IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 5:54 pm

Azura wałęsając się po mieście trafił do parku. Postanowił iż będzie to dogodne miejsce do zrobienia sobie przerwy i zrelaksowania się. Przechodząc wypatrywał w miarę wysokiego drzewa, na którym byłby w stanie usiąść i posłuchać muzyki. Poszukiwania za długo nie trwały gdyż w parku było wiele drzew tego typu. Podszedł pod owe drzewo i stanął prawie pod gałęzią. Jednym podskoczył, złapał się rękoma za gałąź i podciągnął się do góry. Zbliżył się do pnia drzewa, oparł się o niego plecami i usiadł. Wyciągnął słuchawki, założył je i zaczął słuchać muzyki. Zamknął oczy i pogrążył się w swoich myślach na tyle, że zapomniał o włączeniu następnego utworu. Po pewnym czasie z potoku myśli wytrącił go hałas. Uznał, że miejsce to nie jest już wystarczająco spokojne. Zeskoczył z gałęzi i poszedł dalej ścieżką. Idąc przed siebie, nagle usłyszał jak coś spadło za jego plecami. Obrócił się, a przed jego oczyma stanął blondyn mniej więcej tego samego wzrostu. Azura zmierzył go wzrokiem, odwrócił się i kontynuował swój spacer. Miał nadzieję, że chłopak nie zaczepi go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 7:08 pm

Idąc przed siebie po krótkich ćwiczeniach nagle prawie wpadł na dość dziwnego chłopaka który zlustrował go wzrokiem. Patrząc na wzrost i rysy twarzy widoczne nad maską wyglądał on na osobę w podobnym wieku do Minato. Jako że był pierwszą napotkaną przez niego osobą w Death City Minato postanowił to wykorzystać, mimo że chłopak szedł dalej Minato powiedział szybko
-Ohayo, przepraszam że zakłócam spokój, ale szukam kogoś kto również będzie uczęszczał lub uczęszcza do zawodówki Shibusen.
Powiedział miłym głosem, acz gdyby chłopak go Zignorował i poszedł dalej Minato by go więcej nie zaczepiał, acz śledziłby go wzrokiem do czasu aż ten z niego będzie oddalony, wtedy chłopak ruszy w tym samym kierunku, ale bez pośpiechu, tak jak gdyby po prostu tak się złożyło że idą tą samą drogą. Na razie chłopak tylko układał sobie plan awaryjny ale jak na razie po prostu czekał na odpowiedź zamaskowanego i zabandażowanego chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 7:24 pm

Idąc nagle usłyszał za sobą głos. Odwrócił się i wysłuchał co blond chłopak miał do powiedzenia. Okazało się, że on też uczęszcza, a raczej zamierza uczęszczać do Shibuse. Azura raczej nie miał ochoty na nie potrzebne za tarczki więc nie zignorował go.
-Cześć, spokojnie nie masz za co przepraszać.-powiedział opanowanym i obojętnym głosem-Masz szczęście, akurat tak się składa, że uczęszczam do Zawodówki Śmierci. Ale jaki masz w tym interes?-zapytał
Jeszcze raz uważnie obleciał obcego wzrokiem od góry do dołu. Nie wyglądał na niebezpiecznego. Co za tym idzie rozmowa z nim nie powinna przynieść żadnych kłopotów. Podrapał się po podbródku czekając na odpowiedź nieznajomego, zastanawiając się co ma do rzeczy to iż uczęszcza do Shibusen. "Może to jakiś koleś, który żywi urazę do uczniów szkoły? A może to jakiś szpieg? Mi to rybka, żeby nie sprawiał zbytnich problemów. A przynajmniej nie na tyle bym musiał obić mu tą twarzyczkę." pomyślał Azura. Dla niego każdy obcy do póki jasno nie określił czego chce, był potencjalnym wrogiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 8:14 pm

Widząc że chłopak się odwraca i odpowiada na pytanie Minato zareagował jego charakterystycznym, szerokim uśmiechem w którym zalśniły idealnie białe zęby. Na pytanie od chłopaka lekko się zdziwił ale szybko odpowiedział.
-Nie tyle interes co po prostu muszę się tam zapisać. Dopiero dziś przyjechałem do Deth City bo nie dawno dowiedziałem się od mojego kumpla że jestem, jak on to określił władającym. Chciałbym się tu czegoś nauczyć, bo sam wiem nie dużo. Jedyne co wiem to to że w Shibusen przyjmują własnie władających takich jak ja oraz magiczne bronie, a Władający i Broń dobierają się tak by ich fale dusz dobrze się synchronizowały, wtedy zostają partnerami. To jedyne co wiem, ale kumpel powiedział mi że tu znajdę partnera oraz potrzebną mi wiedzę.
Powiedział wzruszając ramionami ręce z powrotem umieszczając w kieszeniach, tak było mu po prostu wygodnie.
-Po prostu szukałem kogoś kto podpowie mnie jak mam się tam zapisać, bo na razie dostałem jedynie klucze do pokoju w akademiku i nie wiem za bardzo gdzie teraz mam się udać aby zapisać się do Shibusen na zajęcia.
Dopowiedział po chwili, miał nadzieję że spotkany przez niego chłopak być może będzie mógł mu pomóc.
-A właśnie, zapomniałbym, zwę się Minato.
Powiedział wyciągając przed siebie błoń by uścisnąć dłoń nowo poznanemu. Od Minato wręcz biła radość oraz przyjazność, zaś na jego dłoniach widoczne były dość podniszczone, czarne rękawiczki treningowe które pokazywały że nie jest to zwykły leniuch a osoba aktywna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 8:44 pm

Wysłuchał odpowiedzi chłopaka, nie zwracając w ogóle uwagi na jego uśmiech. Nie za bardzo miał ochotę mu pomagać. Dzień był dość ładny i można by spędzić go na inny sposób niż plątać się z jakimś chłopakiem, ale jednak postanowił pomóc mu. W końcu Azura mógł się znaleźć w podobnej sytuacji kiedy przybył. Nie zdarzyło się tak, ale co gdyby jednak.
-A więc to o to chodzi. Niema sprawy zaprowadzę cię do Shibusen.-powiedział-Szkoła jest kawałek stąd. Tak w ogóle dlaczego nie poszukałeś kogoś w akademiku lub przy szkole?-zapytał, to byłoby pierwsze co by zrobił gdyby sam znalazł się w tej sytuacji-Azura, miło mi.-przedstawił się
Widząc wyciągniętą rękę chłopaka, z nie chęcią podał swoją. Nie przepadał za tym. W tedy przeważnie ktoś wykonuję mocy uścisk dłoni, co sprawia dość dużo bólu. Do tego ta aura szczęścia bijąca od Minato. Azura nie przepada za tego typu ludźmi, ale nic do nich nie ma. Przecież nie każdy musiał mieć tak samo smutną przeszłość jak on sam.
-Jesteś z Japonii?-zapytał ozięble-Lubisz ćwiczyć?-zasugerował się tym, że nosił rękawiczki treningowe. Nie był zbyt tym zainteresowany, ale woli zadawać pytania niż podawać odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 9:20 pm

