IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabryś i ludzie, którzy z nim wytrzymują

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

avatar
Nauczyciel
Posty : 52
Data dołączenia : 21/02/2015

PisanieTemat: Gabryś i ludzie, którzy z nim wytrzymują   Sob Lut 21, 2015 8:12 pm


Dee-Dee the death

A taka jedna psycholożka, która męczy mnie pracuje w Shibusen. Jest dziwna. I nie rozumiem jej. Jest na liście osób, którzy każą mi jeść, czyli tej niechybnie złej. Ale osobiście jest spoko, często mówi do mnie tym matczynym tonem. Jestem za młody o jakieś tysiąc lat, żeby ją zrozumieć. Osobno jest moją władającą. Dee dee the potworzyca ftw.


Yves

Człowiek, który jest jednym z najważniejszych osób mojego życia i nie mówię tutaj o byciu w relacji władający broń, ponieważ oboje przynależymy do tej samej grupy. W dodatku jestem nauczycielem... a on uczniem... To się nie powinno dziać. A dzieje. Wszystko rozbijało się o seks, a potem przyszedł czas na weryfikację uczuć, stwierdzenie czego tak naprawdę się oczekuje od drugiej osoby. No i wyszło, że teraz jesteśmy parą? Nigdy nie myślałem, że zdobędę taką relację z kimkolwiek. Nigdy nie łudziłem się, że ktoś może mnie chcieć. Dlatego teraz będę się starał z całych sił to podtrzymać. Nie spierdolę tego. Mowy nie ma.


Welt

Khhh, ta dziwna, mała dziewczynka, która potrafi dać okropny ból głowy i jeszcze nawet nie wiedziała czym jestem! Czujecie tą zniewagę? Naprawdę myślała, że jestem księciem z rodu duchów wampirów broni... eee makarena... Nie wiem co mam z nią zrobić, bo jest moją uczennicą. Pochwalić, że poradziła sobie z przeciwnikami, czy może zganić za to, że jest dziwna? Ale no zawsze może zabić kogoś swoim IQ! Powinienem jej po prostu życzyć szczęścia na zajęciach z Emilianem. Biedaczka.


Ivy

Człowiek, który jest bólem w okolicach tyłka i to nie w tym dobrym znaczeniu. Choć może i tak? Nigdy go nie rozgryzłem, stracił dziecko i żonę, to musi być okropne uczucie, ale czasem powie mądre rzeczy. No i wyciągnie z doła jak trzeba. Często zabija na misjach beze mnie, żebym nie musiał na to patrzeć. Koniec końców jest dobrym człowiekiem, a raz zrobił mi nawet jajecznice. Smakowała jak karton. Ale wszystko tak smakuje przecież.


Ashling

Kobieta, którą zabrałem do szkoły. Myślałem, że jest bezdomna, a ja jakoś zawsze miałem miększe serce dla ludzi bez domu. No bo wiecie, oni nie mają gdzie wrócić po pracy, której zresztą też nie posiadają. Ale to nieważne już chyba. Kobieta okazała się bronią, w dodatku dość dużo wiedziała i koniec końców stała się nauczycielem. Pokręciłem nosem, ale w sumie stała się mi bliska. Ech, mała wyszczekana, głośna. Istne przeciwieństwo, a jednak czułbym dyskomfort, gdyby jej zabrakło. Szczególnie, że jako jedyna wie o mojej niedoskonałości. Dowiedziała się w strasznie głupi sposób, a jednak nie przeszkadzało jej to. Teraz ma w moim życiu status "a niech tylko ktoś ją tknie, to pożałuje każdej sekundy swojego marnego istnienia."





Potrzebujesz obrazka do relacji z Gabrielem?

   

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://deathcity.forumpl.net/t104-postrach-uczniow-maruda-herond
 
Gabryś i ludzie, którzy z nim wytrzymują
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Nauczyciele fabularni
» Tysiąc reakcji na tysiąc sytuacji
» Kronika rodu Bolton
» Ludzie Baratheonów
» Ludzie Tully'ch

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Death City :: Off-top :: Relacje-