IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

Gość

#1PisanieTemat: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   Czw Mar 26, 2015 1:49 pm

Mangar i Eleonora, Misja Średnia

Mangar oraz Eleonora wykonując swoje normalne czynności poczuli nagle małe zawirowanie. Wszystko przed ich oczami się rozmyło, a oni samo poczuli się jakby byli teleportowani gdzieś. Gdy się ocknęli znajdowali się w zaciemnionym pomieszczeniu z mnóstwem zasłon, które  pełni raczej funkcję dekoracji. Podłoga wyglądała jak pole szachowe, a gdyby się obrócić można by zobaczyć stojące figury. Niestety, siedzieli oni na krzesłach bez możliwości ruchu, a każda próba wydobycie z siebie jakiegoś głosu kończyła się niczym. Jeśli przyjrzeliby by się dokładnie zobaczyliby iż tuż przed nimi siedział na wielkim fotelu mężczyzna, które twarz była zasłonięta. Skąd wiadomo, że był to osobnik płci męskiej? Jest postawa wyraźnie na to wskazywała. Szerokie barki i ciężki głos, którym się odezwał do nich po chwili patrzenia na dwójkę w bezruchu.

- Witajcie dwójko magicznych, którzy chcą jakoś wpłynąć na ten świat i stworzyć coś nowego. Chcę was poddać pewnej próbie. Zobaczyć czy naprawdę potraficie coś zmienić z naszym losem... - wstał z fotela, lecz nadal nie mogli dojrzeć jego twarzy. Cały czas cienie padały tak, aby nie mogli jej ujrzeć. - Liczę, że zajmiecie mi miło czas, rozwiązując moją małą zagadkę. Przeniosę was teraz do pewnego fragmentu pewnych wspomnień. Nie zawiedźcie mnie...
Po tych słowach Ich świat znowu zawirował. Tym razem także stracili przytomność. Gdy się ocknęli znajdowali się w dwóch różnych miejscach. Mangar leżał na kanapie w pewnym salonie. Wystrój tego pomieszczenia wyglądał jakby żywcem wyrwany z lat wiktoriańskich w Anglii. W tym salonie oprócz kanapy znajdowały się wielkie regały z książkami oraz duże biurko, wykonane z ciemnego, wręcz czarnego drewna. Całe pomieszczenie z resztą było przyciemnione, a przez okna do pomieszczenia wlatywało mleczne światło słoneczne. Przywieszone obok okien zasłony były podobne do tych, które mógł przyuważyć w takim dziwnym pokoju. Takie same. Czarno-fioletowe i bardzo ciężkie. Jakby miały ukryć mieszkańca przed światem. Gdyby wyjrzeć przez okno można zauważyć malownicze duże jezioro otoczone gęstym lasem. Nie widać nigdzie śladów cywilizacji, gdyby nie droga do jeziora widoczna bardzo daleko między drzewami. Mangar ma jednak na tyle dobry wzrok, aby to dostrzec? Do pomieszczenia prowadziły dwie pary drzwi. Jedne potężne podwójne między regałami, drugie mniejsze za kanapą, na której leżał czarodziej. Te większe prawdopodobnie prowadziły do holu tej rezydencji lub na główny korytarz. Gdzie mogły prowadzić te mniejsze? Kto to wie? Pewnie osoba, posiadająca do nich klucz, bowiem te drzwi były zamknięte. Na biurku leży masa porozrzucanych papierów w żadnym ze znanych mu języków. Wyglądało to na hieroglificzne pismo, bardzo stare zresztą. W pomieszczeniu można było także zauważyć wielki żyrandol ze wstawionymi żółtymi świecami. Chyba lokatorzy nie boją się o spalenie tego miejsca...
Eleonora za to obudziła się na gigantycznym łóżku z baldachimem. Stało ono wręcz na środku pomieszczenia. Światło wpadające do pomieszczenia znajdywało się na wprost łoża. Była to cała przeszklona ściana, która ukazywała podobny obraz to tego z salonu. Jezioro, lecz jakby od innej strony. Stąd można było spokojnie dostrzec małą wioskę   nie opodal rzeki, w której widocznie tętniło życie. Wyglądało na to, że przygotowywali jakiś festyn. Tutejsze szyby także dawały mleczną poświatę, a na suficie nie wisiał żaden żyrandol. Na komodach i szafeczkach stało jednak mnóstwo świec. Jedne trochę wypalone, drugie w połowie, z trzecich całe. Całe pomieszczenie było jasne, lecz potężne zasłony przy oknie wskazywały, że raczej mieszka tu ktoś kto światła nie lubi. Poza tym podłoga była wyłożona czymś białym i puchatym na czym widać było płatki kwiatów. Zapewne róż. Jeśli Eleonora się rozejrzy zauważy w kącie, między wielkimi ciemnymi jak wszystko tutaj - szafami, zwiędłe kwiaty. Uschnięte tak, jakby ktoś specjalnie ich nie dotykał i chciał o nich zapomnieć. Z pokoju prowadziły dwie pary drzwi. Jedne do dużej i bardzo przestronnej łazienki, która była wykonana z kamienia i w swoim surowym pięknie miała mnóstwo elegancji i szyku. Drugie drzwi natomiast prowadziły na bardzo jasny korytarz. Korytarz ten był jednym z wieku, które mogły przypominać labirynt dla tego, kto nigdy tutaj nie był.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#2PisanieTemat: Re: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   Sob Mar 28, 2015 8:21 am

