IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  Karczma "Pod zakrzywioną podkową"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość

Gość

PisanieTemat: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Czw Lut 26, 2015 5:46 pm

Całkiem spory piętrowy budynek znajdujący się niedaleko głównej drogi w tej wiosce. Wybudowany został w po części z cegieł, a po części z drewna. Nad wejściem wisi szyld "Pod zakrzywioną podkową". Budynek wydaje się nieco stary, lecz można uznać, iż jest w miarę zadbany. Od wewnątrz podłoga i ściany wykonane są z desek, Znajdują się tam też drewniane meble. Parter w większości służy jako oberża, gdzie ludzie w spokoju mogą zjeść śniadanie, czy obiad. Za dnia pasuje tu całkiem ruch, który pod wieczór dość mocno maleje. Cóż to nie żadna pijalnia, więc klienci nie siedzą do nocy. Resztę lokalu z kolei stanowią pokoje, które ludzie mogą wynająć na noc lub nawet dłużej. Są też całkiem porządnie wyposażone, więc dają całkiem niezły komfort podróżnym.
Powrót do góry Go down
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Czw Lut 26, 2015 7:57 pm

MG

Elijah po dłuższym spacerku trafił na szyld zajazdu, którego szukał. Wewnątrz natomiast masa ludzi przebywała zajadając się obiadem, lub rozmawiając przy kuflu piwa. Czy była tu Merlin? Cóż stwierdzenie wydawało się trudne w takich warunkach. Przy ladzie natomiast krzątał się barman, lub właściciel wydając dania oraz nalewając piwa. Trzeba przyznać że to był całkiem obfity mężczyzna, choć całkiem schludnie ubrany.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Pią Lut 27, 2015 5:53 pm

Elijah przez całą drogę do zajazdu zastanawiał się o co tak właściwie chodzi w tej całej sytuacji. Oczywiście gdzieś tam już się uspokoił. Nie panuje tu żadna szajka złoczyńców, ani nie zabijają małych dzieci, by przerobić je na golemy. A takie obrazy też przelatywały przez głowę tego idioty. No ale w końcu, po rozmowie z tajemniczym nieznajomym doszedł do wniosku, że sprawa raczej jest płytsza niż sądził. Wszystko obracało się wokół nowej nauczycielki, a żeby ją rozwiązać, trza było ją znaleźć. No i miał nadzieję, że to rozwiąże całą sprawę zaginięcia i będzie mógł spokojnie wrócić do akademii. No cóż, on miał znaleźć, a nie sprowadzać. Chyba, że pani Merlin dopuszcza się przestępstw, wtedy, jako uczeń EAT. Miał obowiązek ją przywlec aż pod samą facjatę Shinigamiego. Czy coś.

Anyway chłopak wszedł na spokojnie do zaludnionego zajazdu. Dobra. Nienawidził tej misji coraz bardziej, wszędzie kłębili się ludzie. Dziwni, okropni, czasem naprawdę świrnięci. A może to tylko w wyobraźni Eliego tak to wszystko wyglądało? Westchnął i wyciągnął swoje super przyrządy do komunikowania się z Czechami, a także zdjęcie Merlin. Przysiadł przy barze i pokazał barmanowi, że chce sie porozumieć. Poczeka aż ten do niego podejdzie, a potem wyłuszczy sprawę. Najpierw będzie próbował po angielsku, potem po francusku, a w ostateczności po czesku. Zada tę samą serię pytań co nieznajomemu wcześniej. "Znał pan ją? Widział pan ją? Mieszka tu, prawda?", a potem będzie się modlił o to, żeby belferka jednak znajdowała się w tym przybytku razem z nimi w tej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Pią Lut 27, 2015 10:28 pm

