przekazaniu nowym wszystkich podstawowych informacji skierował się tutaj. Cóż trochę już zmarzł więc chciał trochę ogrzać się w ciepełku. Pozatym ruszył przodem, gdyż liczy, że dowie się czegoś w sprawie zagubionego/skradzionego itemu. W sumie wolałby, by dziewczyna odzyskała swoją własność, gdyż ze wszystkich tu zebranych(nie licząc jego samego i Yukio) chyba najbardziej ufał jej. Cóż wydawała się najbardziej rozsądna. Tak, czy siak teraz wszedł do środka i rozgrzewając się usiadł na ławeczce szukając jakiś kapci, cóż po domu w butach raczej się nie chodzi. Zastanawiał się również, czy właściwie wcześniejsza reszta już tutaj wlazła.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Przedsionek   Pon Lut 23, 2015 7:42 pm

Yukio jako, że znalazła budynek o tak zwanej "dupy strony ", udało jej się odnaleźć gorące źródła, w których nie dość, że się rozgrzała to jeszcze niespodziewania się uleczyła oraz odzyskała siły. Najwidoczniej woda w gorących źródła jak i samo miejsce była magiczna. Po ogrzaniu się i wykapaniu, ubrała się ponownie w swoje ciuch, po czym postanowiła zwiedzić budynek. Cóż biedna Yukio zgubiła się, nie wiedząc z której strony się tu dostałą oraz gdzie są gorące źródła. Nagle trafiła do pokoju przypominającego przedsionek, gdzie zauważyła siedząca postać. Nie będąc do końca pewna, kim jest owa postać, ruszyła ku niej wolno, zachowując czujność, ale podchodząc już nie co bliżej, zauważyła znajomy profil twarzy. Był to jej kuzyn Mangar, na jego widok ruszyła już pewniej i szybciej.
- Hejka kuzynku widzę, że w końcu tu trafiłeś, to dobrze bo chciałabym cię o coś prosić. Bo widzisz, dużo myślałam o tym wszystkim, w czasie szukania tego budynku i postanowiłam, nie mieszać się to. Ja wole samotnie się bawić z mieszkańcami Death City.  - Powiedziała szczerym i lekko rozbawionym głosem, myśląc o wspomnianych zabawach, a raczej mordowaniu, tych bardziej lubiących zmuszać dziewczyny do robienia tego co oni chcą. Po chwili wyjęła z wnętrza płaszcz swój klucz do wymiaru wiedźm.
- Proszę, mógłbyś go przechować lub dać komuś innemu, kto zechce się do ciebie przyłączyć? Mi się w ogóle nie przyda, bo raczej wole klimaty miasta niż te tutaj. Jeśli mieniałbyś nic przeciwko, chciałabym wrócić do Death City. - Rzekła zdecydowanym i całkowicie pewnym tonem, w który nie był ani cienia, zwątpienia w swoją decyzje. Tak jak wspomniała, przemyślała to wszystko, bardzo dobrze dzięki czemu, nie będzie miała wyrzutów sumienie jak będzie sobie polowała, na niegrzecznych chłopców w mieście.
- Mangar, mogłabym mieć do ciebie małą prośbę? Wypuściłbyś mnie stąd? - Zapytała, licząc na szybkie opuszczenie tego miejsca, i niewrócenie tu za szybko. Widząc kiwnięcie głowy chłopka na znak, że się zgadza i wypuści ją, uśmiechnęła się radośnie oraz wraz z nim, ruszyła ku wyjściu, aby móc uciec z tego wymiaru.

[zt oboje, za zgodą Mangara]
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Przedsionek   

Powrót do góry Go down
 
Przedsionek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Wymiar Wiedźm :: Mroczny las :: Dość spora chata po środku lasu-