Minato słysząc że chłopak się zgodził postanowił że jakoś mu się odwdzięczy za pomoc. Gdy ten zapytał czemu Minato nie szukał pomocy gdzie indziej chłopak tylko wzruszył ramionami
-W akademiku nikogo nie widziałem a pod szkołę nie chciałem na razie iść, a zamiast tego szukając kogoś kto mógłby mi pomóc chciałem też zwiedzić okolicę.
Powiedział by następnie widząc że Azura też wyciągnął rękę Minato uścisnął ją ale nie zbyt mocno bo widział bandaże więc wolał na wszelki wypadek nie ściskać zbyt mocno.
-Miło mi poznać.
Powiedział a po chwili Azura zaczął go pytać o kilka rzeczy.
-Tak, jestem z Japonii a dokładniej z Osaki a ćwiczyć też lubię i to nie mało
Powiedział ze śmiechem drapiąc się po głowie przy szyi. To że lubił trenować dało się łatwo zauważyć, w końcu umięśniona sylwetka była widoczna przez ubranie, a rękawiczki treningowe dopowiadały resztę.
-Dlatego własnie tez tutaj się zatrzymałem, aby trochę potrenować korzystając z tego że jest tu miękka trawa i dość rozrośnięte drzewa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 20, 2015 9:39 pm

-No chyba, że tak.-odparł jak zawsze z obojętnościom-Też mądrze.-dodał.
W końcu nie każdy musiał być obojętny na wszystko. A zwiedzenie okolicy to też nie głupi pomysł.
Chłopak nie ścisnął zbyt mocno dłoni Azury co było miłe z jego strony, ale na samym Azurze nie zrobiło to jakiegokolwiek wrażenia. Gdyby uścisnął ją mocniej też nie zmieniło by jego odczuć.
Na odpowiedź chłopaka skinął lekko głową na wznak, że mu również miło.
Podobało się mu to, że Minato o nic nie pytał, ale zawsze mógł zacząć.
-To mamy coś wspólnego. Też lubię ćwiczyć.-powiedział słysząc odpowiedź blondyna-Chociaż po mnie nie widać tak efektów jak u ciebie.-dodał po chwili, przecież jakoś trzeba podtrzymać rozmowę-Ja raczej wolę po odpoczywać na drzewach. Wtedy ludzie nie wracają na mnie uwagi. Ale trawa faktycznie wydaję się miękka.-powiedział zwracając swój wzrok na trawę i chwile się jej przyglądając.
-Jesteś władającym, prawda?-zapytał takim samym obojętnym tonem jakim wypowiadał każdą swoją wypowiedź-Ja jestem bronią.-dodał, aby uniknąć pytania ze strony Minato-Jeśli chodzi o szkołę, to na zajęcia są zapisy, a lista przeważnie jest wywieszona. Pokaże ci gdzie jak będziemy na miejscu. Czy jest coś o co chciał byś zapytać?-tak panie i panowie, przełom Azura zapytał się czy ktoś chce mu zadać pytanie, zapiszcie to w jakiejś księdze czy czymś podobnym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Pon Wrz 21, 2015 7:36 pm

-No cóż, nie po każdym musi być to widoczne, to zależy od budowy ciała, u niektórych nawet jeśli ćwiczy niewiele widoczne są rozbudowane mięśnie, a u innego musi się namęczyć aby zdobyć choć trochę tkanki mięśniowej.
Powiedział wzruszając ramionami.
-U mnie to głównie zależy od dnia, czasami wolę spędzić więcej czasu na lądzie a czasem w koronach drzew gdzie wspinam się, podciągam i tym podobne, ale trochę czasu na odpoczynek wśród gałęzi tez się znajdzie.
Powiedział ze śmiechem, gdy Azura spytał go o to czy jest władającym odrzekł od razu.
-tak, zgadza się.
Powiedział kiwając głową by potwierdzić słowa chłopaka.
- No to akurat się złożyło
Powiedział ze śmiechem.
-No to jak już mówiłeś zobaczymy gdy dojdziemy na miejsce, a co do pytań to jak na razie nie mam żadnych, no może poza tym w jaką broń się zmieniasz, poza tym myślę że o wszystko co mnie interesuję zdążę się powypytywać w szkole
Wzruszył ramionami. Minato zdecydowanie nie był osobą która non stop o wszystko pyta, dlatego iż nie raz nie ma pomysłu na pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Pon Wrz 21, 2015 8:35 pm

-Mi zbytnio nie zależy na tym by było to widać. Wystarczy, że ciało nie sprawia problemów i jest wystarczająco wyćwiczone. Miałbym same problemy ze zbyt umięśnionym ciałem.-powiedział obojętnie, trudno żeby inaczej, ale co poradzisz-To, że ktoś nie wygląda nie musi znaczyć iż jest słaby.-dodał po chwili.
Szczerze miał to gdzieś jak wygląda. Lepiej raczej nie będzie w jego sytuacji, a zbyt duże mięśnie mogłyby nie potrzebnie kosztować go wymiany bandaży, co nie jest jego ulubionym zajęciem. Nowe mocniej uciskają do momentu aż się odpowiednio nie naciągną i nie przyzwyczają do budowy ciała Azury. Przeważnie sprawia to trochę bólu. Wysłuchał co chłopak miał do powiedzenia na temat przesiadywania na drzewach i tylko ruszył głową na wznak iż również często preferuje tego typu trening. Nie dopowiedział nic. Uznał, że Minato domyśli się o co chodzi.
Ta ciągła aura szczęścia bijąca od blondyna zaczęła powoli przytłaczać Azure. Jego aura raczej nie wyrażała jakichkolwiek emocji, a to że rzadko spędza czas z ludźmi również ma tu swoje do czynienia.
-W jaką broń?-powtórzył pytająco, raczej nie chciał tego ujawniać, ale raczej było to normalne w tym mieście, wystawił lekko rękę do przodu, a na jej boku pojawiło się ostrze-Zmieniam się w miecz w kształcie tonfy.-uznał, że może choć przez chwile dać Minato dzierżyć jakąś broń, zmienił się w pełni i wylądował w ręce chłopaka-Tak wyglądam w pełnej przemianie.-odparł chłodno, pojawiając się na ostrzu tonfy-Uważaj jestem ostry.-ostrzegł kolegę, aby ten nie zaczął robić jakiś niepotrzebnych ruchów i nie zrobił sobie lub komuś krzywdy-Skoro uważasz iż nie masz o co pytać, to może ja zadam ci kilka pytań? Nie masz nic na przeciw? Lubię wiedzieć dużo o innych.-wciąż pozostawał w postaci broni, starając zsynchronizować się z falami Minato, co nie jest za trudne, nie z powodu fal duszy blondyna, a Azury, jest mu łatwo dopasować je do innych gdyż jego fale są dość nijakie, więc nie ma większego problemu dostosować ich do kogoś.-Jeśli nie będziesz chciał na coś odpowiedzieć to tego nie rób. Również nie oczekuj iż ja podam odpowiedź na każde twoje pytanie.-dodał czekając na odpowiedź chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Pon Wrz 21, 2015 11:07 pm

