IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala bankietowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Sala bankietowa    Czw Kwi 16, 2015 1:30 pm

Cóż Mangar chciał przeprowadzić akcję na tyle precyzyjną i czystą, że można by porównać ją do cięcia skalpelem. Jak wyszło? No, patrząc na te gruzy można by to porównać bardziej do ataku z granatnika... Ta, chciał rozbroić terrorystów, a wygląda na to, że ich praktycznie wszystkich zdjął. Niestety po tym wszystkim jeszcze jeden problem. Mianowicie przypadkiem zawalił wyjście. Z pewnością byłaby to całkiem niebezpieczna sytuacja, lecz ktoś raczył pokazać inną drogę. Co prawda zakończyło się to wybuchowo, ale teraz powinno być bezpiecznie. No, raczej te same drzwi 2 razy nie wybuchną. Nim jednak ruszył tam zauważył, że Dahlia dziwnie się zachowuje, dlatego też nieco ją potrząsnął. Wiedział jak jest delikatna, więc zrobił w miarę ostrożnie i z niewielką dawką siły. Następnie blokując laską potencjalne ataki i odganiając ją agresorów postanowił poprowadzić swoich po gruzach na górę. Naturalnie swojej siostrzenicy pomagał, w końcu nie byłoby fajne, gdyby spadła. Zachowywał też najwyższą czujność, by móc zareagować w razie jakiś niepożądanych niespodzianek. Następnie jeśli wespną się do sektora dla vipów to przyjrzy się czy w drzwiach i ich okolicach nie zamontowano jeszcze czego co mogłoby być groźne. Jeśli będą się wydawać bezpieczne to przejdzie przez nie, o ile nikogo nie będzie na zewnątrz.
Powrót do góry Go down

avatar
Mistrz Gry
Posty : 178
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Sala bankietowa    Pią Kwi 24, 2015 7:01 pm

Wspiąć się tam wysoko przy odrobinie umiejętności dało radę, bo aż tak bardzo pochyłe gruzy nie były. Kwestia wchodzenia powoli, by nie obsunęło się nic. Gorzej było z Dahlią, która musiała sobie radzić z owym uczuciem, ale kiedy El potrząsnęła nią to jakoś to zaczęło odpływać, a głosik cichł. Ludzie jeszcze próbowali ogarniać co się dzieje oraz to, że agresorzy nie żyją. Mieli jednak w głowie nadal ten sam mętlik co parę minut temu, a nawet jeszcze większy. Najwyraźniej nie miał też kto nacisnąć detonatora ładunków lub nawet ta osoba mogła być wycięta przez Mangara. W sumie to ciekawe czy w tej przestrzeni jest tlen? Pewno nie ma, chociaż tak duża ilość materiału jaki wyciął mogła mu nieco przeszkadzać, a nawet nadwyrężać siły by utrzymać je w tej przestrzeni.
Tak czy siak ludzie pamiętali, że Floki był uzbrojony dlatego nie zbliżali się do tej grupki. Jedyne co to zainteresowali się walizką zostawioną przez potwora, którego kilka chwil temu zaciukali. Bohaterowie którzy pozostali przy życiu wspięli się do sektora vipowskiego, gdzie podłoga oraz ściany były ładnie wytapetowane wnętrznościami kogoś kto aktywował tamtą pułapkę. Było cicho od strony schodów, a nikogo na górze nie było słychać. Dopiero po kilku chwilach można było dosłyszeć wchodzącą grupę do budynku, która niemieckim donośnym głosem mówiła pewnie coś w stylu „Nie ruszać się!”. Zapewne jeśli ktoś by się upewnił to mógłby nawet zobaczyć, że odziani są w czarne mundury z naszywkami wojskowymi. Poruszali się w sposób zorganizowany i stopniowo sprawdzali pomieszczenia. Początkowo kiedy spojrzenia grupy i pierwszego oddziału, który liczył 4 osoby się spotkały tamci kazali rzucić broń i przejść do holu głównego. Zaraz za nimi do sali wbiła grupa saperska, składająca się z 5 ludzi, którzy zaczęli ewakuować cywili a potem zabrali się za rozbrajanie ładunków. Najlepsze jest w sumie to, że z jakiegoś powodu grupę Mangara puścili wolno po wcześniejszym badaniu medycznym i spisaniu danych. Kazali pod żadnym pozorem nie zbliżać się do Berlina, a powód podali całkiem jasny. Otóż wedle ich słów panowała tam dziwna epidemia i ludzie wariowali. Gwałcili, kradli i dokonywali najgorszych przestępstw. Być może ktoś zatruł ujęcia wody albo stało się coś innego. Jednak magowie i potwór przed wyjściem z obserwatorium mogli poczuć jedno mocniejsze drgnięcie magiczne, które po chwili przerodziło się w prawdziwą burzę magiczną. Czuć je było oczywiście z okolicy miasta.

//Możecie zrobić ZT w następnym poście. Wtedy wstawie wam ile dusz dostaniecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Mistrz Gry
Posty : 178
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Re: Sala bankietowa    Nie Maj 03, 2015 9:43 pm

Mangar: 16 dusz
Dahlia: 14 dusz
El: 14 dusz
Floki: 14 dusz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Sala bankietowa    

Powrót do góry Go down
 
Sala bankietowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Mała sala bankietowa
» Sala Bankietowa
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Reszta Świata :: Europa :: Niemcy :: Obserwatorium Star Labs w Europie – okolice Berlina.-