IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Schody

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Uczeń EAT
Posty : 400
Data dołączenia : 20/02/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Schody   Pią Lut 20, 2015 7:43 pm


Znak szczególny Zawodówki Śmierci, tak z widzenia? Absurdalnie wielkie, długie, masywne białe schody prowadzące do wejścia szkoły. Z czasem można się przyzwyczaić do przebywania takiej trasy codziennie, jednakże pierwszaki i nowa kadra placówki zwykle na początku mają wcale mały problem przed sobą.


Ostatnio zmieniony przez Elijah dnia Nie Maj 24, 2015 8:32 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t82-nienawidze-cie-elijah-2015
Gość

Gość

PisanieTemat: Re: Schody   Nie Maj 24, 2015 8:15 pm

Startuję od numeru pięć, przy piętnastym moje drżące -ale napewno nie z podniecenia- nogi odmawiają współpracy, a przy schodku oznaczonym numerem dwudziestym piątym i trzy czwarte urządzają natychmiastowy strajk, czemu towarzyszy potężne chrupnięcie i jedno wielkie "buch", po którym osuwam się spocona na turystyczny plecak, większy niż trzy mnie razem wzięte. Dyszę i sapię nieprzyzwoicie i zadzieram głowę wysoko w górę, żeby zauważyć zamglony -przez pot wdzierający się między oczy- majestatyczny gmach Zawodówki Śmierci gdzieś daleko daleko ponad moją rozczochraną głową.
Sranie w banie, a nie majestatyczny.
-Chciałyście strajku, kochane nóżki? -ze złością kopię plecak i syczę z bólu, a zaledwie chwilę później siadam na schodkach gdzieś w połowie drogi prowadzącej na szczyt. -No to macie strajk. Miłej zabawy.
Kręcąc głową otentacyjnie wyjmuję jakiś pierwszy lepszy tomik poezji zakupiony dobre dwa lata temu na targu w Czechach i udaję, że zagłębiam się w lekturę, kątem oka nadal obserwując jednak tłumek uczniów, spieszących na dziedziniec z prędkością trudną nawet do zrachowania. Faeria barw i różności sylwetek zadziwia od samego początku. Ogłusza. Zaciekawia. Omamia.
Ciekawe jak to będzie,  tam, na górze. Nigdy nie chodziłam do żadnej szkoły. Może jestem już za stara? Może list od dyrektora był jedną wielką pomyłką? Przecież w "Trupciuszku" aż huczało od plotek, że przecież dyrektor, że Ashling Weiss, że porwanie, że śmierć i zniszczenie. A jedna mała biedna i nic nie znacząca Yuriko Hana pragnęła przecież tylko jednego. Czy to na pewno aby tak trudno nagiąć zasady i dać dziewczynie to, czego chce?
Nie sądzę.
Coś bardzo nie sądzę.

Kręcę głową po raz kolejny i jak na złość próbuję skupić się na rozłożonym na kolanach tekście, ale przez niepojętą w rozumowaniu tremę literki rozpływają się i nachodzą na siebie wzajemnie, tworząc jedną wielką, trudną do zrozumienia gęstą sieć.
Może teraz akt V? Mrugam oczyma raz i drugi. Znam go prawie na pamięć.
"Ciągle to jutro, jutro i znów jutro
Wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia
Aż do ostatniej głoski czasokresu;
A wszystkie wczora to były pochodnie,
Które głupocie naszej przyświecały
W drodze do śmierci. Zgaśnij, wątłe światło!
Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swoją rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie...''
Oczywiście, że znam całą resztę. Jak i inne moje tomiki, którymi wyłożony jest mój plecak w dwóch trzecich. Odwracam się za siebie i wpatruję się przez chwilę w migające, drobne sylwetki uczniów Akademika. Mojego nowego, jakże odmiennego i wyczekiwanego zarazem życia.
''W nicość przepada – powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą”
Powinnam się stąd w końcu ruszyć. Babcia Mizusu nie zaopatrzyła mnie przecież w żaden przydany namiocik.
Co ja gadam. Przecież nawet kurtki przeciwdeszczowej nie posiadam.


[Kolejne nudne przemyślenia i naście wersów Hamleta później, Yurii kieruje się pod Akademik Żeński Zawodówki Śmierci.]
Powrót do góry Go down
 
Schody
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Schody przed szkołą
» Ruchome Schody
» Na zewnątrz
» Spiralne schody
» Schody

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Death City :: Akademia Shibusen-