Nie nudziła się za bardzo siedząc w pokoju i czytając książkę o podróżach w czasie, w pewnej chwili poczuła zawroty głowy i wszystko dookoła nagle zrobiło się rozmazane, zupełnie jakby pochłonął ją nagły sen. W pewnym momencie nagle się ocknęła, siedziała na jakimś krześle i znajdywała się w jakimś dziwnym pomieszczeniu. Nie mogła się ruszać, jej ciało było jakby... Sparaliżowane, zaś co do słów, również nie mogła nic powiedzieć. W chwili obecnej czuła się jak osoba chora, pozbawiona jakiegokolwiek ruchu, niczym na wózku inwalidzkim, oraz ktoś, komu wydarto głos z gardła. Jedyną rzeczą, którą dostrzegała był jakiś człowiek. Osoba o szerokich ramionach, typowo męskiej sylwetce. Czyżby to on ją porwał? Gdy przemówił, okazało się, że nie tylko ją. Z jednej strony czuła się pewniej, nie będąc sama, z drugiej natomiast nie bardzo ją to pocieszało. Czemu ten mężczyzna miał zasłoniętą twarz i o czym on mówił? O jakich wspomnieniach? To był na pewno jakiś dziwny sen, była wręcz tego pewna. Musiała czytać książkę i w pewnym momencie zasnąć, a takie głupoty po prostu jej się śniły.
Znów ból i zawroty głowy. Nie lubiła tego stanu, ale co poradzić? Nie miała ze sobą żadnych leków, ani niczego takiego. Obudziła się na miękkim, wielkim łóżku. Już pomyślała, że to był sen, lecz gdy tylko otworzyła oczy okazało się, że nie znajduje się w swoim pokoju. Światło przebijało się przez szklaną ścianę. Gdy tylko zeszła z łóżka, poczuła pod stopami coś miękkiego. Spojrzała na podłogę wyścieloną płatkami róż. No proszę, czyżby jakiś romantyk? Podeszła bliżej ściany, patrząc na wioskę i ludzi pełnych życia. Następnie rozejrzała się po pomieszczeniu, dostrzegła mnóstwo zasłon i świeczek.
- Gdzie ja, do diabła, wylądowałam?
Zapytała samą siebie, rozglądając się w dalszym ciągu po pomieszczeniu. Było tu na tyle jasno, że można było cokolwiek dostrzec, lecz mieszkaniec tego miejsca na pewno nie przepadał za zbyt dużą ilością światła, może był wampirem? W jednym z kątów miedzy szafami stały jakieś kwiatki, które były zwiędłe. Aż miała ochotę je podlać, ale skąd tu wziąć wodę? Dobra, była tam łazienka. Nie była pewna, czy dobrym pomysłem byłoby ruszanie tu czegokolwiek, dlatego lepiej jednak je zostawić. W końcu kto by się przejmował kwiatkami, które był na tyle zaniedbane, że wątpiła w to, czy nawet po podlaniu ich by odżyły. Na początku skierowała się do łazienki, była bardzo duża i bardzo przestronna. Podobała jej się, taka chłodna, a zarazem elegancko urządzona. Ktoś miał dobry gust. Drugie drzwi prowadziły na korytarz. Był bardzo jasny, oczywiście, że wyszła z pokoju na korytarz. Był tak ogromny, można by rzec iż łatwo dałoby się tu zgubić. Zaczęła iść owym korytarzem, nie bardzo myśląc czy to dobry pomysł. Wciąż żyła ze złudzeniem, że to jest tylko sen. Taki, jaki przytrafił się Alicji w Krainie Czarów, to dobre porównanie. W tej chwili byłą taką Alicją, znajdującą się w miejscu, w którym nigdy nie była.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#3PisanieTemat: Re: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   Wto Mar 31, 2015 11:37 pm