MG

Chłopak podszedł do lady i dał znak barmanowi, iż chciałby pogadać. Ten jednak nie zareagował od razu, lecz wpierw nalał piwa, lub podał coś innego ludziom co oczekiwali swych zamówień. Gdy postanowił podejść do Elijaha minęła już dobra minuta.
- Tak? - Spytał grubym głosem spoglądając na zdjęcie.
Słysząc pytania spojrzał podejrzliwie na naszego śledczego, po czym podrapał się trochę po brodzie w zamyśleniu.
- Cóż, zatrzymuje się tu na noc, lecz za dnia jej tu nie ma. - Odparł od niechcenia. - Powinna pojawić się gdzieś za 3 godziny, gdyż wtedy zamykam budynek. - Dodał obojętnie.
Facet nie bardzo zdawał się być zainteresowany osobami nie będącymi klientami. W sumie wydawało się że już miał ochotę wrócić do nalewania trunków i wydawania posiłku.
- Mogę pomóc w czymś jeszcze? - Spytał niechętnie.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Pią Lut 27, 2015 11:49 pm

Elijah uśmiechnął się niemalże od ucha do ucha, co przy jego osobowości zakrawało pod autyzm cud wszechświata.
- Tak, proszę o coś do jedzenia. Może być jakiś obiad. I herbatę. - wstał i zapłacił ile musiał, a także przeniósł się do stolika w kącie, w końcu czekało na niego kilka godzin żmudnego czekania i oglądania ludzi. Miał więc sporo czasu na rozmyślania o calej sytuacji. W końcu zaciekawiło go to, czemu nauczycielka została uznana za zaginioną, skoro znaleźć ją było tak dziecinnie łatwo. Zaczął sobie pisać jakieś luźne spostrzeżenia po kartkach przy okazji jedząc obiad. Koniec końców nie chciał odjeżdżać z pustymi rękami. Szczególnie, że tak mało o tej wiosce znalazł wcześniej w akademii. A skoro Shinigami już go tu wysłał, to można się dowiedzieć czegoś w sprawie drugiego dna pani Merlin.

Czekał tak sobie aż do zamknięcia przybytku zwanego baru. Przyglądał przewijającym się ludziom, bacznie wlepiając wzrok w drzwi. Wolał nie przegapić przybycia tajemniczej nieznajomej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Sob Lut 28, 2015 5:50 pm

MG

Barman się trochę zdziwił, lecz przyjął niespodziewane zamówienie. Elijah już po 3 minutach mógł odebrać herbatę, a po kolejnych 9 obiad. Co dostał? Cóż na talerzu znalazły się schabowe z kapustą i ziemiankami. Czy mu to przypadł do gustu zależało już tylko od naszego czarnowłosego. Siedząc w kącie przy obiedzie chłopak mógł w spokoju robić notatki i obserwować innych klientów. Cóż trzeba przyznać, że przez dłuższy czas nie działo się nic wartego uwagi. No może i lokal był ruchliwy, lecz ludzie należeli do spokojnych. Po godzinie jednak dobiegł do niego fragment dość niepokojącej rozmowy.
- ... serio? - Odparł chrypiący głos.
- Tak, ponoć zatrzymała się tu pracownica z Shibusen. Jeśli jest władającą to... moglibyśmy skończyć... zabezpieczający wioskę przed ich mocami. - Odrzekł głębszy ton.
- No, w końcu przestali by robić u nas co tylko zechcą. Cóż dziś ją tylko zobaczmy, a najwyżej jutro ją zatrzymamy.
Cóż rozmowa chyba wydawała się niepokojąca. Ciekawe czy ta misja powinna skończyć się na znalezieniu poszukiwanej. Niestety Eli nie mógł rozpoznać, do kogo należały głosy.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Sob Lut 28, 2015 7:21 pm

Elijah był wszystkożerny. Oczywiście jego francuskie podniebienie wolałoby coś bardziej wykwintnego, ale te ziemniaki były wcale złe. Skonsumował więc na spokojnie wszystko, co mu dali i chwalił w duchu swoje naprawdę wielkie pokłady cierpliwości, jakimi życie go uraczyło. Mógł się nie przejmować, bo za dwie godziny bar zamykają, a cudowna pani psor miała wrócić do zajazdu. W końcu są tu jej wszystkie rzeczy. Jednak czy wszystko poszło po jego myśli? Ano nie. Smutne, prawdziwe, ale nie. Chcąc nie chcąc usłyszał strzępki rozmów, jaki ktoś gdzieś prowadził. Wyłapał kilka zdań, zastanawiając się w jak głęboką kupę wpadła Merlin. To go skłoniło do szybszego opuszczenia przybytku.

