IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój nauczycielski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość

avatar
Czarna Krew
Posty : 15
Data dołączenia : 09/01/2016

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pią Mar 11, 2016 3:15 pm

Panna Aku, szkolny duszek i upiór, jak zwykla ubrana w czarny płaszcz ozdobiony czerwonymi chmurami sunęła pod pokój nauczycielski. Wokół niej co czujniejsi mogli wyczuć dziwną mroczną aurę. Co dziwne i zaskakujące większość osób w ogóle jej nie dostrzegała, jakby była jedynie cieniem. Właśnie ta tajemnicza osóbka, zmierzała w kierunku pokoju nauczycielskiego. Zamierzała poprosić Profesora Ikiego o pomoc w nadrobieniu materiału gdyż z nieznanego powodu nie pojawiła się na kilku zajęciach. Wyjaśnieniem może być , że jest KOBIETĄ i bywa czasami niedysponowana. Tak czy siak dotarła w końcu do pokoju nauczycielskiego i zapytała swoim pustym od emocji lekko zachrypniętym od rzadkiego używania głosikiem
- Przepraszam, jest może Profesor Iki?
Cierpliwie poczekała na odpowiedź bo w końcu się jej nigdzie nie spieszyło

//Sory, że króciutki, poprawie sie potem ;-;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sro Mar 16, 2016 5:10 pm

Właśnie spędzał tę krótką przerwę na udawaniu, że robi coś sensownego i użytecznego. Na stole przed nim walały się dzienniki kilku klas, masa otwartych ksiąg i jakieś pomazane czerwonym markerem kartkówki, a sam Iki jeszcze niedoleczony, owinięty wełnianym szalikiem pozornie czytał grube, pełne zakładek tomiszcze. Wprawdzie znał całą treść tego woluminu na pamięć, ale nie wyglądałby poważnie sącząc kawę i gapiąc się przez okno, kiedy pozostali nauczyciele, szczególnie ci młodsi biegali w tę i z powrotem taszcząc materiały niezbędne do kolejnych lekcji, albo planując "ciekawe" zajęcia. Na dźwięk swojego imienia wzdrygnął się, przejechał dłonią po twarzy, przyjął poważny, serdeczny wyraz twarzy i dopiero wtedy podniósł swoje szanowne cztery litery i wyszedł zza winkla ku pytającej. Słodka chwilo lenistwa, czemuś aż tak krótka!?
- Tak. Słucham? - zapytał usilnie ukrywając irytację pod standardowym uśmiechem numer 1. Oparł się o framugę drzwi i okrężnymi ruchami mieszając zawartość plastikowego kubka spojrzał na dziewczynkę z góry. Nie dało się jednak w tym geście wyczuć wywyższenia, a przynajmniej nie bezpośrednio, chociaż sytuacja mogła być odrobinkę przytłaczająca. No ale praktycznie dwumetrowy Iki nie będzie się przecież kulił tylko po to by prowadzić rozmowę z uczennicą na równym poziomie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Czarna Krew
Posty : 15
Data dołączenia : 09/01/2016