Mangar siedząc w swym gabinecie pracował nad dokumentami dotyczącymi Heksagramu. Cóż skrobał regulaminy oraz tworzył zarys przyszłych działań organizacji, a przynajmniej jego oddziału. Po skończeniu tego planował wyciąć papiery swym czarem, no lepiej by tego nie zostawiał tego nawet w domu. Niestety przerwano mu w połowie, więc raczej nie wyszło białowłosemu, tak jak chciał. Po lekkiej migrenie i rozmazaniu obrazu ocknął się w dziwnym pomieszczeniu bez możliwości rozejrzenia się. Cóż w sumie to jeszcze nie był problem, istotniejszy wydawał się brak możliwości jakiegokolwiek ruchu i odezwania się. Ta, chętnie wymieniłby parę słów z gospodarzem i rozejrzał się za innymi, gdyż chyba ktoś tu jeszcze był. Niestety okazało się to niemożliwe, a niedługo później w podobny sposób wysłano go gdzie indziej. Tym razem jakby po drzemce ocknął się w jakimś salonie. Cóż niestety raczej nie we własnym, ale wystrój też wydawał się niczego sobie. W sumie rozglądając się zastanawiał się czy ta chata należy do tamtego gospodarza. Ponadto ciekawiły czarodzieja 2 inne sprawy. Mianowicie czy przypadkiem nie jest to iluzja, bądź kontrolowany sen, oraz kim były inne "zaproszone" osoby. Widoki za oknem wydawały się niczego sobie, lecz na początek postanowił zająć się wnętrzem domu, a konkretnie tego pokoju. Na początek zerknął na notatki, które niestety okazały się nieczytelne.  Następnie sprawdził, czy biurko nie ma żadnych szuflad, czy pólek i ewentualnie zerknął do nich. Jeśli nie znalazł nic ciekawego, to wziął pierwsze kilka książek z regału, by sprawdzić, czy którakolwiek z nich jest czytelna dla niego. Niezależnie od wyniku sprawdza mniejsze drzwi i widząc, że są zamknięte postanawia na zewnątrz przez te drugie. Naturalnie pozostaje cały czas czujny, w końcu lepiej nie dać się zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#4PisanieTemat: Re: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   Sro Kwi 01, 2015 6:28 pm