Wpierw jednak poczekał, bo być może usłyszałby coś więcej, a także zwróciłby na siebie niepotrzebnie uwagę tak od razu wstając. Potem podniósł się, zebrał swoje rzeczy i podszedł do baru drugi raz.
- Chciałbym wynająć pokój - powiedział swobodnie, gdy już mężczyzna do niego podszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Nie Mar 01, 2015 5:47 pm

MG

Cóż okazało się, że Elijah nie miał problemów z obiadem, choć ten bardzo nie trafił w jego preferencje smakowe. Rozmowę dwójki nieznajomych jednak trochę gorzej przyjął, lecz też na spokojnie. Po przesiedzeniu chwili i przemyśleniu paru spraw udał się do barmana, bądź właściciela, by zarezerwować pokój. Na szczęście jeden wolny się znalazł, więc nia miał z tym problemu. Po co to zrobił? Cóż nie wiadomo, może chciał się zatrzymać bliżej nauczycielki by mieć ją pod okiem, cóż nie ważne, więc przejdźmy dalej. Po godzinie oczekiwań naszego dzielnego ucznia stało się w końcu coś ciekawego. Mianowicie w drzwiach pojawiła się dziewczyna całkiem podobna do Merlin. Kobieta trochę się zataczała, lecz nie zapowiadało się, by miała się przewrócić. Część piwoszy w drodze do schodów odsunęła się tak, jakby chcąc uniknąć kontaktu z nią. Cóż widać i tu była dobrze znana. Tak, czy siak poszukiwana zaczęła kierować się na piętro.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Nie Mar 01, 2015 9:03 pm

Na całe szczęście był wolny pokój. Co kierowało się działaniami Eliego? Spokój, cierpliwość i jak najmniejsza ingerencja w relacje międzyludzkie wolał się nie wychylać i we względnym spokoju obserwować sytuację, by wtedy ewentualnie wkroczyć i wykonać swój ruch. A mieszkanie zaraz obok pani Merlin dawało mu szerokie pole do popisu na tym tle.

Jego stalowe oczekiwanie przyniosło skutek, bowiem chłopak zauważył, że do baru wpada nikt inny jak sama nauczycielka. Raczej na pewno podobna do tej lasi ze zdjęcia, a i nie wyglądała najlepiej, co mogło nieco psuć obraz. Ludzie rozstępowali się jak przed co najmniej Jezusem, gdy "toczyła" się w kierunku schodów. I teraz właśnie chłopak postanowił, że czas skończyć bierność i przerwać nudę.

Odczekał dosłownie moment, zanim wszedł za panią belfer na górę. Kobieta nie była w dobrym stanie, więc na pewno nie dotarła jeszcze do swoich drzwi, a nawet jeśli to drogi były dwie.
Jeśli Eli ją widział, a ta akurat otwierała swoje drzwi, to po prostu w odpowiedniej chwili wszedł za nią do pokoju. Jeśli dopiero szła, w poszukiwaniu pokoju, chłopak odczekał jeszcze moment po cichu, czekając i dopiero robiąc to co w pierwszym przypadku. W obu miał nadzieję na spotkanie twarzą w twarz z władającą.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Pon Mar 02, 2015 4:11 pm