-Wiadomo, każdy dobrze się czuje w innej sylwetce, jedni dobrze się czują gdy mają mięśnie niczym atleci, a inni wolą mieć mało wyraźne acz mocne mięśnie które pomagają w wykonywaniu swoich zadań.
Powiedział Wzruszając barkami.Dla niego własnie to było ważne, aby zachować kondycję i dobrą sprawność, a po prostu przy okazji wyrobił sobie sporo tkanki mięśniowej. Jak było widać co do odpoczynku i ćwiczeń na drzewach obaj mieli podobne zdanie iż jest to dobry sposób na spędzanie czasu. Gdy Chłopak odpowiedział pokazując od razu swoją umiejętność dla Minato szerzej otworzyły się oczy, pierwszy raz widział Magiczną broń na własne oczy, więc trudno mu się dziwić, tym bardziej że ta po chwili wylądowała w rękach Minato przemieniona w całości. Chłopak od razu chwycił broń w sposób który ewentualnie umożliwił by korzystanie z broni w najłatwiejszy sposób - za rękojeść z ostrzem przed dłonią i po zewnętrznej stronie reki chłopaka.
-Spokojnie, nie mówisz mi nic mówić, mój ojciec od dawna wyrabia katany i miecze, obecnie nie są one zbyt często kupowane, jeśli już to głównie do ozdoby ale już za dzieciaka ojciec nauczył mnie posługiwania się tymi ostrzami, z resztą łatwo chwyciłem dryg i zacząłem też trenować z kunaiami i sztyletami.
Powiedział przyglądając się ostrzu.
-jasne, nie ma sprawy. Możesz pytać do woli, mnie to nie przeszkadza. Nie mam nic do ukrycia.
Wzruszył ramionami
-Jak mówiłem nie mam nic do ukrycia więc pytaj do woli, a jeśli chodzi o pytania do Ciebie, to jestem raczej osobą która mało pyta a dużo mówi
Zaśmiał się aby skwitować swoje ostatnie słowa. Jako iż jego przyjaciel który opowiedział Minato o władających, broniach, Shibusen i tego typu rzeczach opowiedział mu też nieco o kontroli fal duszy, oraz ich synchronizacji między partnerem a bronią więc i Minato starał się wyczuć fale swojej duszy i dostosować ją do fali duszy Azury. Nie wiedział czy robi to dobrze czy źle, w końcu był kompletnym początkującym który mało wie i dopiero pragnie się uczyć, ale mimo to próbował starając się wyraźnie skupić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Pon Wrz 21, 2015 11:30 pm

Wysłuchał wypowiedzi Minato, ale w żaden sposób jej nie skomentował. Uznał, że temat został już dogłębnie omówiony. Jedynie lekko wzruszył ramionami. Podobało mu się podejście chłopaka do sportu. Pewnie dla tego iż sam to lubi. O ile można powiedzieć iż Azura coś lubi, bądź coś mu się podoba. Raczej jest to coś co wykonuje bo nie sprawia mu to problemów i może mieć z tego korzyści.
-Czyli nie jesteś zielony w tych tematach. To dobrze, ale jednak uważaj tego typu bronią łatwo się skaleczyć. W końcu ostrze jest z obu stron.-powiedział, a raczej przestrzegł kolegę- Ja jakoś nie mam specjalnych umiejętności do walki bronią. Bardziej preferuję walkę rękoma, ale zdarza mi się używać noży czy sztyletów.-dodał tym samym obojętnym tonem, którego nie dało się wyczuć, w końcu ciągle mówił w ten sam sposób.
Podobało mu się iż chłopak nie zamierzał niczego ukrywać. Mniej więcej znaczyło to tyle, że Azura nie musi się czegoś obawiać. W końcu jeśli miałby coś do ukrycia to mogłoby to wywołać u niego podejrzenia. Jeśli ktoś już miał mieć coś do ukrycia to był to Azura. Jest cała masa takich cośów. Dodatkowym plusem było to iż Minato lubił gadać co sprawiało, że był przeciwieństwem Azury. On wolał zadawać pytania i słuchać, niż odpowiadać na pytania i być wysłuchanym. Już dawno zapomniał o uczuciu kiedy ktoś wysłuchiwał jego trosk czy innych tego typu zwierzeń.
-Mówiłeś, że przyjaciel opowiadał ci o Shibusen. Jaki on był?-zadając pytanie wrócił z powrotem do swojej ludzkiej postaci, uznał że tak lepiej będzie się rozmawiało-Masz może rodzeństwo?-zadając to pytanie przypomniał sobie o swojej siostrzyczce, co sprawiło iż poczuł ból w sercu, była to chyba jedyna rzecz która jeszcze wywoływała u jakiekolwiek emocje i przypomniała o tym, że jednak jakieś serce ma.
Czekał na razie na odpowiedzi na zadane już pytania, nie chciał zbombardować naraz wszystkimi pytaniami Minato, aby go nie speszyć, poza tym gdzie mu się spieszyło? Zanim dotrą do szkoły trochę czasu minie, więc jeszcze będzie mógł zadać kilka pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Wto Wrz 22, 2015 12:08 pm

Chłopak wysłuchał słów Azury na temat koniecznej ostrożności przy korzystaniu z tego typu broni, a Minato pokiwał kłową.
-Jasne, wiadomo że ostrożności nigdy za wiele, szczególnie gdy ma się w dłoni ostrze które prawidłowo użyte może posiekać na kawałki.
Powiedział z lekkim uśmiechem
-Rozumiem, wiadomo, każdy ma swój własny styl i typ walki, podobnie jak ma swój własny charakter, wygląd, życie i tym podobne
Wzruszył barkami. Po chwili Azura zaczął go wedle zapowiedzi pytać, Minato nie miał nic przeciwko temu więc po prostu odpowiadał.
-Tak, no cóż, to był mój sąsiad, poznałem go jeszcze za czasów gdy chodziłem do szkoły, to znaczy do ludzkiej szkoły, gdy miałem 15 lat nagle zniknął a gdy wrócił zaledwie 2 miesiące temu jak się okazało potrafił dojrzeć dusze i zauważył iż moja dusza jest duszą władajacego. Opowiedział mi o shibusen i całej reszcie oraz powiedział że był tutaj, w szkole, ale zrezygnował z zajęć z jakiegoś powodu, nie chciał mówić jakiego więc go nie wypytywałem o to. Tak więc dostałem się tutaj.
Gdy Minato odpowiadał Azura zmienił się z powrotem co rzeczywiście ułatwiało rozmowę bo Minato nie musiał się gapić na ostrze broni by nawiązać kontakt wzrokowy z rozmówcą.Wtedy też zadał on pytanie o rodzeństwo.
-Nie, jestem jedynakiem, około 3 lata temu miałem mieć brata lecz matka poroniła przez chorobę, tak więc do dziś jestem jedynakiem
powiedział wzruszając barkami. Nie przepadał mówić o jego nienarodzonym bracie, ale skoro obiecał że nie będzie nic ukrywał tak też zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Wto Wrz 22, 2015 8:48 pm