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Mar 19, 2016 10:50 am

Na szczęście Ikiego ona nie zwracała uwagi na takie drobiazgi. W końcu są ważniejsze rzeczy, po coś nawiedziła to miejsce. Zapytała się więc od razu jak tylko nauczyciel oparł się o framugę wyjaśniając przy tym cel swojej wizyty
- Przegapiłam kilka pańskich zajęć więc chciałam  zapytać czy mogę liczyć na pańską pomoc w nadrobieniu materiału. A poza tym, bardzo ciekawi mnie tematyka wiedźm i ich eksperymentów, jednak nie byłam w stanie znaleźć żadnej przydatnej książki do której miałabym dostęp. Ma pan zatem panie profesorze jakąś wiedzę na ten temat? - Szczerze większość osób, którzy ją spotkali w życiu by nie spodziewali się, że potrafi wypowiedieć tylu słów naraz. Zresztą najpierw musieliby ją zauważyć, a niewielu to potrafi. Hitomi czasem miała wrażenie jakby rzeczywiście nim była. W końcu sunęła niezauwarzana po szkole od miejsca do miejsca żadko zachodząc w interakcję z innymi żywymi istotami. Jaka była tego przyczyna? Nie wiedziała i średnio ją to obchodziło. W sumie czasami ją nawet to rozbawiało i bawiła się w istotę paranormalną jednak zwykle szybko się jej to nudziło. Spojrzał w sumie troszkę zaciekawiona na nauczyciela. Sam też wyglądał inaczej niż wszyscy. "Ciekawe jaką ma relacje z resztą grona pedagogicznego" - Pomyślała przez chwilę po czym westchnęła cicho . Co ją w sumie to obchodziło? Przyszła tu przecież w konkretnym celu. Mimo wszystko jak zwykle w towarzystwie starszej osoby o większym doświadczeniu czuła lekką niepewność i jak to nazwać.. coś w stylu tremy. W końcu sama była dosyć ciekawą istotą teraz, dziwiło ją odrobine, że do tej pory nikt nie zauważył, że jej fale duszy są nie tak dobre jak powinny a z nią jest coś nie tak. Nie znaczyło to tego, że chce aby ktoś przejżał jej prawdziwą nature. Po prostu czuła się lekko zaskoczona. Istniała też możliwość, że Shibusen stał się bardziej tolerancyjny, ale jakoś w to wątpiła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Nie Mar 20, 2016 3:02 am

- Zaległości, tak? - Iki wcale nie wyglądał na złego, ba, nawet taki nie był. Doskonale rozumiał, że stawienie się na zajęcia nie zawsze jest możliwe, a czasem po prostu złapie leń. Skoro nie sprawdza obecności na wykładach, to sam się aż prosi o wagarowiczów, jednak osobiście, gdyby mógł też by już nie raz skorzystał z przywileju opuszczenia lekcji. Mimo wszystko postawa dziewczynki i fakt, że pomimo nieobecności pragnie nadrobić materiał odrobinę mu zaimponowały, dziwne tylko, że nie poprosiła nikogo z klasy o notatki, ale cóż, albo woli czerpać informacje z pierwszej ręki, albo nie ma znajomych. Właśnie ta druga opcja wydawała się być bardziej prawdopodobna, w końcu po całej szkole chodzą plotki, że ta dziewczyna posiada dziwną aurę i z pewnością jest niebezpieczna. Akurat Ikiemu jej towarzystwo w ogóle nie przeszkadzało, a panująca wokół niej atmosfera wydawała się być dziwnie... familijna.
- Chodź, powinienem mieć tutaj gdzieś jakieś skrypty ze spisanymi pozycjami poruszanymi podczas konkretnych zajęć, większość powinnaś znaleźć w bibliotece - powiedział zapraszając Hitomi do pokoju i zaczynając grzebać w zawalającym stół rozgardiaszu. - Których dokładnie potrzebujesz?
Przerzucał książki, papiery i segregatory co chwilę wyjmując jakąś kartkę, lub plik A4 i odkładając na kupkę obok. To z pewnością były te materiały, których potrzebowała uczennica, a przynajmniej część z tej wielgachnej wieży. Hokori czekał tylko aż ta wyduka kiedy jej nie było, albo sama wybierze sobie czego potrzebuje. Kiedy skończył grzebać w zwalisku książek i wyłuskał z niego wszystko co mógł oparł się dłonią o stół, a z jego twarzy na ułamek krótką chwilę zszedł życzliwy uśmiech.
- I bardzo dobrze, że nie masz dostępu - zimny, pusty wzrok spoczął na dziewczynie przebijając ją na wylot, a dziwna, niepokojąca fala duszy z pewnością zachwiała jej psychiczną równowagę, jednak przedstawienie to nie trwało długo, juz po kilku sekundach na twarzy nauczyciela ponownie wykwitł lekko ironiczny uśmiech. - No to szukaj czego ci trzeba, a ja to skopiuję i dorzucę jeszcze kilka uwag od siebie.