MG

Po znalezieniu celu chłopak zdecydował się obserwować kobietę, a następnie za nią udać do jej pokoju. Wchodząc po schodach mógł zobaczyć jak (prawdopodobnie) Merlin podchodzi do drzwi otwiera je i wchodzi do siebie. niedługo później podążył tym śladem, lecz zaraz za progiem spotkała go dziwna niespodzianka. Mianowicie drzwi natychmiast się zamknęły, a on został przyparty do ściany. Po szybkim rozejrzeniu się mógł zauważyć, iż obserwowana łokciem przypiera go na poziomie klaty, a drugą rękę podnosi do jego pod bródka. Następnie zbliżywszy nieco swoją twarz szepnęła.
- Co, taki duży chłopak myśli sobie wkradając się do pokoju pijanej, bezbronnej kobiety? - Odparła zalotnie do jego ucha, a zaraz po tym chuchnęła naszemu śledczemu lekko w szyję.
Uśmiech towarzyszący tym słowom wydawał się trochę niebezpieczny. Niby nie był psychopatyczny, to jednak niektórzy faceci mogliby poczuć zagrożenie od niego bijące. Czyżby jedna z tajemnic tej sprawy miała się wkrótce wyjaśnić?
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Pon Mar 02, 2015 4:36 pm

Elijah w swoim małym, ograniczonym łepku przewidział możliwość, że pani nauczyciel może być agresywna. W końcu była pijana, a może to dlatego, że jednak opiewała stanowisk nauczyciela w placówce zwanej Akademia Shibusen? Nikt nie przyjąłby jej na ładne oczy, umiejętności mogła mieć ogromne, jednak czy mimo tego chłopak się przestraszył? Nie. Widział wiele rzeczy, był na wielu misjach, laska taka jak ona nie robiła jakoś też specjalnego wrażenia, więc po prostu stał sobie, dając się przyciskać do drzwi i westchnął ciężko, przewracając oczami. Życie lubiło mu komplikować sprawę, nieprawdaż?
- Dzień dobry, nazywam się Elijah Lief, jestem uczniem rangi EAT wysłanym przez szkołę Shibusen na misję, by panią odnaleźć. Nie mam złych intencji - uśmiechnął się lekko, starając, by wszystko wyglądało naturalnie. Nie udawał w końcu, a wykrzywienie ust przyszło mu nawet z łatwością. - Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby pani mnie puściła, a nie groziła, w końcu może się tak zdarzyć, że jestem lub będę pani uczniem. - Dodał, jakby to miało cokolwiek zmienić. Oczywiście był przygotowany na każdą możliwość. Jeśli pani Merlin zacznie robić się agresywna, wtedy chłopak po prostu zmieni się w broń, a potem z powrotem w człowieka tuż za nią. Na razie, póki ona nie zaatakuje, nie będzie robił pochopnych ruchów, a tym bardziej nie będzie jej groził. Skoro przyszedł się tu dogadać, a nie walczyć. Postara się nie strzelić do niej, ale jeśli będzie musiał to zrobi to z pocisku, który nie rani ludzi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Wto Mar 03, 2015 12:21 am

MG

No Elijah był całkiem odważnym facetem. Kobieta się do niego dobierała, a tego zupełnie to nie ruszało. Cóż chłopak miał naprawdę zimną krew. Mimo to Merlin całkiem podobała cię chłodna postawa chłopaka, przy przynajmniej do czasu, gdy nie zaczął gadać. Wtedy jej mina trochę zrzedła, a łokieć przestał tak mocno przypierać do ściany.
- Z shibusen? E pewnie mnie już wywalili za to spóźnienie... Ech, gdyby nie te piwo z pierwszego dnia tutaj... - Odparła od niechcenia wzdychając. - Ale skoro już tutaj jesteś to możesz mnie trochę pocieszyć. - Odparła zalotnie przejeżdżając palcem po jeszcze ubranym torsie chłopaka.
Cóż mogło to się zaraz zmienić jeśli nie raczy zmienić swej obojętnej postawy, ale to się jeszcze zobaczymy.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Wto Mar 03, 2015 1:36 am