Wysłuchał słów chłopaka i pokiwał głową na znak iż podoba mu się, że Minato to zrozumiał. Nie dodawał zbędnego komentarza bo i po co?
-Z tym życiem i charakterem trochę się nie zgodzę do końca.-powiedział-Często zdarza się, że nasze życie jest przez kogoś kontrolowane, a charakter ukształtowany przez otoczenie. Nie do końca nazwałbym to wtedy "własnym". Co innego charakter ukształtowany przez przeżycia. Takie jest moje zdanie.-wyraził swoje zdanie.
Często zdarza się, że to jak potoczy się nasze życie to plan kogoś innego, ale nie mam na myśli Boga, a ludzi. Charakter, który wykształcił się po przez wpływ innych nie jest niczym innym jak maską i nie należy do nas a do ludzi, którzy go stworzyli.
Kiedy Minato zaczął udzielać odpowiedzi na zadane mu pytania Azura słuchał uważnie jego odpowiedzi. Wyjechał jak chłopak miał 15, a teraz ma ile? Jakby nie patrzeć pominął jedno z ważniejszych pytań, ale zaraz to nadrobi. Kiedy chłopak skończył odpowiadać na pierwsze pytanie Azura od razu zadałał kolejne pytanie.
-A ile masz teraz lat? Jakoś nie zapytałem wcześniej.-powiedział
Ciekawie się złożyło. Przeważnie schemat pytań Azury to imię, nazwisko, wiek, skąd, co chce i jakie ma zamiary. W tym przypadku zapomniał całkowicie o kolejności i o pytaniu. Ciekawe co było teko powodem? Zapewne się nie dowiemy.
Słysząc odpowiedź o rodzeństwie znowu zakuło go w piersi. Najwidoczniej nie tylko jego siostra, a cały temat o rodzeństwie nie jest dla niego za wygodny. Przez chwile wpadł w potok myśli typu "Jest cała?", "Może coś się jej stało?", "Jest bezpieczna?", itd.
-To szkoda, że tak wyszło. Mówiłem, że nie na wszystko musisz odpowiadać.-powiedział, chociaż jego głos nawet troszkę nie zmienił tonu, w końcu jak mógł skoro niczego nie czuł, trochę źle się z tym czuł, że musiał przywoływać te wspomnienia u Minato-A jak ma się mama?-zapytał, dlaczego, pomyślał, że jeśli zmarła to musi mu być z tym ciężko, a w takich chwilach lepiej się wygadać, Azura nie miał takiej okazji i powstał "potworny Azura", takie miał przezwisko kiedy chodził jeszcze do normalnej szkoły.
-Nie mam chyba więcej pytań. Dowiedziałem się o tobie dość dużo i to mi wystarczy.-powiedział, faktycznie wszystkie odpowiedzi Minato pozwoliły zrobić zarys charakteru blondyna, nie był on dokładny ale wystarczył na tyle by stwierdzić, że nie ma się czego obawiać.
-Co sądzisz o samym mieście?-zapytał idąc obok Minato, w końcu jakoś rozmowę trzeba było poprowadzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Wto Wrz 22, 2015 9:08 pm

-No cóż, wiadomo że otoczenie na nas wpływa, bo gdyby nie to bylibyśmy ludźmi o charakterze bez wyrazu oraz o życiu bez celu, którzy byliby praktycznie bez życia w sobie, a przez otoczenie które nas kształtuje, oczywiście nie zawsze tak jak powinno nasze życie jednak nabiera barw, czasem są to barwy kolorowe a życie takiej osoby jest wesołe, a czasem są to kolory czerni i bieli a życie takiej osoby jest szare i pozbawione blasku, smutne, lecz tak czy siak zawsze należny cieszyć się z tego że mogło być gorzej, w końcu przykładowo każdy kto ma słabe zdrowie powinien się cieszyć z tego że nie jest na wózku, ten kto jest na wózku powinien się cieszyć że żyje a osoba która straciła kogoś cennego powinna cię cieszyć że mimo to nie jest sama na świecie a może poznać nowych ludzi, zdobyć przyjaciół i iść przed siebie. Ja przynajmniej tak uważam. Wiem iż jest wielu ludzi którzy sie z tym nie zgodzą, lecz ja mimo wszystko zawszę wole patrzeć na życie w ten sposób że nie ważne jakie przeszkody los żuci mi pod nogi zawszę patrzę przed siebie i cieszę się że żyję, podczas gdy codziennie setki ludzi giną na całym świecie.
Powiedział cicho wzruszając ramionami. Mocno się rozgadał, ale na tyle często starał się pomagać ludziom których znał, którzy nie raz mieli problemy w życiu że aż za dużo się nauczył tego jak bardzo należy szanować to że ma się to swoje życie jakie się ma ale ważne że ono jest i trzeba się starać by przeżyć je jak najlepiej nie przezywając co rusz tego co było kiedyś.
-Mam 16 lat, a za pół roku będę miał 17.
Powiedział uśmiechając się półgębkiem.
-Mama ma się dobrze, wyszła z choroby i obecnie mieszka razem z moim ojcem w Osace, prowadzi kocią kawiarnię a koty którymi tam się zajmuje dają jej sporo radości, a co do odpowiadania to jak mówiłem ja nie mam żadnych sekretów, a poza tym co było to było, ważne jest dla mnie to co dzieje się obecnie, za dużo zrozpaczonych ludzi lub osób z depresją widziałem w swoim życiu i dużej ilości im starałem się pomóc, kilku nawet wyciągnąłem z depresji, ale nauczyło mnie to by iść przed siebie z uśmiechem na ustach bo zawsze mogło być gorzej.
Powiedział z uśmiechem.
-No dobrze, jakby coś CI się przypomniało to pytaj śmiało
Powiedział idąc spokojnym tęmem w stronę szkoły.
-Na razie zbyt wiele nie widziałem bo jedynie akademik, tutejszy park oraz okolice szkoły, ale jak na razie wydaje się być w porządku, na pewno jest to dość spokojne miasto bez gwaru i ciągłych hałasów jak to bywa w Osace.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Wto Wrz 22, 2015 11:02 pm

Wysłuchał opinii Minato, ale nie zareagował. Jak mógł powiedzieć coś takiego? Zawsze patrzeć na lepszą stronę? Jak? Oboje rodziców nie żyje, on ledwo przeżył i odzyskał możliwość chodzenia, został rozdzielony z siostrą i nie miał z kim porozmawiać. Stał się człowiekiem bez uczuć, który nie wie już czym one są. Co może być dobrego w jego życiu. Stoczył się na dno, nikt nie chciał mu pomóc, został zdradzony przez najbliższych kiedy już zaczął wychodzić na powierzchnię i stoczył się jeszcze głębiej.
Jedyne co jakoś trzymało go w ryzach to myśl o odnalezieniu siostry. Lepiej żeby żyła, bo nie wiadomo co się z nim stanie jeśli będzie inaczej. Przeleciał tylko blondyna lodowatym wzrokiem, który szybko wrócił do swojego poprzedniego obojętnego stanu. Przecież nie może być na niego zły. Skąd mógł wiedzieć jaka przeszłość kryje się za Azurą.
-To jesteś rok młodszy ode mnie.-odparł na odpowiedź kolegi drapiąc się po tyle głowy- Po japońsku chyba na starszych kolegów mówi się "senpai", prawda?-zapytał aby się upewnić, nie znał się zbytnio na tym języku, ale jego mama potrafiła płynnie się nim posługiwać.
Wciąż rozmyślał wcześniejsze słowa Minato, ale szybko przestał, ponieważ uznał to za bezsensowne. To i tak niczego nie zmieni ani w Azurze, ani w jego przeszłości czy charakterze.
Wysłuchał kolejnej odpowiedzi i w duchu zrobiło mu się lżej iż u jego mamy wszystko w porządku. Niektórzy nawet po wyzdrowieniu popadają w depresję z powodu poronienia.
-Kocia kawiarnia? O co w tym chodzi?-zapytał, nie słyszał wcześniej o czymś takim.
Słysząc dalszą część doszedł do wniosku, że szkoda iż wcześniej nie spotkał Minato. Może wtedy nie kroczyłby w ciemnych odmętach poniżej dna. Przez chwilę próbował sobie wyobrazić jak mógłby wtedy zachowywać się, ale nie był w stanie. W końcu jeśli się czegoś nie doświadczyło to trudno to sobie wyobrazić.
-To miło z twojej strony, że pomagałeś innym.-powiedział, po zakończonej odpowiedzi-Szkoda, że nie ma więcej takich ludzi.-powiedział pod nosem-Musisz odwiedzić kawiarnie na peryferiach. Bodajże nazywała się "Cafe Day" czy coś w tym stylu.-polecił blondynowi-Mają tam miłą obsług i dobre ciasta.-dodał.
Przez chwilę czekając na odpowiedzi zastanawiał się czy nie ma czegoś o co chciałby jeszcze zapytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sro Wrz 23, 2015 12:23 am