Techniki: Bój się
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Czarna Krew
Posty : 15
Data dołączenia : 09/01/2016

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Nie Mar 20, 2016 2:52 pm

Podeszła więc powoli do nauczyciela skoro był skłonny zaprosić ją do środka. Stanęła obok i przeglądała tone papierzysk, którą powyciągał z mieszanymi uczuciami. W końcu po krótkim zastanawieniu się zdecydowała wydukać dokładną datę swojej nieobecności. W końcu zdecydowanie poprawi to prędkość i trafność tych poszukiwań. No a poza tym to inteligentne posunięcie
- Nie było mnie przez mnie przez ostatnie 4 dni. - Podała jedynie tą suchą ale wystarczającą informacje. W końcu nad czym się tu było rozwodzić. Patrzyła na materiały z mglistym pojęciem odnośnie tego co przegapiła. Nie miała przyjaciół, więc nie miała zbytnio jak zasięgnąć informacji. Co prawda zagadała do jednego z rówieśników, ale ten jej za bardzo nie pomógł. Nie żeby nie próbował ale z trudem potrafił cokolwiek wydukać. Być może spowodowane było to jej mroczną aparycją. Zresztą kto wie, mało to było ważne w tym momencie . Nagle jednak stało się coś co ją delikatnie zaskoczyło i wytrąciło na moment z równowagi. Nauczyciel, jak na swoje standardy zrobił się niezwykle zimny a ona sama poczuła zapomniane już dawno lekkie ukłucie strachu. Zamrugała parę razy swoimi oczkami i przechyliła delikatnie głowę w bok wpatrując się w profesora. Po krótkiej chwili powiedziała swoim cichym bezbarwnym pustym głosem
- Pierwszy raz widzę by nauczyciel reagował w ten sposób, szczególnie by wykorzystywał jakąś zdolność przeciwko uczniowi. Czy moja ochota zdobycia wiedzy a tym i poszerzenia swoich umiejętności oraz przydatności jest czymś złym? - Zostawiła chwilę aby Iki mógł jej na to odpowiedzieć. Sama była na tyle inteligentna, że domyśliła się iż takie zachowanie nie było przypadkowe. Nie w takiej chwili i nie dla niej. Zaraz potem dodała też
- Czy jeżeli powiem, że rzecz której szukam bezpośrednio mnie dotyczy to Sensei zmieni zdanie? Jest to dla mnie dosyć ważna spawa i liczę, że pan profesor mnie zrozumie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Czw Mar 24, 2016 12:08 pm