Czy ona piła od pierwszego dnia tutaj...? Czy ona w ogóle zdawała sobie sprawę z tego jakie są konsekwencje? Czy ona umiała myśleć jak dorosła kobieta? Te kilka pytań cisnęło się na Elijahowe usta, jednak chłopak w porę je powstrzymał. Co było wiadome, miał do czynienia z osobą pijaną, a pijany równa się nieprzewidywalny. Westchnął więc kolejny raz tego wieczoru i w sumie wpadł na pomysł. Ah ta moc wzdychania, jakby zapalała nad głową żarówkę z podpisem "użyj mózgu". Eli, przechodząc do rzeczy, uśmiechnął się szarmancko i złapał panią Merlin za rękę. Nie wiedział jak myślą ludzie po spożyciu alkoholu, najpewniej nie myślą, jednak postarał się, żeby wszystko wyglądało wiarygodnie. Nic nie mówił, tylko delikatnie się odbił od drzwi, przy okazji wolną dłonią gładząc nauczycielkę po policzku.
- Pocieszyć? W jaki sposób? - wyszeptał tuż przy jej uchu dźwięcznie niskim głosem. Miał nadzieję, że to zwyczajnie ją rozproszy na tyle, żeby mógł z nią zrobić co planował. Korzystając z tego, że panna była aż w nazbyt chęci na coś nieczystego, pociągnął ją do łóżka, przy okazji odpinając swój pasek od spodni, tam postarał się, żeby wszystko wyglądało prawdziwie, seria pocałunków, o ile ona chciała, ale raczej pewnie nie miała nic przeciwko. Może nawet dał zdjąć z siebie kilka ciuszków, sam pozbył się części jej garderoby. Kulminacyjnym momentem chwili było niezwykle szybkie przywiązanie jej rąk paskiem od spodni do ramy łóżka, albo czegokolwiek w zasięgu. Elijah odsunął się po wszystkim oblizując wargi. - No, teraz powinno być lepiej, pani kochana moja. Korzystając z chwilowej niedyspozycji, przekażę tylko, że powinnaś się uspokoić i wysłuchać tego co mam do powiedzenia. - uśmiech zszedł z jego twarzy raptownie. Miał tylko nadzieję, że Merlin nie wyobraziła sobie za dużo. 50 twarzy Eliego. Czego się nie robi dla misji?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Wto Mar 03, 2015 8:44 pm

MG

Cóż Elijahowi całkiem łatwo szło udawanie i nawet Merlin kupiła jego grę. Szybko dała się też zaprowadzi do łózka. Jednakże nie miała żadnej ochoty na gry wstępne,takie jak pocałunki itp. Zamiast tego szybko zostawiła chłopaka w bieliźnie i sama dała się obedrzeć z ciuchów do tego stopnia. Cóż wyglądało, że wszystko szło po myśli naszego ucznia. Czy aby na pewno? No więc nie do końca. Gdy wszystko z wolna zmierzało do punktu kulminacyjnego przekrętu chłopaka okazało się, iż dziewczyna nagle zasnęła. W takiej sytuacji raczej chłopaka grzecznie nie wysłucha. Z drugiej strony cnota Elijaha też już nie była zagrożona. Pytanie tylko co w takim razie biedna broń ma teraz zrobić. Czekać? Budzić? A, może porwać? Wszystko kuszące, jednak posiadające swoje wady...
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Wto Mar 03, 2015 9:03 pm

Zasnęła. Elijah nawet nie wierzył w to co widzi, już miał nawet wykazać inicjatywę, a ta... zasnęła. Tak po prostu... Chłopak w pierwszym momencie miał dość zdezorientowaną minę, bo zwyczajnie nie wiedział co ma robić. Pierwszy raz podczas tej misji poczuł zaskoczenie. I to w takim momencie? Po chwili otrząsnął się tego dziwnego letargu i zaśmiał się. No nieźle. Nauczycielka była po prostu alkoholiczką, której się "zapomniało" na misji. A on sam zaczął w głowie sobie tworzyć jakieś historie o potworach i tym podobnych. Bez sensu. Ale dobra, czas się było zająć tym czym musiał, czyli przetransportowaniem pani Merlin do Shibusen. W sumie to nie interesowało go zbytnio jej zdanie, więc postanowił nie budzić. Ubrał się z powrotem w pierwszej kolejności, by następnie ubrać kobietę. W końcu nie chcielibyśmy, żeby ktoś ich tak zobaczył.