Minato zauważył zmianę we wzroku chłopaka. Domyślał się że coś mogło być na rzeczy, w końcu chłopak pokazywał to samym sobą, zero emocji, obojętny ton, maska i bandaże, lecz na razie Minato nic nie mówił na ten temat, wolał nie pytać bo jak sam Azura mówił nie lubił odpowiadać na pytania a wolał je zadawać i słuchać.
-Tak, na osobę starszą, mądrzejszą bądź wyższą stopniem senpai a na nauczyciela sensei.
Powiedział z lekkim uśmiechem.
-No cóż, w japoni trudno o zezwolenie na posiadanie zwierząt w mieszkaniu więc powstają tam zwierzęce kawiarnie - kawiarnie w których są różne zwierzęta, na przykład koty, psy króliki i tym podobne.  Dzięki temu ludzie mogą nie dość że wypić kawę lub drinka to jeszcze odstresować się w towarzystwie zwierzaków i ewentualnie kupić im coś do jedzenia i im dawać. Cieszy się to dużą popularnością ponieważ zwierzęta bardzo dobrze wpływają na ludzi, szczególnie zmartwionych bądź zestresowanych
Powiedział z cichym śmiechem. Z każdym z kotów Minato spędzał sporo czasu więc się do nich przywiązał a i one do niego.
-No cóż, po prostu wiedząc iż niektórzy mają gorzej od innych starałem się pomóc jak mogłem i pokazać im że na pewnych rzeczach życie się nie kończy i trzeba iść dalej przed siebie, dzięki temu jak wspomniałem u kilku osób pozbyłem się depresji, u 1 spowodowałem że przestała się ciąć a kilku innych wyciągnąłem z dołka. Staram się to robić aby kiedyś gdy już skończę swój żywot wiedzieć że niczego nie żałuję i że zawsze starałem się pomóc tak jak mogłem, oraz że szedłem przed siebie ciesząc się każdym dniem.
Powiedział spoglądając w niebo.
-jak wiadomo różni są ludzie, podczas gdy jedno starają się pomóc innym jak przykładowo ja inni kopią pod innymi doły sprawiają że ci zagłębiają się coraz bardziej w odmętach ciemności.
Powiedział cicho. Mimo iż Minato na szczęście nie przeżył nic bardziej strasznego w swoim życiu, lecz nie zmieniało to faktu że o życiu wiedział wiele. Za dużo widział cierpień ludzi którzy upadli i nie mogli wstać.
-Dzięki za radę, na pewno tam zajrzę w wolnym czasie
Uśmiechnął się lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sro Wrz 23, 2015 12:43 am

-Czyli jeszcze coś pamiętam.-powiedział w odpowiedzi na potwierdzenie znaczenia słowa-Nie znam za dużo japońskich słów, ale coś tam kojarzę. Mama potrafiła płynnie mówić tym językiem, więc co nieco zapamiętałem.-dodał
Wspomnienie o rodzicach. Coś tak odległego dla Azury jak gwiazdy na niebie. Już dawno nie miał okazji porozmawiać z nimi i raczej nie będzie jej miał. Wciąż tylko w myślach co chwilę przewijała się jego siostra.
-O to chodzi.-odparł-Ja mam w mieszkaniu małego srebrnego liska. Taką małą pocieszną kuleczkę. Biega po całym mieszkaniu i co chwila chce się bawić. Ciągle zabiega o moją uwagę. Zdarza się też, że coś przeskrobie, ale nie potrafię się na niego gniewać.-dodał, trudno żeby mógł się złościć, w jego przypadku jest najwyżej nienawiść, a gniew to za małe uczucie by je odczuwał.
Lubił Gina (tak nazywa się lisek), z japońskiego "gin" to srebrny co pasuje do niego. Azura lubi w wolnych chwilach popatrzeć co maluch wyprawia, albo po prostu się z nim pobawić. Jest to kolejna z nie wielu rzeczy, które sprawiają mu przyjemność.
-Więcej jest tych co kopią doły.-wtrącił szybko, jemu nie udało się spotkać nawet jednej osoby, która chciałaby mu pomóc czy go zrozumieć.
Nastąpiła teraz cisza. Azura nie miał pomysłu o czym mógłby porozmawiać. Nie był najlepszy w kontaktach między ludzkich i liczył na to iż Minato poda jakiś temat czy o coś zapyta. Cisza mu zbytnio nie przeszkadzała, ale w towarzystwie innych osób lepiej jak rozmowa się klei. Podczas tej przerwy zastanawiał się co Gin może porabiać w mieszkaniu. Zapewne położył się w jakimś ciepłym miejscu i poszedł spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sro Wrz 23, 2015 11:26 am

-Zgadza się.
Powiedział z lekkim uśmiechem.
-Rozumiem, wiadomo, nie każdy musi znać wszystkie języki świata
Wzruszył barkami.
-No to ciekawie, ja sam sporo czasu spędzałem ze wszystkimi kotami z kawiarni. Jest ich dziesięć więc gdy na przykład byłem hory nic mi tak dobrze nie robiło jak przyjście kilku kotów i położenie się na mnie bo nie dość że przyjemnie grzały to jeszcze masowały.
Zaśmiał się krótko.
-Wiadomo, zwierzę to zwierzę, czasem musi narozrabiać, ale tak czy siak zawsze niosą ze sobą poprawę humoru
Powiedział spoglądając w niebo i przyglądając się kształtom chmur.
-No cóż, niestety taki jest świat, lecz jak to mawia mój ojciec, wojny i konflikty rodzą się z naszego pragnienia ochrony bliskich, tak długo jak będzie istniała miłość, będzie istnieć i nienawiść, mimo iż jest to smutne to jest w tym dużo prawdy
Powiedział cicho, niemal że szeptem. Jako iż po chwili zapanowała cisza Minato uznał że jednak o coś zapyta swojego rozmówcę.
-No cóż, jako że chyba skończyły Ci się pytania o ile pozwolisz ja zadam Ci jedno, jeśli nie chcesz nie musisz na nie odpowiadać, ja do niczego nie przymuszam, jeśli nie będziesz chciał odpowiedzieć to po prostu zapomnę że zadałem to pytanie i po prostu znajdę jakiś temat do rozmowy
Powiedział chcąc pokazać że Azura nie musi mu odpowiadać jeśli z jakiegoś powodu nie chce. Minato nie chciał go naciskać a po prostu już od pewnego czasu dręczyło go to pytanie. Jeśli Azusa się zgodził zadał je
-Ech, jak by to powiedzieć, nie jestem dobry w zadawaniu pytań
Zamyślił się na chwilę
-Ekchem, noi dobra. O to chodzi że nie da się nie zauwazyć że sam przeszedłeś coś z tych rzeczy o których mówiłem. Twoja twarz nie wyraża żadnych emocji, twój głos jest nijaki, bez wyrazu, więc po prostu zastanawia mnie co sprawiło że jesteś w takim stanie. Jak mówiłem jeśli nie chcesz nie musisz odpowiadać, ja wtedy po prostu o tym zapomnę
Powiedział to niemal że na 1 oddechu. Miał nadzieję że tym pytaniem nie zpłoszy chłopaka w końcu ludzie mogą różnie reagować na takie pytania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Pią Wrz 25, 2015 11:41 pm