Gdy Eleonora wyszła na korytarz spotkała się z kontynuacją ciemnych wnętrz. Korytarz był bardzo długi,  z jednej strony duże szklane okna z mlecznym światłem i zasłonami, z drugiej ciemne ściany z obrazami, które mogła gdzieś kiedyś dostrzec w muzeach. Po przejściu kawałka korytarz rozwidlał się na dalszą część, która prowadziła do krętych schodów w górę. Schody te były kamienne i jakby wyrwane z jakiegoś starego średniowiecznego zamczyska. Co dokładnie było u góry trzeba by było sprawdzić, tak samo jak to co jest za tymi wszystkimi drzwiami i co jest na końcu tych korytarzy. Par drzwi było ogólnie cztery (widocznych dla Eleonory)
Drugim rozwidleniem było duża przestrzeń ze schodami w dół. Nie były jednak tak wąskie i kamienne jak tamte. Były takie, lecz sufit nie był tutaj przeszklony, a ściana za schodami posiadała duży witraż przedstawiający jakiegoś demona. Przynajmniej tak można było interpretować tą postać. Poza tym znajdowały się dzieła rzeźbiarzy a obok nich fotele jakby żywcem wyciągnięte z francuskiego pałacyku. Tutaj także spotkała się z drzwiami jak i dwoma korytarzami zagłębiającymi się w dwie zupełnie różne części posiadłości. Jedne z drzwi tutaj bardzo się wyróżniały. Posiadały ozdobny łuk i znajdowały się blisko zejścia na dół. Schodząc w dół, trafiała do holu tego domu. Czerwony dywan, który znajdował się na schodach ciągnął się aż do wejścia. Wejściem była para gigantycznych czarnych drzwi. Wyglądały na niezwykle ciężkie i trudne do otworzenia. Hol był pusty, gdyby nie stojąca z boku kanapa oraz wieszak na płaszcza zaraz obok. Poza tym na ścianach były obrazy oraz świeczniki. Nie dorównywały wielkością jednak temu, który wisiał nad schodami. Pewnie w nocy wspaniale oświetlał ten złowrogi witraż. Jeśli Eleonora zeszła na dół, to pewnie mogła zobaczyć jak jakaś osoba przechodzi przez jakiś z korytarzy odchodzących od holu i znika jej z pola widzenia.
Mangar nie znalazł nic w szafkach co mogłoby być przydatne. Zwykły staroświecki sprzęt medyczny z jednej strony biurka, a z drugiej sprzęt archeologiczny. Książki jednak były w najróżniejszych językach. Pierwsza, którą złapał do ręki była po angielsku, kolejna po arabsku, a trzecia po chińsku. Gdyby sprawdzać dalej były tu także księgi zapisane po rosyjsku, a inne posiadały dziwne hieroglify. Można by stwierdzić, że w pomieszczeniu były wszystkie języki świata, ale dopóki by ich nie zliczyć to nie można być pewnym. Podchodząc do mniejszych drzwi i próbując je otworzyć mógł usłyszeć jakby szum wody. Ciekawe co tam było...
Jak tylko podszedł do drugich drzwi do pomieszczenia weszła kobieta mierząca niecały 165cm wzrostu w długim za kostki ciemnym stroju służącej. Widać Mangara szybko schyliła głowę, aby nie patrzeć mu w oczy.

- Dzień Dobry Panie Sener - powiedziała to i wyprostowała się uśmiechnięta. Nie tak przerażona jak na początku. Nadal jednak nie patrzyła czarodziejowi w oczy. - Wiem, że to nie uprzejme z mojej strony, lecz nie powinien pan spać w gabinecie.
Mógł dojrzeć za kobietą długi i ciemny korytarz z zasłoniętymi oknami. Jedne światło jakie dawało mniej więcej wymiar jak duży jest korytarz były wysokie świeczniki z palącymi się świeczkami. Właściciel miał naprawdę ciekawy gust...
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

#5PisanieTemat: Re: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   Pią Kwi 03, 2015 10:05 am