Aż cztery!? Czyżby kobiece, gorsze dni u osóbek z czarną krwią miały aż tak dotkliwe objawy? No nic, Iki wyfiltrował z całego uzbieranego stosiku kilka kartek oznaczonych odpowiednimi numerami lekcji i przeniósł się z nimi do jedynego, działającego ksero w całym pokoju nauczycielskim i być może w szkole modląc się w duchu, aby i to się dzisiaj nie zbuntowało. Jak widać Shibusen ma dokładnie takie same problemy jak zwykłe placówki oświaty.
- A poruszałaś ten temat przy jeszcze jakimś innym nauczycielu? Nie radzę. Poza tym jaką zdolność? Tylko się na ciebie popatrzyłem. Jestem jedynie prostym belfrem wykładającym przedmiot teoretyczny, nie wysyłają mnie na żadne misje, bo właśnie nie posiadam żadnych zdolności bojowych poza przyswajaniem hektolitrów kawy dziennie, a to raczej mało przydatne - odpowiedział rozbawiony, całkiem dobitnie sugerując, że dziewczynka po prostu przestraszyła się jego spojrzenia. W końcu Iki posiadał jeszcze autorytet nauczyciela, a kto nie bał się jakiegokolwiek z tych potworów w czasie swojej wieloletniej edukacji niech pierwszy rzuci kamieniem.
- Najpierw zdobądź tą wymaganą do egzaminu, a potem możemy się zastanowić nad jej poszerzaniem - rzucił chłodno, wyciągając skserowane skrypty, spinając je zszywaczem i podając Hitomi. - Zaczęliśmy omawiać mityczne stworzenia morskie i na razie zatrzymaliśmy się na charakterystyce porównawczej Scylli i Charybdy z Karakenem, zerknij i oceń z czym możesz mieć problemy, to postaram się wytłumaczyć - dodał będąc pewien, że uczennica odpuściła i już nie wróci na ten niewygodny dla niego temat, będący w Shibusen czymś w rodzaju tabu. Tylko niewielu nauczycieli było uświadamianych, Iki nawet do nich nie należał, a jedyna wiedza jaką posiadał odnosiła się do niego samego, chociaż właśnie z tego powodu mogła być tysiąckroć dokładniejsza. Niestety Hitomi twardo brnęła w stronę tych wiedźmińskich eksperymentów, a do tego jeszcze otwarcie, w zatłoczonym pokoju nauczycielskim. Zadzwonił dzwonek, część belfrów uciekła natychmiast, część szła powoli, kilku z nich rzuciło Ikiemu spojrzenia jasno mówiące "ani się waż", po czym drzwi trzasnęły za ostatnim. Potworek westchnął drapiąc się po głowie. Teoretycznie też powinien iść, ale jego klasa miała przed chwilą zajęcia praktyczne, a żaden szanujący się ćwiczeniowiec nie uznaje teorii za na tyle ważną, by kończyć swoje praktyki o wyznaczonym czasie. Jeśli w ogóle przyjdą, to spóźnią się o co najmniej dziesiąt minut.
- Czemu zwracasz się akurat do mnie? Uczę tutaj tylko rok i nie ma szans, by dopuszczono mnie do tajnych akt o tej tematyce, jeśli takie w ogóle istnieją. Jeżeli dotyczy cię bardziej bezpośrednio niż " jakiś eksperyment wiedźm wybił mi całą rodzinę i teraz muszę się zemścić", to nie powinno cię w ogóle być w tej szkole. A teraz zobacz czy rozumiesz materiały zajęć - ostatnie zdanie zabrzmiało bardziej jak rozkaz, niż sugestia, tym razem jednak Iki pilnował się, coby znów nie wybuchnąć falą duszy, szczególnie że poprzednia nie spełniła swojego zadania i nie odwiodła dziewczyny od dalszych, niewygodnych pytań. Nie miał najmniejszego zamiaru rozmawiać o rzeczach, które mogą spalić jego samego, a na pewno nie z jakąś przypadkową uczennicą o skłonnościach okultystycznych, dla której homunkulusy, czarna krew, golemy i eksperymenty na ludziach mogą się wydawać fajnym pomysłem na hobby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Czarna Krew
Posty : 15
Data dołączenia : 09/01/2016

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Czw Mar 24, 2016 5:43 pm

Jako, że Hitomi nie bała się nigdy specjalnie szkoły, belfrów ani w sumie specjalnie niczego to w jej wzroku widoczne było "Bitch please ". Odpowiedziała dopiero na następną część wypowiedzi, po odczekaniu aż ostatni z belfròw wyjdzie i pozostawi ich samych. To w sumie mogło wyglądać jak jakieś yandere, której chłopak został przez belfra obrażony a ona postanowiła wyrównać rachunki. Potęgować to uczucie mógł jej wręcz nienaturalny spokój i kompletnie pozbawione emocji wypowiedzi
- W sumie nie znałam jedynie jakie tematy były poruszane. Szczrze, bez obrazy ale ten materiał opanowałam 9 lat temu. Bardziej było to przykrywką do zaczęcia konwersacji na ten temat tabu. Dziękuję jednak za materiały, powtórze sobie wszystko - Powiedziała jako kompletny Thug life niszcząc nadzieje Ikiego na zmianę tematu. Materiały przyjęła powolnie wysuwając dłoń za dużego rękawa płaszcza. Dopiero następna wypowiedź potworka sprawiła coś niesamowitego. Dziewczyna wreszcie pokazała swoje emocje. Były nimi przede wszystkim zażenowanie, nieśmiałość i przede wszystkim zagubienie
- Pan profesor jest inny niż pozostali nauczyciele. Pan profesor wydaje się mieć taką doskonałą wiedzę. I.. po prostu sama nie wiem. Nie wiem. Nie mam rodziny, nie mam kogo mścić. Nie mam w życiu żadnego celu, jestem praktycznie marionetką porzuconą przez twórcę. Z jednej strony byłam przeznaczona do tej szkoły a z drugiej nie powinno mnie tu być. Jestem inna- Powiedziała patrząc na Ikiego zagubionym wzrokiem, ale po chwili spojrzała w bok i pustka wróciła. Żałowała, że dała się ponieść emocją, teraz mogła mieć naprawdę przechlapane
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sro Mar 30, 2016 1:48 am