"Czyli jeszcze coś pamiętam." pomyślał. Prawda była jednak taka, że pamięta każdy moment spędzony z mamą, tatą albo siostrą. Te chwile zachował w głębi swojego umysłu.
Wysłuchał uwag na temat kotów. Sam nie wiedział jakie są koty bo nigdy nie miał jakiegoś większego kontaktu z nimi, czasami widywał je na ulicy i na tym kończy się jego znajomość z kotami. Ale nie tylko one grzały i były pieszczochami. Gin tak samo lubi jak się go głaska, mizia, itp.
-Też racja. Trudno ich nie... lubić.-powiedział z małą przerwą, ponieważ chciał użyć słowa, ale nie mógł przypomnieć sobie jak ono brzmiało, wiedział tylko że zaczyna się na "m"-Zwierzęta wyczuwają nastrój swojego właściciela i jeśli jest on smutny starają się go pocieszyć.-dodał.
Azura lubi zwierzęta, ponieważ one nie zdradzają i nie kłamią w przeciwieństwie do ludzi. Po tym czego doświadczył od ludzi, powstało to stwierdzenie.
Wysłuchał słów Minato, ale nie powiedział nic na ich temat. W końcu to zdanie blondyna, a Azura nie zamierza narzucać mu swojego. Nie chce również wyrażać swojego gdyż specjalnie nie ma jakiegokolwiek zdania na ten temat. "Miłość", to słowo odbiło się echem w głowie chłopaka. "Co to znaczy?" zapytał sam siebie w myślach.
-Co to "miłość"?-zapytał, dziwne pytanie, prawda, dla niego jest najzwyklejszym pytaniem-Gdzieś je słyszałem, ale nie wiem co znaczy.-dodał dla sprostowania, to nie było na tyle "nie wiem bo nikt mi nie powiedział", a raczej "nie wiem bo zapomniałem, że takie słowo istnieje".
Miłość była dla Azury tak odległym pojęciem jak samo dno oceanu. Nie zbadane i nie możliwe do zbadania. Czy kiedyś się to uda? Czy spotka kogoś kto na nowo nauczy go kochać?
Minato powiedział, że chciałby zadać pytanie. Azura nie uznał tego za nic złego. Dziwiło go tylko podejście blondyna. Zabierał się do tego jak pies do jeża. Na szczęście chłopak jest cierpliwy i nie przeszkadzało mu to. Kiedy w końcu usłyszał treść pytania trochę go to "zdziwiło"? Jeśli można tak nazwać jego obojętność w tym momencie. Uznał, że może odpowiedzieć. To czy będzie wiedział o tym Minato nie robiło większej różnicy dla Azury.
-W wieku ośmiu lat straciłem rodziców. Nasz dom zapłonął, oni zginęli. Przeżyłem tylko ja i moja siostra.-powiedział, podwinął trochę rękaw i odwiązał kawałek bandaża na przedramieniu-Ja byłem poważnie ranny. Z powodu iż miałem w 90%*99 poparzone ciało w większym i mniejszym stopniu nie było skąd zrobić przeszczepu.-powiedział pokazując część skóry na ręce wypalonej aż do mięśni-Oprócz tego belka podtrzymująca sufit przepaliła się i spadając przejechała mi po całej długości kręgosłupa powodując paraliż. Nie było groźnych uszkodzeń kręgosłupa, więc dzięki rehabilitacji udało mi się odzyskać sprawność.-dokończył zawijając z powrotem bandaż-Zostałem rozdzielony z siostrą gdyż musiałem wcześniej opuścić szpital. Trafiłem do sierocińca, ale długo tam nie byłem. Po kilku miesiącach adoptowała mnie jakaś rodzina.-opowiadając, ciągle patrzył na Minato by widzieć czy ten nie zasypia, w końcu przy tak monotonnym tonie nie trudno o to-Poszedłem do podstawówki. Przez długi okres czasu nie miałem żadnych przyjaciół czy kolegów. Wszyscy się ze mnie śmiali i żartowali, ale ja starałem się to ignorować. Do tego dochodziło jeszcze moje załamanie psychiczne z powodowane śmiercią rodziców. W pewnym momencie zaprzyjaźnili się ze mną pewien chłopak i dziewczyna. Byliśmy dobrymi przyjaciółmi. W piątej klasie darzyłem uczuciem pewną dziewczynę. Po czterech miesiącach okazało się, że wszyscy mnie zdradzili. Dziewczyna poszła z przyjacielem, a przyjaciółka mnie ignorowała i zaczęła mnie wyśmiewać jak reszta klasy. A od tego momentu już taki jestem.-skończył swoją opowieść, którą częściowo skrócił.
Kiedy skończył przestał już patrzeć na Minato i skierował swój wzrok przed siebie. Nie za bardzo interesowała go reakcja blondyna. Było mu to obojętne jak większość rzeczy. Chłopak chciał usłyszeć odpowiedź, a Azura jej udzielił. Tyle to dla niego znaczyło.
-Nie musisz się tak stresować przed zadawaniem pytań. Jeślibym nie chciał udzielić odpowiedzi to i bez twoich słów bym nie odpowiedział.-dodał po chwili.
Znów zapadła cisza. Dla Azury wciąż nie było tematu, który mógłby poruszyć. Czekał tylko czy Minato może zacznie coś mówić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sob Wrz 26, 2015 2:25 pm