Zablokował drzwi krzesełkiem, upewniając się wcześniej, że na korytarzu pusto. Potem zostało tylko bezpiecznie sprowadzić panią nauczyciel na dół przez okno, co mogło stanowić nie lada problem zważywszy na jej posturę i wagę. Chłopak przeszukał dokładnie pomieszczenie. Jeśli znalazł linę, w co wątpię, było pół biedy, jeśli nic takiego nie miał, poleciał innym sposobem. Przemienił swoją rękę w ostrze kosy, ale bez ostrza, a następnie zsunął się na dół, uważając na panią Merlin. Jeśli spadła, to musiał to przeżyć, a także próbował asekurować upadek sobą, ciężka była w końcu. Miał nadzieję, że pijaczka to przeżyje, ale nie było podstaw, żeby coś jej się stało. Elijah pomimo obojętności nie miał intencji w tym, żeby spotkała ją krzywda. Wolał też uniknąć pytań, więc zwyczajnie nie skorzystał ze schodów.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Sro Mar 04, 2015 4:36 pm

MG

Po zebraniu szczęki z podłogi po małym szoku Elijah przygotował sobie nowy plan działania. Z ubraniem się, zablokowaniem drzwi oraz innymi prostymi czynnościami nie miał większych problemow. Schody zaczęły, się gdy czarnowłosy wziął Merlin na ramię i próbował wyjść przez okno. Cóż kobieta do lekkich nie należała, więc stanowiła dość znaczne obciążenie, co przy wychodzeniu przez okno z pewnością pomocne nie było. Warto też zaznaczyć, że liny nie znaleziono, więc trzeba było skorzystać z trudniejszej opcji. Początkowo to się udawało, lecz pod koniec jedna z desek pękła a Eljah z niewielkiej wysokości spadł na plecy, a kobieta na niego. Cóż Merlin w końcu dopięła swego i leżała na czarnowłosym, choć trochę w innych okolicznościach niż chciała, czyli w ciuchach, no i była nieprzytomna. No ale pytanie co teraz... Pociągi tu nie jeździły więc trzeba było znaleźć sobie jakiś inny transport do większego miasta.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Sro Mar 04, 2015 5:17 pm

A jednak coś musiało pójść nie tak. Całe szczęście ludzi tutaj niet, więc nikt nie widział tego upadku. No i nikomu nie będzie żal złamanej deski. Upewniwszy się, że Merlin nadal jest nieprzytomna i nie zgłasza sprzeciwów, z niewielkim trudem podniósł się z nią na nogi. Wiedział, że to nie będzie ciekawa przeprawa, ale musiał jakoś dotrzeć gdziekolwiek. Pytanie ludzi o przewózkę nie wchodziło w grę. W końcu wyglądał jak morderca, ewentualnie porywacz, który jest gwałcicielem.Chwilę się zastanawiał nad tym co robić i gdy absolutnie nic nie przyszło mu do głowy zaczął iść piechotą! Oczywiście miał nadzieję, że kogoś zatrzyma "na stopa" i wtedy będzie mógł sprzedać bajkę o nawalonej siostrzyczce, która tak się spiła w tej wiosce, że nie mieli jak wrócić, więc ciągnie ją jakoś. Chłopak nawet sobie pomyślał, że to świetne ćwiczenia na mięśnie. W końcu laska była tak trochę na wpół niesiona a na wpół wleczona. Expić trzeba w końcu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Sro Mar 04, 2015 11:53 pm