Iki uniósł brwi, a sympatia do tego dziecka jakoś zwyczajnie z niego uleciała. Siedział w tej szkole, bo lubił nauczać, uwielbiał pełne zaciekawienia twarze zasłuchanych uczniów, a ta dziewczynka sobie zwyczajnie z niego zakpiła. Nie chciał nawet wiedzieć po co jej są te tajne informacje, było mu to całkowicie obojętne czy je jakoś zdobędzie, czy obejdzie się smakiem, ale od niego nie dowie się kompletnie niczego. Nie wykorzystując kłamstwo, by "wkupić się w łaski" i kompletnie zlewając jego przedmiot. Owszem, bestiarystyki można nauczyć się w zaledwie kilka lat, jednak wymaga ona długiego i żmudnego ślęczenia nad księgami. Iki jakoś nie mógł sobie wyobrazić dziesięciolatki ślęczącej wśród tomiszczy i wkuwającej na pamięć formułki, ale cóż, może tym razem akurat się mylił.
- Ah, a więc przylazłaś prosto do mnie tylko po to, by wpędzić mnie w kłopoty. Masz w ogóle pojęcie jakie konsekwencje czekają nauczyciela rozmawiającego z uczniami na tak kontrowersyjne tematy? Przy tych wszystkich ludziach, prosto z mostu zaczęłaś gadać o nielegalnych eksperymentach sugerując jakobym miał o nich jakąkolwiek wiedzę. Dziś z pewnością nie tylko nie wrócę do domu o normalnej porze, bo będą mnie o to wypytywać, a jeszcze pewnie przydzielą mi kogoś do kontroli. Tak, życie potwora w Shibusen jest stanowczo zbyt łatwe, poutrudniaj mi je jeszcze trochę - Nie podniósł głosu, no może odrobinkę, jednak jego wypowiedź wciąż nie była wykrzyczana, a przepełniona uzasadnionym gniewem i irytacją. Iki często pokazywał emocje, nie zawsze jednak były szczere, a teraz być może odrobinkę podkolorowywał swoje uzewnętrzniane uczucia, nie zmienia to faktu, że dziewczyna trafiła w czuły punkt i przy odrobinie pecha inni nauczyciele mogą zacząć coś podejrzewać, a potem wpaść na trop i będzie miał zdecydowanie przekichane. Nie, zwykła ciekawość jakiejś randomowej osóbki nie jest warta poświęcenia swojego życia i zparzepaszczenia szansy na odnalezienie Arii.
- Bycie innym nie jest problemem, jeśli jesteś w stanie pogodzić się z brakiem akceptacji. Mam na Twoje smutki tylko jedną radę: znajdź cel. Własny - ostatnie słowo dodał przypominając sobie, że jemu samemu narzucono wiele życiowych celów, które "ma obowiązek" realizować, jednak tylko te, które wybrał osobiście nadały sens jego krótkiemu życiu. Dziwne, że akurat teraz pomyślał o planie de Fiore, czyżby dwuznaczne słowa Hitomi wywołały taką reakcję? Być może, ale teraz po prostu zaczął się pakować na zajęcia, powoli i systematycznie, przy okazji ignorując dziewczynkę. Nie miał jej już nic więcej do powiedzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete

avatar
Czarna Krew
Posty : 15
Data dołączenia : 09/01/2016

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Kwi 09, 2016 12:41 pm

- Skąd takie przypuszczenie? Po pierwsze nie widzę w tych tematach nic kontrowersyjnego. Po drugie, jeśli pan profesor nie ma nic na sumieniu, to dlaczego miałby się tym w ogóle przejmować. Bo przecież nie ma pan profesor nic do ukrycia prawda? Po trzecie, jak zapewne pójdę popytać innych nauczycieli z stwierdzeniem "Bo profesor Iki nie chciał mi nic powiedzieć", zostanie pan profesor uwolniony od zbędnych podejrzeń, czyż nie mam racji? - Powiedziała głosem pozbawionym emocji wpatrując się w nauczyciela z zimną pustką.
- Poza tym proszę nie mieć fałszywego przekonania, że lekceważe pański przedmiot. Sposób w jaki prowadzi zajęcia jest bardzo intersesujący. Można uzupełnić sobie informacje oraz zaktualizować przestarzałe dane. Jeśli miałabym lubić jakikolwiek przedmiot, to jedynie pański, panie profesorze jest taki, który przypada mi do gustu. I nie chce panu profesorowi problemów, po prostu pomyślałam, że dwójka takich istot jak my mogłaby się dogadać. Potrzebuje jakiegoś mentora. Kogoś doświadczonego i inteligentnego. Chce się uczyć i stać się wreszcie przydatna. Chciałam prosić pana profesora bo nie mam co ze sobą zrobić. Znaleźć cel? Łatwo powiedzieć. Nie ma nic na czym mi zależy, choć tak bardzo bym chciała to zmienić. Jestem jak istota stworzona jedynie do unicestawiania innych, a pozbawiona twórcy całkowicie zagubiona i niepotrzebna. - Powiedziała wpatrując się w pakującego się profesora.
- Ciężko nawrócić się na bycie "Dobrą istotą", kiedy wszyscy są przeciwko. Takie osoby muszą mieć ciężko w życiu. No, ale to przecież ich problem prawda? - Spytała zimno. Ostatecznie odwróciła się od nauczyciela i wraz z wcześniej przyjętymi materiałamy ruszyła powoli w swoją stronę.
- Dowidzenia panie profesorze. Bardzo dziękuję za pomoc. I proszę się nie martwić, postaram się by pan profesor nie miał przeze mnie żadnych problemów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

avatar
Czarna Krew
Posty : 87
Data dołączenia : 29/08/2015
Skąd : Włochy, Toskania

PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sro Kwi 13, 2016 11:33 am

- Uwolni od podejrzeń? Być może. Zrozum po prostu, że wypytywanie każdego kogo spotkasz o eksperymenty wiedźm będzie ściągało niekoniecznie pozytywną uwagę zarówno na tę osobę jak i ciebie. To nie są dobre tematy dla dopiero co zaczynającej naukę w Shibusen uczennicy. Równie dobrze mogłabyś szukać dokładnych projektów bomby atomowej, lub przepisu na stworzenie w domowym zaciszu broni biologicznej masowego rażenia. Nie ważne, że powiesz, że to tylko dla wiedzy, z czystej ciekawości, to wciąż jest niebezpieczna broń, a takie poszukiwania są zwyczajnie podejrzane - odparł rzeczowo, wciąż hibernując w sobie cząstkę nadziei, że dziewczyna jednak zrozumie i przestanie zadawać nieprzemyślane pytania na jego osobie. Potem zaczął przytakiwać słuchając podlizywania się i miłych słówek. Nie, już raz udało ci się go urazić i tak łatwo się z tego nie wygrzebiesz, a już na pewno nie próbując się wkupić w łaski za pomocą komplementów.
- Jestem przeciwko szukaniu przez "dobre istoty" złych materiałów. Od tej wiedzy nie staniesz się w żadnym stopniu lepsza, a skoro brakuje ci celu, to czemu chociażby tymczasowo nie zaadoptujesz ogólnoszkolnego. "Chronienie świata przed gniewem Kishina" brzmi całkiem bohatersko i prawie, czyż nie? Na coś dającego poczucie wybrania właściwej życiowej ścieżki się nadaje - poradził z nutką ironii w głosie, w końcu ten slogan był tak niesamowicie oklepany, jak "zaprowadzanie pokoju na Ziemi", no ale na początek się nadawał. Zawsze lepsze to niż nic, wróblem się człowiek nie naje, ale przynajmniej taki posiłek uchroni go od śmierci głodowej.
- Do zobaczenia na zajęciach - odparł, po czym zebrał resztę swoich rzeczy, dopił resztkę kawy i sam też wyszedł z pokoju nauczycielskiego człapiąc powoli do przydzielonej mu sali wykładowej i klasy.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t630-hokori-iki-loading-complete
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nauczycielski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokój nauczycielski
» Pokój nauczycielski
» Pokój nauczycielski
» Pokój Nauczycielski
» Pokój Snów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Akademia Shibusen :: Pierwsze piętro-