-Tak, to prawda, zwierzaki mają w sobie to coś co sprawia że smutek nagle przestaje być ważny
powiedział z lekkim uśmiechem.Przypomniały mu się te wszystkie chwile spędzone z kotami, bywało że te niemal że mu właziły na głowę, ale gdyby nie one Minato nie byłby dziś taki jaki jest, w końcu dzięki nim nauczył się odpowiedzialności i czerpania radości z życia. właśnie miał coś jeszcze powiedzieć gdy nagle pytanie Azury z lekka zbiło go z pantałyku powodując łatwo zauważalne na twarzy chłopaka zdziwienie.
-Chym, jak by to najprościej popisać.
Spojrzał w niebo aby nieco lepiej się namyśleć i nie odrywając oczu od nieba powiedział
-Mówiąc w najprostszy i najbanalniejszy sposób miłość jest takim uczuciem w którym jesteś gotów poświęcić swoje dobro na koszt dobra kogoś innego. na przykład gdy jesteś gotów oddać swoje życie za kogoś z własnej nie przymuszonej woli. Można miłować rodzinę, przyjaciół, życiową partnerkę, rodzeństwo czy też własnie zwierzaki. To tak w najprostszym skrócie
Wzruszył ramionami. Nie wiedział jak można zapomnieć czym może być miłość, lecz po chwili się przekonał albowiem chłopak rozpoczął swoją opowieść. Minato wsłuchiwał się w nią, nie przerywając chłopakowi, by ten się nie rozpraszał, ewentualne emocje jakie towarzyszyły mu podczas słuchania były widoczne na jego twarzy. gdy Azura odwinął kawałek bandaża Minato cicho syknął. Z każdym słowem towarzysza coraz bardziej rozumiał to czemu chłopak zachowywał się w taki sposób. Gdy opowieści chłopaka nadszedł kres Minato przez chwilę się zamyślił marszcząc brwi.
-No cóż, teraz cię rozumiem. Musiałeś mieć nie łatwo w życiu, lecz mimo to nie zmienia to mojego zdania, w dalszym ciągu mimo że naprawdę nie miałeś lekko w życiu dalej należy dostrzegać plusy, mimo iż wiadomo że nie ma ich wiele, ale miedzy innymi plusem można określić to że twoja siostra tez żyje, że nie wylądowałeś na wózku, że mimo takich urazów dalej możesz prowadzić aktywny tryb życia, masz pociesznego lisa który poprawia ci humor no i to że w ogóle przeżyłeś podczas gdy mógł cię spotkać taki los jak Twoich rodziców. Rozumiem że mając to wszystko za sobą musi być Ci nie łatwo to wszystko dostrzec, ale uwierz mi, gdy zaczniesz to dostrzegać od razu twoje życie zmieni się na lepsze.
Powiedział spoglądając przed siebie.
jasne, jasne, to może teraz mi po prostu powiesz od jak dawna jesteś w Shibusen
Powiedział wzruszając ramionami, chciał znaleźć jakiś temat do rozmowy który nie byłby w razie czego drażliwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sob Wrz 26, 2015 4:39 pm

Kiwnął głową na wznak, że zgadza się z zdaniem Minato. Zwierzęta mają po prostu to coś. Przez chwilę znowu zamyślił się na temat Gin'a. Tym razem chodziło o to czy ma on co jeść i pić, ale po krótkim namyśle przypomniał sobie, że z rana wymieniał mu wodę i dosypywał karmy. Wrócił na ziemię, a w tym momencie blondyn zaczął odpowiadać na pytanie Azury. Ten wysłuchał go uważnie, ale nie potrafił tego pojąć. "Dlaczego miałbym oddać za kogoś życie? Przecież nikt nie oddałby swojego za mnie." stwierdził w myślach. Na myśl przychodziła mu tylko jedna osoba pasująca do tego opisu, jego siostra dla niej jest w stanie zrobić wszystko. Oczywiście jeśli jeszcze żyje i ją spodka.
-Hmmm już chyba rozumiem.-powiedział po chwili, pomimo tego iż zrozumiał przekaz nie potrafił tego pojąć-Masz kogoś kogo darzysz "miłością".-zapytał, pomyślał że to może jakoś pomóc mu pojąć to zjawisko.
Wysłuchał zdania chłopaka i stwierdził iż on sam nigdy nic specjalnie złego nie doświadczył, a bynajmniej nie na dużą skalę. Plusy faktycznie były, ale było ich zdecydowanie za mało. Owszem może chodzić, ćwiczyć, ale co z tego kiedy nie ma komu opowiedzieć o swoich przeżyciach? Jeśli każda bliska osoba zdradziła go bądź odtrąciła. Nie miał niczego za złe siostrze czy rodzicom. To nie ich wina. Ale co z jego przyjaciółmi. Za każdym razem kiedy oni potrzebowali pomocy o potrafił nawet o północy wymknąć się z domu aby z nimi porozmawiać, a oni nie dość że zdradzili go to odtrącili w momencie kiedy on ich potrzebował.
-Nie wiem czy żyje. Nie wiem gdzie jest i jak się czuję. Nie ma w tym nic pocieszającego.-powiedział-To że jestem w stanie się ruszać i ćwiczyć nie zmienia tego iż każdy większy wysiłek sprawia mi masę bólu. Ignoruję go bo nie mam innego wyjścia. Nie ma nikogo kto mógłby powiedzieć mi co z moją siostrą. Kiedy potrzebowałem pomocy nie było nikogo. Do tego od jakiś siedmiu lat mam problem ze snem. Często jest tak, że nie śpię po dwa dni z rzędu. Powiedziałeś, że lisek poprawia mi humor. Ale nie wziąłeś poprawki na to, że zapomniałem już o wszystkich miłych uczuć. Nie wiem jak to być szczęśliwym. Jedyne uczucia jakie mi zostały to samotność, ból i tęsknota . Nie potrafię odczuwać innych emocji. Nawet podczas tego jak mówię wszystkie te słowa mój głos ani trochę się nie zmienił. Ciągle jest tak samo obojętny. Owszem ludzie upadają i powstają z dna, ale ja wylądowałem na dnie, a kiedy już prawie z niego wyszedłem to zostałem strącony na samo dno i wbity jeszcze głębiej. Czy wciąż uważasz, że są jakieś plusy? Teraz już rozumiesz?-skończył obojętnie, nawet nie potrafił się zdenerwować czy wyrazić jakiegokolwiek smutku.
Po chwili dopiero doszło do niego to co przed chwilą powiedział. Pierwszy raz zdarzyło się mu coś takiego.
-Nie chciałem tak na ciebie naskoczyć. Przepraszam.-powiedział, ale tak naprawdę nie dało się wyczuć czy mówi to szczerze czy tylko tak, a wszytko przez ton jakim mówił.
Nastąpiła cisza. Azura patrzył przed siebie i szedł. Szczerze to już zapomniał gdzie mieli iść. Chodzili ciągle dookoła parku.
Po skończeniu poprzedniego tematu Minato zadał pytanie odchodzące całkowicie od ciężkich tematów.
-Kilka miesięcy, może z pół roku. Nie pamiętam dokładnie.-odpowiedział-Tak w ogóle to gdzie mieliśmy pójść?-zapytał
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sob Wrz 26, 2015 8:15 pm

Chłopak szedł obok Azury nie spoglądając nawet dokąd idzie. Gdy ten spytał Minato o to czy darzy kogoś miłością chłopak lekko uśmiechnął się półgębkiem.
-W sumie chyba tylko rodziców.
Powiedział wzruszając ramionami następnie wgapiając się w swoje buty. Gdy Azura powiedział że nie wie nic o swojej siostrze, a dokładniej co z nią jest Minato zmarszczył brwi.Wysłuchał słów Azury, mimo iż nie mówił złym tonem to po samym sensie jego słów dało się wywnioskować co i jak. Chłopak spojrzał na Azurę i gdy ten skończył po chwili ich milczenia Azura przeprosił za ten "wyskok"
-Nic się nie stało. Rozumiem że nie jest Ci łatwo, co do siostry po prostu o tym nie mówiłeś więc myślałem że wszystko z nią w porządku, ale skoro tak czy próbowałeś się o nią dowiadywać w tym szpitalu i sierocińcu?
Spytał marszcząc brwi.
-Co do snu mogę znaleźć coś co Ci trochę pomoże, gdzieś w bagażu mam wyciąg z kilku roślin rosnących w moich okolicach. One bardzo dobrze działają, wziąłem je na wypadek w razie gdyby pierwsze noce w miejscu w którym nikogo nie znam, gdzie byłbym sam jak palec nie mógłbym zasnąć, ale tobie bardziej się to przyda. Co do tych niby przyjaciół o których mówiłeś, jak ja wspominałem sam starałem się pomagać sporej ilości osób.
Na twarzy chłopaka pojawił się bardzo delikatny i lekko jak gdyby wzruszony uśmiech.
-W dzień przed moim wyjazdem tutaj zorganizowali mi specjalne pożegnanie, dlatego uznałem że to co robię jest słuszne, w prawdzie mnie w życiu się poszczęściło, mam wspaniałych rodziców i świetnych przyjaciół, ale staram się pomagać tym którym mniej w życiu się poszczęściło.
Powiedział z lekkim uśmiechem, lecz gdy ten spytał o to gdzie mają pójść Minato znowu zbiło z pantałyku
-Do shibusen
Powiedział z usmiechem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270

avatar
Uczeń NOT
Posty : 60
Data dołączenia : 19/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Sob Wrz 26, 2015 9:58 pm