Jakby nigdy nic przechadzała się po korytarzach. Nie natrafiła jednak na nic ciekawego, ciągle tylko korytarz i mnóstwo ciemnych wnętrz. Przyglądała się uważnie ścianie, oraz obrazom wyglądającym niczym wyrwane z muzeum. Jedne obrazy wyszły spod ręki znanych malarzy, inne zaś spod mniej znanych. Wszystkie były jednak piękne. Najbardziej jednak zainteresował ją jeden z obrazów, nie mogła się doczytać tytułu aczkolwiek sam w sobie był niezwykły. Wyglądał jakby był realistyczny, przejechała delikatnie palcem po płótnie, by sprawdzić jaki jest w dotyku materiał na którym został namalowany. Trzeba przyznać, że ktoś tu miał wyczucie.
Odeszła od obrazów i zaczęła iść jeszcze kawałek dalej. Znalazła się przed rozwidleniem. Jedne schody prowadziły ku górze, drugie zaś w dół. Zastanowiła się przez chwilę, dokąd pójść. Jakby nie patrzeć, były tu jeszcze cztery pary drzwi. Chyba najlepiej by było wejść na początku przez drzwi, później zastanawiać się co dalej. Tak też zrobiła, otworzyła pierwsze drzwi i weszła do środka. Rozejrzała się uważnie. Nie znalazła zapewne nic ciekawego, więc zrobiła tak z resztą drzwi. Może w którymś z pokoi znajdzie coś ciekawego, co zwróci jej uwagę? Szczerze mówiąc nie mogła się doczekać, aż pójdzie na górę, lub w dół. Zdecydowanie, wolała przejść do holu, gdyż nie lubiła wchodzić na piętra. W tym zamku było coś, co jej nie odpowiadało. Obawiała się, że to co spotka ją na górze, okaże się... Złe. Chyba naczytała się zbyt dużo horrorów gotyckich, zawsze w nich coś działo się na jednym z pięter lub strychu. Ostatecznie po sprawdzeniu pokoi stwierdziła, że zejdzie schodami w dół. W oczy rzucił jej się ogromny witraż przedstawiający jakieś monstrum. Robił wrażenie. Był tajemniczy, a zarazem ponury. Wywierał na niej ogromne wrażenie i mieszane emocje. Stanęła przez chwilę, uważnie go oglądając. Lubiła dzieła sztuki, dlatego spędzała aż tyle czasu przed obrazami w korytarzu. Cały wystój tego miejsca był jednym, wielkim dziełem sztuki. Nigdy nie była w tak pięknie ozdobionym zamku, dworu, domu - jak zwał, tak zwał. Dla niej to był zamek i zapewne niewiele się myliła. Może mieszkał tu jakiś władca, czy ktoś taki? W chwili obecnej hol był pusty, stał tu jakiś wieszak i kanapa. Było również mnóstwo obrazów i świeczników, ciekawy wystrój. Ostatecznie zeszła na dół, zatrzymała się na chwilę, trzymając poręczy. Przed chwilą widziała tu jakąś osobę, która przeszła holem. Na początku trochę się zdziwiła i nie wiedziała co zrobić, ostatecznie stwierdziła, że zejdzie niżej. Stanęła na czerwonym dywanie, idąc tym samym korytarzem, który przemierzała jakaś postać. Była czujna i ostrożna, nie była zbyt pewna swojego postępowania. Owe miejsce sprawiało, że popadała w zachwyt, a zarazem była lekko zaniepokojona.
Powrót do góry Go down

avatar
Mistrz Gry
Posty : 23
Data dołączenia : 21/02/2015

#6PisanieTemat: Re: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   Sob Maj 23, 2015 2:08 am

Userzy nieaktywni. Misja zawieszona i zarchiwizowana.

_________________


Prowadzę misję dla:

Viviki i Anzelma
Ikiego i Tsubaki
Rhoshana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#7PisanieTemat: Re: Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]   

Powrót do góry Go down
 
Podróż do Wspomnień [Mangar, Eleonore]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Komnata Wspomnień
» Źródełko wspomnień
» Kartoteki Podróżującej w czasie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Off-top :: Eventy :: Zawieszone-