MG

Cóż Elijah nie przejmując się przeciwnościami losu i odległością od sąsiednich miast zdecydował się zwiać z tej miejscowości nim ktoś w ogóle go zobaczy. Czy to było możliwe? Hmm, niby ta, choć mało prawdopodobne. Lecz w tym przypadku nawet jeśli ktoś by go zauważył to raczej bałby się zareagować aby też nie zostać porwanym. Po żmudnej i wędrówce z dodatkowym balastem udało się brunetowi zaciągnąć Merlin kawałek poza wioskę. Po tym też wyczynie musiał zrobić chwilę przerwy. Gdy tak zbierał siły srało się coś raczej czego się nie spodziewał, a mianowicie porwana się obudziła.
- Och? Kim jesteś? Czemu mnie tu zaciągnąłeś? - Spytała spokojnym i opanowanym tonem.
O dziwo nie okazywała oznak ani kaca, ani dalszego upojenia alkoholowego. Heh, chyba to się nazywało stalową głową.Co ciekawsze nie kojarzyła chyba też Elijaha.
Powrót do góry Go down

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Czw Mar 05, 2015 12:24 am

Mogłem ją związać... Chłopak stwierdził w myślach z przekąsem. I zaklebnować. Tak. To byłoby o wiele lepsze wyjście. Westchnął do siebie i przewrócił oczami.
- Serio musimy przez to znów przechodzić? - rzucił do pani Merlin i wyprostował się w siadzie lekko. Może to nie był taki zły pomysł, żeby ją wiązać? - Nazywam się Elijah Aiden Lief. Uczeń EAT w zawodówce Śmierci znanej także jako Akademia Shibusen. Otrzymałem misję, żeby panią znaleźć. Ale alkohol stanął na mej drodze, więc po prostu zabrałem cię ze sobą. Wiesz, powinnaś mi być wdzięczna. Zasnęłaś tak po prostu, a krok dalej była zgraja wielkich facetów, gotowych zrobić z tobą co tylko zamarzą. Z twoimi walorami wyglądowymi powinnaś być ciut bardziej ostrożna. A przynajmniej uważać gdzie się rozpijasz. - mówił typowym dla siebie, monotonnym głosem, patrząc się na nauczycielkę zmrużonymi oczami. W sumie sam był już zmęczony tą misją, marzył tylko o tym, by wrócić do swojego akademika. Oh wait, jest po drugiej stronie kuli ziemskiej z obcą babą. - Masz dwie opcje. Możesz nie iść ze mną, a wtedy złożę raport, że nic ci nie jest i zwyczajnie nie chciałaś wrócić do akademii, albo iść ze mną. Wybór należy do ciebie - podniósł się z ziemi, uznając, że to koniec jego misji. Ona wybiera. - Przypomnę tylko, że już przeszedłem kawałek i wioska nie jest najbliżej. - Wyciągnął z kieszeni papierosa i zapalił go, rozglądając się po pustym otoczeniu. Droga i nic więcej. - To jak?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   Czw Mar 05, 2015 1:49 am

MG - koniec

Merlin w spokoju wysłuchała tego co do powiedzenia miał nasz czarnowłosy. Na wzmiankę o shibusenie nieco zbladła. Szybko jednak zmieniła go na bardziej zamyślony widocznie nad czymś się zastanawiając. Co do reszty wykładu jakoś nie wyglądało by miała go sobie wziąć do serca a na postawione ultimatum nieco westchnęła.
- W porządku, skoro jednak kogoś wysłali po mnie to chętnie pójdę. - Odparła spokojnym z neutralną miną. - Ale zdajesz sobie sprawę, że łatwiej będzie się wrócić po wóz do tej wioski niż przechodzić drugie cztery razy tyle do kolejnej? - Spytała zamyślona i w sumie nieco zdezorientowana postępowaniem chłopaka.
Uzyskawszy jednak jakoś konsensus dotarli do dyrcia, gdzie wytłumacz całą sprawę.

Nagroda 7 dusz.
Powrót do góry Go down
Sponsored content


PisanieTemat: Re: Karczma "Pod zakrzywioną podkową"   

Powrót do góry Go down
 
Karczma "Pod zakrzywioną podkową"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Karczma "Męty i odmęty"
» Karczma
» Karczma "Pod Niedźwiedziem"
» Karczma "Mały Pony" i Stajnie
» Karczma

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Reszta Świata :: Wioski :: Wioska Loew-