Nad odpowiedzią chłopaka Azura chwile się zastanowił. Czy on też kochał rodziców? Czy oni go kochali? Była to dla niego jedna wielka nie wiadoma, ponieważ nie pamięta on również o miłych wspomnieniach. Zostało kilka normalnych i same złe wspomnienia.
-Nie miałem jak wrócić do szpitala ani do sierocińca. Mieszkałem daleko od tych miejsc. Kiedy byłem starszy pomyślałem żeby sprawdzić sierociniec, ale nic o niej nie wiedzieli. Musiała pójść do innego. Odwiedziłem każdy sierociniec w mieście, ale nikt nic nie wiedział. W szpitalu dowiedziałem się tylko, że ją wypisali. Szukałem jej w mieście, ale nigdzie jej nie znalazłem.-odpowiedział
Zrobiłby wszystko by ją odnaleźć bądź dowiedzieć się jak się ma, albo gdzie jest. problemem jest to, że nawet nie ma pomysłu gdzie jej szukać.
-Mogę spróbować twoich ziół, ale jestem prawie pewny, że nic nie dadzą. Próbowałem wielu lekarstw, ale nic nie pomogło. Jest szansa, że już próbowałem tego wyciągu.-odpowiedział.
Tyle ile rodzai leków wziął i rodzaje dawek jakie brał powinny już dawno uśpić go na zawsze, ale nie dawały one żadnych efektów. Nawet nie wiadomo czym jest spowodowana jego bezsenność.
-Musi być z ciebie dobry przyjaciel. Ja od moich zbytniej pomocy nie otrzymałem. Nie oczekiwałem jej. Wystarczył że byli. Ale nawet to dla większości ludzi jest trudne.-powiedział-Ale z tego co mówisz twoi przyjaciele też musieli być dobrzy skoro przygotowali pożegnanie.-dodał
Dla Azury, pomimo spotkania Minato i usłyszenia o jego przyjaciołach, dalej ludzie byli zakłamani i zdradliwi. Niestety trudno zmienić zdanie kogoś kto doświadczył tyle złego od najbliższych. Chociaż są tacy którzy się nie poddają i udaje im się wstać, Azurze pomimo wytrwałości się nie udało. Nie dlatego że się poddał. Nie był już w stanie dalej walczyć.
-A faktycznie. To w tamtą stronę.-odpowiedział pokazując w przeciwną stronę niż ta w którą szli
Zrobił w tył zwrot i poszedł w stronę Shibusen. Teraz mieli trochę dłuższą drogę do przejścia, ale nie przeszkadzało mu to. Skoro już powiedział, że zaprowadzi Minato do szkoły to to zrobi.
-Czy masz jeszcze jakieś pytania? Pytaj o co chcesz. Jak nie odpowiem na jakieś pytanie to zadaj inne.-powiedział, a znaczyło to tyle, że nie ma pomysłu o czym mogliby porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t707-feelings-what-kind-of-sorcery-

avatar
Uczeń NOT
Posty : 48
Data dołączenia : 22/02/2015

PisanieTemat: Re: Park   Nie Wrz 27, 2015 3:03 pm

- A-a-ale nie chciałam Cię przytulić! Znaczy... - zarumieniła się - nic nie słyszałeś, dobrze? - spytała z niczym kocimi oczkami. Nie chciała tego mówić. Bała się zbliżenia do kogokolwiek, ale poczucie ciepła Millenium sprawiło, że Rena miała ochotę cały czas się uśmiechać, czuła się bezpiecznie. Normalnie, każdy się z niej śmiał, a on? On wydawał się jakby chciał ją zrozumieć to bardzo imponowało dziewczynie, mimo że znała go zaledwie kilkanaście minut. Zresztą, chłopak ma pewnie rzeszę fanek, więc nie ma na co się porywać...
- B-bardzo możliwe - stwierdziła krótko Rena - może pójdziemy gdzieś indziej? Zaroiło się tutaj od ludzi...
Powiedziała cichutko, tak żeby tylko chłopak ją usłyszał, po czym wstała.
- Ty teraz wybierasz gdzie idziemy - uśmiechnęła się lekko.

[z/t] x2

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t226-rena

avatar
Uczeń NOT
Posty : 25
Data dołączenia : 14/09/2015

PisanieTemat: Re: Park   Pon Wrz 28, 2015 9:42 am

-Chym, rozumiem, lecz chyba szpital powinien przechowywać dane pacjentów, szczególnie młodych o tym dokąd idą i tym podobne. No cóż, pozostaje mi życzyć wam byście się w końcu na wzajem znaleźli.
Powiedział wzruszając barkami.
-To jest wątpliwe ponieważ to moja matka tworzy tego typu wyciągi które są dostępne jedynie w Osace, ma on bardzo silne działanie, ja na przykład musiałbym go rozcieńczać bo inaczej przespałbym kilka dni. Ona niesamowicie zna się na zielarstwie i wie jakich ziół użyć oraz jak wzmocnić ich działanie.
Zaśmiał się. Kiedyś jako dziecko wypił dosłownie kroplę wyciągu nasennego, jak padł to obudził sie dopiero po 3 dniach.
-No cóż, ja wyrabiam sobie taką regułę że przyjaciel to nie jest osoba którą po prostu się ma, to osoba która jest w stanie w każdej chwili, nawet w środku nocy zerwać się z łóżka po to by Ci w czymś pomóc i vice versa. W dodatku na wierność moich przyjaciół zapracowaliśmy po obydwu stronach, ja wyciągając ich z depresji i innych tego typu rzeczy a oni tym że po tym byli gotowi mi pomóc w każdej sprawie, można powiedzieć że na wzajem zapracowaliśmy sobie na wspólną wierność.Zaś przyjaciele o których mówiłeś to nie przyjaciele, albowiem przyjaciel nigdy nie zdradzi przyjaciela. Nie, jeśli jest to prawdziwa przyjaźń a nie udawana.
Powiedział wpatrując się w swoje stopy.gdy Azura wskazał na kompletnie odwrotny kierunek Minato cicho się zaśmiał.
-Ok,
Powiedział by następnie odwrócić się na pięcie i ruszyć we wskazanym kierunku.
-Chym, u mnie jest ten problem że ja nie za bardzo umiem wymyślać pytania, dlatego wolę odpowiadać, bądź wysłuchiwać gdy ktoś mówi, ale pytać za bardzo nie umiem
Zaśmiał się.
-Ale może zaraz coś wymyślę
Zamyślił się na dłuższą chwilę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t699-minato-namikaze-gotowe#4270
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Park   

Powrót do góry Go down
 
Park
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Pomnik Piotrusia Pana
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Centrum miasta-